• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
noo ja tez :( i wiele wiele innych dziewczyn, nie jestem pewna ale wydaje mi sie ze wygralysmy te aukcje i jedna z moderatorek sprawdzajac wszystko juz formalnie zostala poinformowana ze nic takiego nie mialo miejsca i zwyczajnie przejelysmy sie na prozno... moderatorka nawet nie chciala sie wypowiadac chyba rece nogi i wszystko inne jej opadlo..

A gdzie można o tym przeczytać?Masz jakiś link?
Ja też klikałam na tę akcję heh
 
tak a propo depilacji przedporodowej, to mój Gin mi mówił, że jak chcę to mogę użyć kremu, bo szybciej i bez 'zarysowań' :P:P
ale zaznaczył, że tylko przed porodem, nie wcześniej, bo to sama chemia :) a na cc, to muszę się wygolić sporo, bo brzuchol i futrzaka :D
 
A ja właśnie wróciłam z konsultacji z Małym. Okazało się, że musi miec podcięte wędzidełko językowe, dlatego ma takie problemy z językiwm. Wykonuja to tylko w szpitalu...Pojechałam do Chorzowa i okazało się, że lakrze kwalifikujący czy zabieg ma być w znieczuleniu miejscowym czy ogólnym operują....Pani Oddziałowa nas zapisała jednak ale nadal nie wiem co i jak...Na wszelki wypadek ma być na czczo...I z jedzeniem i w piżamką...Jeżeli w miejscowym to ok. 15 wychodzimy ale jezli w ogólnym to drugiego jak wszystko będzie oki...Tylko, że sprawdziłąm sobie, że to piątek...Więc pewnie cały weekend w szpitalu...Jestem przybita, boje się, że badania krwi będą nie tak,że mu coś wykarzą, ze cos mu się stanie pod narkozą i w ogole...Do tego musze tam jechać sama, nie ma kto byc tam ze mną...No i termin...Pani chciała nas zapisac na 17 grudnia no ale to odpada...Więc zapisała nas na 3...Także będe się tam toczyc i jak nie urodze ze stresu to będzie cud....Jeszcze w 18 jade do Katowic, do drugiego szpitala, gdzie oceni go laryngolog z poradni szpitalnej.Tam przynajmniej będe pewna co i jak...Moje lęki się uaktywniają...Czuje się fatalnie...Do tego co dziennie mam bóle brzucha...A w nosie mam to wszystko...
A co do golenia to mnie goli "tam' maż i do porodu tez tak szłam już wygolona..
 
O rany ale sie nałaziłam, do tego jeszcze ciagnący pies na smyczy, brzuszek teraz boli, chyba przesadziłam:/ ledwo doczłapałam się z powrotem, człowiek juz taki nieruchawy....a musze się zebrac i jechać po Wiktorka do przedszkola.

Ja też z goleniem mam problem i ograniczyłam się do jednego golenia przed wizyta własnie, pewnie można i się nie golić ale ja jakoś niekomfortowo bym sie czuła:/ robię to sama z lustrkiem, mąż... też sobie nie wyobrażam jakby miał mi tam gmyrać żyletką hehehe.
Poprzednio przed porodem jak juz bóle miałam to pod prysznicem się oczywiście wygoliłam, i nózki i zośke też hehehe, ale skad włosy na brzuchu macie??? hehe ja ani jednego!


salomi ale przypał z ta laską, mi to zawsze śmierdzą takie akcje bo jak czlowiek w tragedii i załobie to nie wypisuje po forach i pomocy szuka sie raczej gdzie indziej, zawsze to podejrzane! No ale sytuacja jakaś taka była z kolesiem bo linka z gazety wyborczej podawała pamiętam o tym wózku.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry