• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
właśnie poczytałam na jakiś forach, że to normalne,że piecze przy stosowaniu gynofemidazolu, ale ja wzięłam na razie jedną, a on mi kazał 2 na dobę, a przeczytałam, że przy 2 na dobę pieczenie jest nie do wytrzymania,
 
czesc mamuśki.
chciałam wam się o coś zapytać i oczywiście zanim was poczytałam to już zapomniałam hehe
zaliczyłam spacerek do banku bo w portfelu niestety pustki się zrobiły :D gadałam z moją siorą i ona mówi, że w tym szpitalu gdzie ona rodziła to nie potrzebowała prawie nic do siebie i dziecka - wszystko dawali. więc ja już sama nie wiem jakie zakupy robić. muszę zadzwonić do koleżanki, które urodziła 2 dni temu i jej się podpytać jak to wygląda bo ona rodziła tam gdzie ja chcę jechać.

a w ogóle to leci 7 miesiąc a do mnie wracają nudności!! jakaś masakra. były minęły. jakoś po 20 tygodniu tu narzekałam, że wróciły ale znowu minęły. no i teraz znowu... koszmar.
w realu oglądałam kurtki za 60 zł i chciałam sobie kupić ale niestety wypadały jakieś takie małe, że w rozmiar XL to ja się za miesiąc z tym brzuchem już nie dopnę - i pomyśleć, że wcześniej to 38 mi było za duże hehe

i takie głupie pytanie - czy was teraz badanie u gina też boli? bo mnie tak i nie wiem dlaczego. zaznaczam, że ten mój lekarz jest bardzo delikatny i wcześniej to ledwo co czułam, że mnie bada. a teraz się męczę. z tym, że ja to typ panikary i sam ten lekarz się śmiał, że jak ja w 7 miesiącu tak reaguje na badanie to on jednak się boi pomyśleć jak ja przeżyje poród :D no i ja sama też się obawiam.

renczysia trochę już tu napisałaś... ja przynajmniej jakoś ciebie tu pamiętam a są dziewczyny, które rzadko się odzywają i czasami trzeba sobie przypomnieć kto to taki :D
 
Gosia - u nas na Polnej w szpitalu też wszystko dają na czas pobytu - i dla mamy podkłady i takie tam i dla dziecka pieluszki ciuszki kosmetyki. Trzeba mieć tylko rzeczy na wyjście dla dziecka i obowiązkowo na czas pobytu trzeba miec łapki niedrapki. Dadzą również koszulę do leżenia na oddziale no ale wiadomo jak one wyglądają. Ale tak naprawdę nie musisz nic mieć.
Badanie ginekologiczne mnie boli od jakieś czasu ale myślę że to kwestia nabrzmiałości pochwy no i tego że raczej ostatnio się wstrzymujemy z seksem i też pewnie mniej wszystko rozciągnięte jest
 
gosia mnie też boli badanie. Nawet igraszki z mężem są czasem bolesne:/

a oto mój szkodnik:
 

Załączniki

  • figaro3.jpg
    figaro3.jpg
    21,8 KB · Wyświetleń: 42
  • figaro4.jpg
    figaro4.jpg
    18,8 KB · Wyświetleń: 45
Olcia ale super futro:) mój mąż zawsze jak prawi kazanie naszej kici to zawsze mówi "bądź grzeczna bo jak nie to Cię na ciapa przerobię" ale widzę że twojego to by przerobił tak po prostu:) za to że taki miluuuuchny:D:D
 
w sumie to w szpitalu w którym mam zamiar rodzić (olcia, krola zdecydowałam sie na mswia, o ile dotrwam do 37 tyg) trzeba zabrać przybory toaletowe, koszulę, klapki, pieluchy i chusteczki dla malucha...ale ja jestem przezorna ;) kupiłam podkłady, majtki jednorazowe i osłonki silikonowe na sutki...najwyzej jak nie będą potrzebne to je zostawie w szpitalu...
 
Olcia piękny kocur:szok::tak:! Ja od dawna marzę o kocie i właśnie tę rasę brałam pod uwagę lub maine coon. Zależało mi, żeby kicia miała dłuższą sierść ale niekoniecznie tak długą jak pers:no:. Już miałam brać kota do domu gdy okazało się, że jestem w ciąży:sorry:. Więc na razie się wstrzymałam. Myślę jednak, że jak maleństwo będzie już na świecie, to myśl o kocie powróci. Jak nie da rady to sobie chociaż szczurka rasy Dumbo sprawie:-D:tak:, one są prześliczne! Kocham szczury:tak:! Będąc panną miałam ich 9! U mnie w domu zawsze był zwierzyniec i trochę mało mi się wydaje teraz zwierzaczków w domu. Pies, dwa żółwie i jeden już niestety ptaszek tylko.
 
Cudny kotek,a jaki milusi musi być :)
Też miałam kiedyś szczurka,ale dwa tylko,ale nie razem tylko najpierw jednego później drugiego.Mądre stworzonko :)
Ale jak kiedyś dziecko będzie chciało zwierzątko to mój mąż mówił,że zgodzi się tylko na chomika,ewentualnie psa jeśli będziemy mieszkać w domku :)
 
reklama
Cześć dziewczynki.
Olcia kociu superaśny,ja mam persa i dostaję z nim w głowę,gdy nie patrzę buszuje po ławie a jak odejde na chwilke od kompa to częstuje się moją kawą zaciekle,dostawał tyle razy po dupie ale lipa,widocznie kawka z mleczkiem i cukrem to jego namiętnośc,ma coś ze mnie hi hi:-). Mam też psa i tego akurat bardzo żałuję,bo jest okropna,ma rok a sika i robi kupe w domu od małego. Ma któraś psa z podobnymi problemami,bo ja już nie daje rady ciągle na kolanach sprzątać całej kuchni(bo tam ją trzymam) a i jeszcze popuszcza gdy się boi,cieszy,gdy ktoś ją dotknie,jednym słowem masakra buu

Dobrze że u missiiss wszystko oki,już nie mogę się doczekać relacji ze szpitala,bo lubie jak opowiada o chrapiących babkach i jedzeniu.Missiiss pozdrawiam:-)

Renczysia ja ci powiem że chociaż piszę tu od niedawna to czuję się jakbym dziewczynki znała od dawna,mąż się śmieję że już uzależniona jestem od was,chociaż nieraz nic nie piszę to czytam was codziennie zaraz po wstaniu i pod wieczór,bo raz dziennie to nieraz nie idzie nadrobić hi hi:-D








 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry