Dzagud
mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Dziewczyny, to gratuluję budzących się Mężów. Mój wprawdzie uwielbia Madzię - i to z wzajemnością z tego co widzę
, ale jemu to armaty mogą nad uszami strzelać i się nie obudzi, a co tu mówić o płaczu dziecka. Poza tym, ja jestem wprawdzie śpioch i zegarka czy dzwonka do drzwi mogę nie usłyszeć, ale wystarczy że Magda powie "a" a ja już jestem przy Niej. Więc tak naprawdę mój Mąż ma niewiele okazji żeby w nocy usłyszeć taki prawdziwy koncert.
, ale jemu to armaty mogą nad uszami strzelać i się nie obudzi, a co tu mówić o płaczu dziecka. Poza tym, ja jestem wprawdzie śpioch i zegarka czy dzwonka do drzwi mogę nie usłyszeć, ale wystarczy że Magda powie "a" a ja już jestem przy Niej. Więc tak naprawdę mój Mąż ma niewiele okazji żeby w nocy usłyszeć taki prawdziwy koncert.


no i karmienie mniej więcej co godzinę dzisiaj. jutro mamy wizytę u pediatry, zobaczymy ile Michaś przybrał na wadze i czy w ogóle, bo wydaje mi się, że on się nie najada:-( obym się myliła
ale wtedy nie miałam fiutka na widoku tylko go przytulałam... spróbujemy przy najbliższej okazji, ponadto mamy zaczerwienienie wokół odbytu i sie też martwie bo jakoś zejsc nie chce...