justyna
Fanka BB :)
o matko ile postów
szalone baby 
ja tez kiedys gdzies to słyszłąam ze to ma wpływ na naturlaną flore bakteryjną itp ! ale ja kąpałam Liwutka codziennie i teraz tez podstawa a jak była mała i w pieluche zrobiła grubszą sprawe to tez mycie było !!!
a co do kikutka to my nie stresowaliśmy sie nim pdczas kąpieli. owszem nie moczyło sie go ale i tak był mokry bo z brzuszka woda leciałą potem tylko do sucha sie wytarło i namaziało własnie gencjaną na spirytusie ! polecam ten secyfik bo szybko i skutecznie potraktował kikut a z brudzeniem nie bło problemu bo chowął sie kikut pod pieluszke !!
no i widze ze mój ulubiony temat był wałkowany
matko mnie za wariatke mają niketórzy bo fotelik to u mnie podstawa !!! jak jechaliśmy i Liwia okrutnie płakała to zjeżdzaliśmy na bok i wtedy brąłam ją na rece i jak sie uspokoiła to spowrotem do fotelika !!!
poza tym niezapomne min położnych jak przyszłam z fotelikiem
głupie komentarze itp !! ale ja i tak wiedziałam swoje !!! a położna mi mówi a przeciez nie jedzie pani z nią w jakąś daleką trase a ja jej a pani myśli że wypadki zdarzają sie tylko na autostradach albo jak sie jeździ daleko ?? i zagwarantuje mi Pani ze jak powioze ją na rękach że nikt mi w tym czasie nie uderzy w auto albo mąż nie bedzie musiał gwałtownie hamować bo np ktos mu wtargnie na jezdnie ??? no i juz nie dyskutowała
dla mnie poprostu uważanie ze ten jeden raz nic sie nie stanie to jest poprostu nieodpowiedzialne i juz !!!
poza tym kiedys teściowa mi powiedział ze przesadzam ( bo nie pozwoliłam zeby Liwia jechał na tylnim siedzeniu u nich w aucie jakies 5km ) i pytam sie jej czy można mówić o przesadzie jeśli chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo własnego dziecka ?? efekt taki ze teraz sama upomina sie ze mam zostawić fotelik bo chcą gdzies tam podjechać z Liwią ! nawet jak to jest 500m do marketu to jedzie w foteliku !!
i tu jestem tego samego zdania co Yoka i Marzycielka
hhahaha u nas to samo !!! nawet z tym wjeżdzaniem do garażu sie zgadza
znając nasz kraj to pewnie przepis z czasów kiedy królowały syrenki i fiaty na drogach !!!
spróbuj maścią majerankwą pomaziać mu pod noskiem to powinno mu przetkać nisek a nie śmierdzi tak jak jakaś mentolowa czy cuś !!!
no i słusznie !!! u nas Liwia spała w pokoju z otwartymi drzwiami a ja obok oglądałam tv albo ktos siedział i nie szeptaliśmy, albo nawet spała w tym samym pomieszczeniu co leciało radio i kilka osób rozmawiało !! efekt taki że teraz psy ujadają, ojcieć chrapie ze tłumik by mu sie przydał, matka z gracją wchodzi do sypialni
a ona śi w najlepsze i ani nie drgnie !!!
koleżanka to nawet dzwonek odłaczała i telefon, zasuwałą żaluzje zeby ciemno było jak małe sżły spac w ciągu dnia
ufffffff
szalone baby 
Dziewczyny mam pytanie spotkałyście się z taką opinią żeby dziecka przez pierwsze dwa tygodnie nie kąpać tylko zwilżoną myjką obmywać, bo tutaj tak zalecają.
ja tez kiedys gdzies to słyszłąam ze to ma wpływ na naturlaną flore bakteryjną itp ! ale ja kąpałam Liwutka codziennie i teraz tez podstawa a jak była mała i w pieluche zrobiła grubszą sprawe to tez mycie było !!!
a co do kikutka to my nie stresowaliśmy sie nim pdczas kąpieli. owszem nie moczyło sie go ale i tak był mokry bo z brzuszka woda leciałą potem tylko do sucha sie wytarło i namaziało własnie gencjaną na spirytusie ! polecam ten secyfik bo szybko i skutecznie potraktował kikut a z brudzeniem nie bło problemu bo chowął sie kikut pod pieluszke !!
no i widze ze mój ulubiony temat był wałkowany
matko mnie za wariatke mają niketórzy bo fotelik to u mnie podstawa !!! jak jechaliśmy i Liwia okrutnie płakała to zjeżdzaliśmy na bok i wtedy brąłam ją na rece i jak sie uspokoiła to spowrotem do fotelika !!! poza tym niezapomne min położnych jak przyszłam z fotelikiem
głupie komentarze itp !! ale ja i tak wiedziałam swoje !!! a położna mi mówi a przeciez nie jedzie pani z nią w jakąś daleką trase a ja jej a pani myśli że wypadki zdarzają sie tylko na autostradach albo jak sie jeździ daleko ?? i zagwarantuje mi Pani ze jak powioze ją na rękach że nikt mi w tym czasie nie uderzy w auto albo mąż nie bedzie musiał gwałtownie hamować bo np ktos mu wtargnie na jezdnie ??? no i juz nie dyskutowała
dla mnie poprostu uważanie ze ten jeden raz nic sie nie stanie to jest poprostu nieodpowiedzialne i juz !!!
poza tym kiedys teściowa mi powiedział ze przesadzam ( bo nie pozwoliłam zeby Liwia jechał na tylnim siedzeniu u nich w aucie jakies 5km ) i pytam sie jej czy można mówić o przesadzie jeśli chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo własnego dziecka ?? efekt taki ze teraz sama upomina sie ze mam zostawić fotelik bo chcą gdzies tam podjechać z Liwią ! nawet jak to jest 500m do marketu to jedzie w foteliku !!
i tu jestem tego samego zdania co Yoka i Marzycielka

Ja tam Tuśkę od razu władowałam pod szpitalem do fotelika i 35km do domu przejechała i nic się jej nie stało. I nigdy nie pozwałałam sobie na wypięcie dziecka z fotelika nawet jak darła się wniebogłosy. Czasami jak jechała z nami babcia to myślałam że ją rozerwę na strzępy bo ona jak tylko mała sie skrzywiła to juz ją chciała wypinac i brac na kolana. Przez pierwsze pół roku to zawsze siadąłam z tyłu obok żeby mała mnie widziała a teraz to sama mnie wygania na przód. Ale dzięki mojemu uporowi teraz wystarczy otworzyc drzwi i Tusia od razu ładuje sie w fotelik i karze sie zapinac. Czasami tylko jak wierzdża z tatusiem do garażu to siedzi u niego na kolanach i wtady zawzięcie kieruje.
hhahaha u nas to samo !!! nawet z tym wjeżdzaniem do garażu sie zgadza

eeee mi sie wydaje ze ten przepis nie jest podparty zadnymi medycznymi dowodami to tak jak osoby chore na kręgosłup nie musże tez jeździć w pasach !!!Tak wiem,pasy w ciąży mozna zapiąc pod brzuchem,adaptery specjalne tez są...Ale zastanówcie się-po co jest przepis zwalniający NAS z tego powszechnego obowiązku???Widocznie ryzyko jest i każda z Nas sama podejmuje decyzję. Gdyby to było bezpieczne na 100%,to nie byłoby tematu.
znając nasz kraj to pewnie przepis z czasów kiedy królowały syrenki i fiaty na drogach !!!
Aniu wspolczuje chorobska.
Cyprian ma taki katar ze szok, spi i sie co chwile wierci,przebudza z placzem bo oddychac nie moze...masakra
spróbuj maścią majerankwą pomaziać mu pod noskiem to powinno mu przetkać nisek a nie śmierdzi tak jak jakaś mentolowa czy cuś !!!
No ja nie mam zamiaru przyzwyczajac Oliwki do całkowitej ciszy....bo wiem czym to grozi...moja chrześniaczka tak była chowana i doskonale wiem jak ciężko jest potem funkcjonować....:-)
no i słusznie !!! u nas Liwia spała w pokoju z otwartymi drzwiami a ja obok oglądałam tv albo ktos siedział i nie szeptaliśmy, albo nawet spała w tym samym pomieszczeniu co leciało radio i kilka osób rozmawiało !! efekt taki że teraz psy ujadają, ojcieć chrapie ze tłumik by mu sie przydał, matka z gracją wchodzi do sypialni
a ona śi w najlepsze i ani nie drgnie !!! koleżanka to nawet dzwonek odłaczała i telefon, zasuwałą żaluzje zeby ciemno było jak małe sżły spac w ciągu dnia
ufffffff

Ostatnia edycja:
Marzycielka jestes moim bohaterem z tymi dwoma wielkimi zwierzakami w ciąży
chyba jeszcze mi się to nie zdarzyło


