SMS od AniCho
Chcieli ją już ciąć od razu po przyjęciu do szpitala, od razu z IP na trakt porodowy mimo braku akcji. Dostała kroplówkę, zadzwoniła do sowjej gin i lekarz dyżurny przyszedł i powiedział, że albo będzie ją ciął po północy albo jutro rano po obchodzie jak już będzie ginka Ani. Ania oczywiście wolała swoją lekarkę, tym bardziej że P. będzie mógł z nią być dopiero rano... Tak więc Kochane, jak wstaniemy to być może Haneczka będzie już tulona do piersi Ani :-)