hej wszystkim z rana :-)
u was tez tak zimno???
martadelka współczuje nocki, oby było lepiej, gratulacje dla Emilka i jej 10 zebolków
co do bycia samej w tygodniu bez mojego G. to według mnie do wszystkiego mozna sie przyzwyczaić i z czasem jest coraz lżej cos zaplanowac, gdybys musiała sma wszystko ogaraniac to tez bys dawała rade, ale ja widze po sobie ze jak jestem sama to potrafie wszystko zoorganizowac i zrobic wszystko co zaplanowałam na dany dzień, a jak G. jest w domu na weekend to sie rozleniwiam i nic nie ogarniam, bo nic mi sie nie chce bo wiem ze mam w nim pomoc i jak ja czegos nie zrobie to on zrobi, wiec w weekendy ostatnio mam lenia i sama sie złoszcze na siebie
mrsmoon rzeczywiscie Majce te zębolki w dziwnej kolejnosci idą, ale chyba różnie bywa u dzieciaków
fajnie ze masz siostre u siebie zawsze ci lzej z małą
traschka super ze urlop sie udał, co do wesela w pełni cie rozumiem, mi tez sie wcale siedziec tam nie chciało, ale głupio mi było odjezdzac wczesnie ze wzgledu ze to wesele bardzo dobrej kolezanki, sporo znajomych było no i mój G. bawił sie przednio....
ale powiem wam ze cały czas myslałam jak tam Mati w domu, czy ładnie śpi czy sie budzi, a okazało sie ze spał pieknie cała noc jak zawsze gdy jestem w domu, wiec oczywiscie to myslenie to moje przewrazliwienie ze z kims mu gorzej siedziec niz ze mną....