Dziewczyny, też się niepokoję nieobecnością Sorgi. Tak sobie już pomyślałam, że może by trochę wtajemniczyć naszych Meżulków w forum? To znaczy np. umówić się z nimi, że gdyby coś z nami było - jakiś nagły wyjazd, pobyt w szpitalu czy coś, to żeby skrobnęli parę słów do reszty? Co Wy na to?
A co do mojej pracy, to dzięki za gratulacje. Dziś padam z nóg, bo nalatałam się jak głupia, żeby załatwić składanie dokumentów, obiegówki itp. Ale już oddałam i czekam na termin obrony - prawdopodobnie ok. 15 lub 22 stycznia. Całe szczęście że już będzie po wszystkim. Im szybciej tym lepiej.
A Ty Blanes bierz się do roboty, bo w drugim miesiącu masz najwięcej powera, a w trzecim zaczniesz być zmęczona. A jak Maksik się urodzi, to będziesz mieć ważniejsze sprawy na głowie.

Ja za licencjata mogłam się wziąć dopiero jak Weronika miała 1,5 roku. Wcześniej nie dało rady.