neta o ciązy to ja nic nie czytam, o tym, że może w ten sposób infekcja wpłynąć na ciążę to mi gin mówił, teraz mam jakąś grzybiczną po antybiotyku, który brałam w czasie choroby, zresztą ja od 2 m-cy mam właściwie permanentną infekcję i powoli mam tego dość,
sarka ja już body nie kupuję, kupiłam kilka bo od kuzynki z francji też trochę dostałam, więc kupuję pajacyki, śpicohy, kaftaniki, czapeczki i niedrapki, jeszcze musze jakieś 2 ciepłe sweterki kupić i kombinezon z ubranek i chyba na razie powinno wystarczyć,
zresztą już prawie cała lista poza kosmetykami, przewijakiem i rzeczami dla mnie,
mnie się za to nic nie chce, a muszę się zaraz z obiad wziąć, bo małż wraca za godz więc muszę pokazać, że robiłam coś poza siedzeniem na kanapie
jeszcze klatkę musimy umyć, bo tu jakiś zwyczaj dziwny, że mieszkańcy klatkę sprzątają, ale to tylko 2 razy schody i półpiętro, chciałam to zrobić, ale C. mi zabronił i że zrobi po pracy, jak się jakieś baby przyjdą pluć (bo już mi zwracały uwagę) to powiem, że mąż nie pozwala mi sprzątać w 7 m-cu ciąży
