• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

czesć dziewczyny
Dzisiejsza noc to już był rekord... nie dosyć, ze spć nie mogłam to mała urządziła sobie imrezę i nijak nie mogłam sie ułożyc...brzuch bolał w każdej pozycji.
W końcu znerwowana wstałam i zrobiłam sobe herbatkę uspakajająca z HIPP i po poł godzinie spałąm jak niemowle :tak:
Na meczu wczoraj rzeczywiscie było głosno i Natalka była bardzo aktywna...moze biła brawo razem ze mną, bo bydgoska druzyna wygrała 3:0, a moze biła mnie, ze ją w taki hałas zabrałam :-p
ja znów siedzę zawinięta w koc, z herbatą z cytryną, i nigdzie dziś poza wizytą nie wychodzę, chyba wygonię męża do drugiego łóżka, bo mnie chyba znów coś rozkłada, przecież nie mogę być tyyyle czasu chora, bo jeszcze to źle wpłynie na Zuzie:-(
Tunia duzo zdrówka zyczę...dołacz domowe sposoby, codziennie 2 ząbki czosnku (mogą być w mleczku z miodem), sok z celuli i cukru, herbata z miodem i cytryną, mnie konkretnie rozkładało i jakoś sie obroiłam.
Moja mama w ciązy ze mną chorowała bardzo długo na anginę...urodziłąm sie zdrowa i nawet duzo nie choruję....nie zamartwiaj sie...w ciazy odpornosć spada

Rusza się:) ale leniwie strasznie...A na izbę to myślałam żeby się z tym bolącym brzuchem wybrać.Bo to taki ból jak przy okresie i boli mnie w nocy i rano jak wstanę już od kilku dni i ja w sumie nie wiem czy to jest prawidłowe czy nie...
moze warto do lekarza zadzwonić i się zapytać...choć brzucho każdą z Nas boli...

jak dziecko sie mniej rusza to może po prostu spać...jak da czadu w nocy, to musi to odesać przecież :-D

sarka ja stosuję jak już jakiś czas jest kibelkowa cisza. Codziennie nie.

nie wiem już skurcze mam od początku ciąży:/

Sarka ja staram się stosować czopki na zmianę:) raz z czopkiem, potem raz czy dwa bez czopka....Sorry ale jabłka to na mnie nie działaja.... :) nawet woda z ogórków kiszonych już nie daje rady hehe:D młody mi chyba skutecznie na kichach siedfzi.
Na zaparcia poleca Duphalac...taki słodki syrop....mozna stosować codziennie i jakby to powiedzieć "rozrzedza kał", a co ważne nie uzależnia ma badania na kobietach w ciąży. Ja wystarczy, ze wypiję 2 dni i pieknie reguluje mi wypróznianie ;-)

aha, mam takie wstydliwe pytanie, bo już mam kłopot z depilacją miejsc intymnych, a idę dziś do gina, zawsze starałam się odpowiednio przygotować, ale teraz to prawie niemożliwe, czy Waszym zdaniem powinnam się tym nie przejmować i olać sprawę i jedynie wziąć prysznic czy jednak np poprosić męża o pomoc? Myślę, że lekarz powinien rozumieć, że zrobienie niektórych rzeczy jest już utrudnione...
Ciekawe tematy wczoraj na topie...ja zależy jak mi sie zachce...jakiś czs temu kupiłam w Rossmanie za 15 zł mszynkę elektryczna...muszę powiedzieć, ze mocno ułatwia sprawę, al nie gole sie przed każdą wizyt...zalezy jaką mam wenę


lwiczka
co babasko ta dyrektorka Twoja...rodzic dla 1000 zł śmiech...wczoraj byłam na zakupach (butelki, kołderka, smoczki, obcinaczki podkłady, pieluchy itp) wydałam ponad 400 zł, a lista staniki, koszula do karmienia, kosmetyki, podkłądy do łóżeczka i kołyski jakieś 200 zł jeszcze...no rzeczywiscie becikowe interes życia :sorry:

A tak z innej beczki - rany widziałyście że już są na forum czerwcówki?!?!?!?!?! ale ten czas leci...
też ostatnio zauważyłam czerwcówki...w szoku byłam...

ja wlasnie mialam jechac na ogladanie porodowki..................................
w aucie sobie jade a tu wiadomosci........ dzisiaj jest 7, pazdziernika ...:O:O nieco sie zdziwilam bo myslalam ze jest 5!!! I wtedy mialam ogladanie porodowki! co gorsze 6go miala wizyte u lekarza! a to bylo wczoraj natomiast ja bylam pewna ze jutro :O w te pedy pognalam do przychodni sie wytlumaczyc dlaczego mnie nie bylo i umowic sie na nowy termin :O boszze ide w poniedzialek. To wszystko przez przemeczenie, ostatnie 3 tygodnie ciagle biegam i zalatwiam sprawy ktore nieco mnie przerastaja i tak sie to odbilo, ide polezec... w koncu moge..uufff
no ładnie mamuśka, w jakim swiecie żyjesz :-D;-)

Nareszcie piątek - jutro się wyśpię ile się da - choć to pojęcie względne, bo ostatnio raczej nie śpię. Chyba kupię sobie herbatkę koperkową bo jak tylko się kładę to gdzieś mi uciska na jelita i od razu wzdyma mnie jak owcę jakąś i boli i spać nie mogę. Może skoro herbatka z kopru pomaga maluchom to i mnie pomoże
Współczuje,ze jeszcze w pracy...moze i mozna trochę bardziej ulgowo popracować, ale samo to, ze trzeba wstać rano, wyszyować sie i na konkretna godzinę stawic sie.
Życzę dobrego snu disiejszej nocy


c
.martwię się tym, że mała leży główką w górę, i z pracy do mnie dzwonili, że mam donieść od lekarza na kiedy mam przewidywany termin porodu (chodzi o przedłużenie umowy do dnia porodu). Wiedziałam, że tak będzie, ale wkurzam się strasznie bo wiem, że jakbym w ciąży teraz nie była to przedłużyliby mi teraz na czas nieokreślony...byłam jednym z najlepszych pracowników...ciąża w tym kraju nie jest mile widziana:((( Za to wiem, że po porodzie jak będę chciała to przyjmą mnie od nowa. Tyle, że te wszystkie podwyżki i awanse pójda się walić i moje cztery lata w tej firmie też...więc na takich warunkach już do nich nie wrócę...
No to super podejscie, prorodzinne :wściekła/y: moze nie musisz wracać do tej pracy, a rozejrzeć sie za inna...nieraz zmiany są na lepsze....a moze jak zobaczą,ze ich olewasz doceia Cie, tym bardziej piszesz, ze byłaś bardzo dobrym pracownikiem i może zaproponują Tobie warunki umowy na stałe...?
Ja od samego początku na wolnym, w pracy mówili, ze już czas na mnie był ;-) poza tym w korporacjach, a przynajmniej tam gdzie pracuję jakoś inaczej na macierzyństwo patrzą...słysze, ze teraz mam sie pracą nie przejmować, dbac o siebie i malucha, odchowac i wracać...no i wtedy sie zacznie ;-) - pełna dyspozycyjnosć :wściekła/y:


Miłego dnia kobitki
 
Ostatnia edycja:
reklama
cześć babeczki,
ja dziś ładnie pospałam do 10.30, oczywiście obudziłam się po 6 jak mąż się do pracy zbierał, zjadłam śniadanie, obejrzałam coś w tv i mi się kimnęło,

ten mój gin kazał mi ten gynazol 2 razy na dobę, a w ulotce jest, że można przyjmować co najwyżej 1 na dobę to jest 100 mg i leczenie ma trwać 15 dni czyli tyle ile jest tych tabletek, w ogóle coś mnie lekko po gynazolu piecze, w ulotce napisane, że może piec, swędzieć, ale to się zdarza w 1 przypadku na 1000, czy ja musze być tym jednym??

i nie wiem już jak przyjmować ten gynazol, czy tak jak w ulocte czy tak jak on mi kazał tylko przez 7 dni 2 razy na dobę, ale to mi sie jakąś mega dawką wydaje

olcia
nie powiem nie smutaj się, bo wiem jak jesteś wściekła, ja tu wypisywałam eleboraty na temat tego jak w polsce traktuje się ciężarne na rynku pracy, doświadczyłam sama na sobie zwolnienia z redakcji, a też byłam dobrym pracownikiem, do tego redaktorem prowadzącym, a na moje miejsce zatrudnili jakąś siksę, która musiała się miesiąc uczyć żeby przejąć moje obowiązki,
mogę Ci jedynie napisać, że musisz to jakoś przeżyć, powściekać się, zastanowić się co robić dalej i co jest dla Ciebie najlepsze

gufi
wiem o czym mówisz, mnie się wydaje, że 2 tydz przelatuje mi przez palce, też bym jedynie leżała na kanapie i gapiła się w tv albo spała, nic mi się totalnie nie chce,
z zakupami dla córci w tym m-cu tak zaszalałam, że chyba min 5 stów poszło, a jeszcze sobie musze ciuchy kupić bo nadal nie mam, a jest zimno jak cholera, dziś podjadę do h&m czy mają rzeczy dla mam, kompletnie nie wiem co z kurtką na jesień zimę bo nic nie znalazła,

więc co do kasy to właśnie mam już wrzuty sumienia, bo tak psioczyłam na męża, że jemu komputery i telewizory nowe w głowie, a w gruncie rzeczy doję go z kasy i on nie może sobie dla siebie nic kupić

w cpr wyszło, że infekcji nie mam już zadnej, to ja nie wiem skąd się mnie ten kaszel trzyma, ssam nadal tabletki, psikam sobie tatntum verde do gardła i męża odstawiłam do 2 łóżka więc może mi to gardło w końcu odpuści

mąż swoją drogą kaszle, kicha, ale twierdzi, że jest zdrowy, jakbym mu nie kazała polopiryny i wit c brać i tabletek na gardło to nic by nie robił, a ja już widzę, jak go sieknie na dniach i będzie leżał obłożnie chory
 
kicia mój kot - Figaro z resztą:) jest wykastrowany już od dawna. Poza tym to jest rasa Ragdoll, czyli taka szmaciana lalka. I faktycznie w relacjach z ludźmi jest całkowicie pozbawiony agresji. Jednak jego temperament mnie dobija...

ewwe kochana masz rację. Nic nie dzieje się w życiu bez powodu. Ja tej firmy to w zasadzie nie znoszę i mimo, że pracowałam tam 4 lata to za każdym razem jak wchodziłam do biura - miałam torsje:/ Trzymały mnie tam tylko/aż pieniądze...
Dzięki za info od Missiiss. Buźka dla niej!

olkale ten syropek jest na receptę?
 
Tunia - wrzuc prosze jeszcze raz linka do tego sprzedawcy z allegro, u ktorego ciuszki dla malej kupujesz. bo ja zrobilam przed chwila remanent i chyba pare bodziakow bede musiala dokupic. dzieki :)
 
Hello dziewczynki :*
Nuda,nuda i jeszcze raz nuda,chyba pojadę do mamy ale to później.
Olcia Piękny ten twój kotek.
A gdzie Wiolcia? nie naprawili jej tego neta?
 
olcia
Duphalc (albo inna laktuloza - to odpowiedniki z niższym stezeniem) jest bez recepty...kosztuje ok 13-14 zł i to starcza na ok 5 dni regularnego brania...mozna tez go stosowac u dzieci

kurka ale mnie zgaga męczy...to przez tą małpę w nocy wstałam...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry