reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Dziewczyny, to gratuluję budzących się Mężów. Mój wprawdzie uwielbia Madzię - i to z wzajemnością z tego co widzę:-D, ale jemu to armaty mogą nad uszami strzelać i się nie obudzi, a co tu mówić o płaczu dziecka. Poza tym, ja jestem wprawdzie śpioch i zegarka czy dzwonka do drzwi mogę nie usłyszeć, ale wystarczy że Magda powie "a" a ja już jestem przy Niej. Więc tak naprawdę mój Mąż ma niewiele okazji żeby w nocy usłyszeć taki prawdziwy koncert.
 
reklama
mój przylepa właśnie zjadł i śpi, mam chwilkę dla siebie;-)
Dzagud to widzę, że nasi mężowie mogą sobie ręce podać;-) choćby się paliło i waliło, to mój się nie obudzi (no może jakby te armaty... ale raczej w niego a nie koło niego) jedyne, co go obudzi to jego komórka:szok:
dorotko przekaż córeczce, że ładne kwiatki wybrała dla tatusia;-):tak:
 
pomyłka, przylepa nie bardzo śpi... właśnie był alarm... a ja padam na pyszczek...
ząb boli, w weekend zaliczenia w szkole (5 przedmiotów, z czego 4 w niedzielę) a ja mało co umiem:no: no i karmienie mniej więcej co godzinę dzisiaj. jutro mamy wizytę u pediatry, zobaczymy ile Michaś przybrał na wadze i czy w ogóle, bo wydaje mi się, że on się nie najada:-( obym się myliła
 
Kotek, Anni, Dorotko piękne są wasze dziewczyny, niech Wam zdrowo rosną!!!

A ja trochę zmartwiona jestem, bo wczoraj byliśmy na pierwszej wizycie u pediatry (w zasazie pojechaliśmy tylko zapisać się do przychodni, ale korzystając z okazji postanowiliśmy zapoznać się z pediatrą). Pan pediatra na wstępie przeprowadził z nami długą rozmowę a potem bardzo dokładnie zbadał synia i zaniepokoiły go dwie rzeczy -jakieś szmery w serduszku, ich powodem może być niedomknięta jeszcze przegroda i będzie trzeba poobserwować czy się wszystko unormuje czy nie :-( A druga rzecz to problem z lewym bioderkiem - dostaliśmy namiary na dobrego ortopedę i mamy się udać za dwa tygodnie skontrolować to bioderko czy czasem nie zanosi się na dysplazję stawów biodrowych:-( ech już się naczytałam o tych problemach i spać w nocy nie mogę..
 
szopka wszystko będzie dobrze. nie czytaj za dużo. im mniej będziesz teraz wiedzieć, tym mniej będziesz się denerwować (a nerwy nie są wskazane). ciesz się, że lekarz wykrył to juz teraz, a nie za X czasu. (ja przynajmniej tak sobie tłumaczę naszą sytuację) trzymam kciuki, żeby maluszek był zdrowiutki
 
szopka na pewno szybciutko dacie sobie radę z ewentualnymi problemami, u nas też położna zauważyła że bardzo mała jest dziurka w siusiaku i mówi że może być problem ze stulejką i kazała obserwować czy robi się pecherzyk jak Eryk sika- że niby jak ja mam to zrobić , fakt że już dwa razy mnie ojszczał ;-):-D:happy2: ale wtedy nie miałam fiutka na widoku tylko go przytulałam... spróbujemy przy najbliższej okazji, ponadto mamy zaczerwienienie wokół odbytu i sie też martwie bo jakoś zejsc nie chce...

Rozmawiałam właśnie z Blanes serdecznie was pozdrawia i nie maja możliwosci posizgniecia neostrady na tej ich wiosce ale jutro przyjdzie gosc od sieci radiowej sprawdzic czy jest u nich zasieg. Trzymamy wiec kciuki żeby sie udało:D
 
Widzę że już pierwsze stresy poporodowe związane ze zdrowiem maluszków się pojawiają.

Do tej pory martwiłam się żeby w ciąży i podczas porodu nic się nie stwało albo nic nie wykryli. I naiwnie marzyłam że na tym koniec.

A teraz się okazuje że co wizyta u lekarza to coś może wyskoczyć. Ale jak tu nie sprawdzac czy wszystko jest ok?
Udało mi się znaleźć termin na badanie bioderek u mojej żabki. Boję się diagnozy bo ona jedną nóżkę zawsze podwija :baffled:
 
kurcze dziewczynki, co się dzieje z nami i naszymi maluszkami? czy są między nami takie, które nie mają zmartwień? ja już mam jakies schizy, bo mały jak leży na pleckach to częściej odwraca główkę w lewą stronę, a jak już w prawą, to raczej przekręca się cały, a nie tylko głowę... (z resztą od początku sam się odwraca na bok i w pozycji pionowej już po pierwszym tyg dość długo potrafi utrzymać główkę, co akurat mnie cieszy) no i badania przesiewowe miał robione i wyszło, że ze słuchem wszystko ok, a teraz nie reaguje na grzechotkę (tzn nie odwraca główki jak mu chałasuję za uszkiem)- na dodatek po antybiotykach zmienili kartkę w książeczce zdrowia, że istnieją czynniki uszkodzenia słuchu, co mnie dobiło, jak to zobaczyłam
sama nie wiem, czy czytać wszystkie wyniki i cokolwiek wiedzieć, czy czekać, aż lekarze cos powiedzą
 
reklama
Kachasku nie przejmuj się brakiem reakcji na grzechotkę, nasz mały czasem zareaguje a czasem nawet ogromny nagły hałas go nie wzrusza a słuch miał badany i wyszło że wszystko ok. A to że wpisali w książeczce że istnieją czynniki ryzyka nie oznacza jeszcze że ze słuchem coś jest nie w porządku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry