Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Byłam u Niej chyba raptem ze 2 czy 3 razy, bo potem to już tylko od gina brałam recepty na tę Rovamecynę. Nie pamiętam niestety jak się nazywała.:-(
I duzo lepiej sie teraz czuje, bo to co mi sie na glowie wyrabialo to masakra. Fotki nowej fryz wlepilam za mamuskach czerwcowych;-)

Normalnie trudno się połapać....


No kurna, ręce mi opadły.
Jej chłopak, który sfinansował wycieczkę (bo moja Siostra forsy nie ma, ale ma Mu sukcesywnie to spłacać), jest wściekły jak osa. Dziwię się że Jej nie zabił.
I teraz, jutro Siostra będzie dzwonić do Ambasady, ewentualnie do Biura Paszportowego czy coś się da zrobić, czy mogą Jej wydać jakieś pozwolenie czy coś. Ale jeśli nie??? Musi znaleźć kogoś na zastępstwo. Mama sama nie poleci, bo w życiu sama nie była i to jeszcze za granicą. Do wyboru ma dwie osoby - mnie albo Ciotkę. Jeśli Ciotka się zgodzi, to ok, trzeba będzie tylko zająć się Babcią, ale jeśli nie??? To wygląda na to że ja będę miała przymusowy wypad na wariata. Z jednej strony byłoby super, bo w Egipcie nie byłam i pewnie szybko nie pojadę, ale z drugiej.... Nie dość że wtedy byłoby na wariata pakowanie, załatwianie urlopu itd., to jeszcze musiałabym zostawić dzieci na tydzień, Tomek musiałby wziąć urlop żeby z Magdą zostać, bo nie dałby rady sam dzieci odstawiać do szkoły i żłobka, jechać do pracy a potem odbierać na czas. Nie mówię już o tym, że nie mam forsy ani żeby wziąć ze sobą, ani żeby Jej oddać za siebie. No kurna, taki numer to tylko moja Siostra może wyciać.
Szkoda mi Jej, bo załamana jest okropnie, ale z drugiej... no kurna jak można być tak bezmyślnym?????
A nie daloby rady jakos na wariata zamienic wycieszki np.na Grecje? albo cos w tym stylu? Chociaz ja tam na Twoim miejscu polecialabym z mama...tydzien szybko zleci...rodzinka jakos sobie poradzi napewno...A Ty moze bedziesz miala wakacje zycia :-)Dorotka, ja w czasie ciąży miałam abonament w Lux Medzie i tam chodziłam do gina, więc i tam poszłam do lekarza zakaźnego. To było w przychodni na Racławickiej, ale z tego co pamiętam ta lekarka - bardzo młoda i przesympatyczna dziewczyna - pracowała właśnie w zakaźnym na Płockiej i tam robiłam na Jej zlecenie avidność. Była naprawdę bardzo w porządku, bardzo mnie pocieszała, bo też byłam załamana. A z wynikami to było tak, że dzwoniła do mnie na komórkę i sama mi dała swój telefon żebym Ją alarmowała jakbym miała pytania.Byłam u Niej chyba raptem ze 2 czy 3 razy, bo potem to już tylko od gina brałam recepty na tę Rovamecynę. Nie pamiętam niestety jak się nazywała.:-(
A co do wyników, to pierwszy w listopadzie (czyli ok. 2 miesiąca ciąży) miałam IGG 141 a IGM 2,69. Potem w styczniu miałam IGG 116 a IGM 2,38, a w marcu badali mi tylko IGM i wynosił 2,59. Nie pamiętam ile mi ta avidność wyszła, a kartkę mam chyba u Babci, bo wtedy tam mieszkałam. Ale pamiętam że wynik był bardzo niejednoznaczny i zupełnie nie można było z niego wysnuć czy to stare czy nowe zakażenie.
Ty masz wyższe oba współczynniki, ale wiesz, ja też lekarzem nie jestem. Myślę że Rovamycyna Cię nie ominie, ale na pewno pomoże.

Póki co, nawet napisanie posta nie jest intuicyjne
No ale może to moja wina...

No Twoja siostra to jest ostro walnięta! Cóż, może to ją czegoś nauczy... Moja znajoma twierdzi wprawdzie, że ludzie uczą się nie na błędach, a na sukcesach, jednak ja nie do końca się z nią zgadzam ;-)
Darł się, robił histerie, wrzeszczał, tupał i ogólnie był "słodki"
Przelecieliśmy wichrem przez to, po co przyszliśmy i w 20 minut nas tam nie było
No, cóż za miłe przedpołudnie 
no faktycznie ze to na wariata, nawet jak dla takiego cygana jak ja :-) sluchaj najwyzej zrobisz sobie wycieczke do Egiptu, nie ma tego zlego...jak all inclusive to wiele nie potrzebujesz kasy ( a nawet nic), lezec na plazy i tyle ;-)gorzej z malzem, ktory bedzie miec wszystko na glowie, chyba musisz glownie z nim pogadac no i jak w pracy zareaguja jak z nienacaka poprosisz o urlop? 
Sama mam ostatnio mysli zeby sie ciachnac na krotko