eli88
Fanka BB :)
Princi z tym płaczem to się zgadzam, aczkolwiek jest jeden rodzaj płaczu na który nie reaguję totalnie... gdy potrzebuję odrobiny wolnej ręki i odkładam Hanie do łóżeczka.. zwłaszcza gdy jest już pora na spanie a ta zaczyna wyć niczym syrena pogotowia... po prostu daje zabawke smoczka i wychodze z pokoju a ona tak sobie wyje we swiat aż w koncu pada ze zmęczenia.. ostatnio robi to coraz rzadziej, bo chyba się zorientowała, że niewiele to da.....


...Takie małe stworzonko przecież nic jeszcze nie rozumie. Ale to moje zdanie, wiem że nic jej się złego nie stanie, jest przecież bezpieczna w łóżeczku. Ja bym chyba tak nie umiała