Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

ja sama kiedys ale to jeszcze było niewyczuwalne dla niego....czy nic nie wspomniał o ciąży, czy nie spytał sama z siebie jak się czuję...no nic, jakbym w ciazy nie była...a nie sory ostatnio w parku powiedział że wyglądam jabym ważyła 100 kilo......więc jednak zauważył!!!!! sory ale trochę to boli:-(
lwiczka a to Ty jestes pochwa dla swojego meza? Bez pzresady zeby chlop mial na Ciebie focha z powodu braku mozliwosci seksu w ciazy.


Tule z całych sił.....To w tym temacie moge powiedziec że mam błogi spokój bo mój mnie...nie przytula....czasem czuję się jak samotna matka w ciazy, sama wszystko przeżywam, kupuję, on nie ma z tym nic wspolnego
wg mnie to lekka przesada, zabraniać spożywania naturalnych jogurtów, czy marchewkiAnka bunt był i to ostro,nawet mu powiedziałam pare słów. Jem właśnie tylko naturalne jogurty bo nie lubie owocowych. A jeśli chodzi o owoce to powiedział że są skarbnicą cukru,mawet marchewka i pomidory mam odstawić buu:-(
... gotowana marchewka ma wysoki indeks gikemiczny, surowa niski (czyli szybko podnosi poziom glukozy we krwi, a ni powoduje tycie) , pomidory pierwsze słysze by były wysokokaloryczne...rozumiem wprowadzać zmiany w diecie typu słodycze zmianiac na warzywa, owoce niskocukrowe (np. cytrusy, sliwki) ale wykluczać? ja przez infekcję przechodziłam II trymestr, w pierwszym zero ochoty na sex...więc Nasza częstotliwość była niższa od staruszków...nadrabiamy teraz...u mnie jakiś odmiana ;-) seksik jest dość krótki, jak na Nasze możliwości, ale tak dla bezpieczeństwa maluchalwiczka ja sama sobie zrobiłam zakaz kontaktów z mężem, a właściwie oboje o tym zdecydowaliśmy, bo ja ostatnio mam permanentną infekcję i on nawet raz coś ode mnie chyba złapał, normalnie od 2 m-cy ciągle coś łapię, jem dowcipnie globulki, mija, tydz spokoju i na kolejnej wizycie znów się okazuje, że jakaś infekcja, więc mąż powiedział, że bezpieczniej dla mnie i dziecka będzie jak się chwilowo powstrzymamy, nie robi mi żadnych wyrzutów, ale się klei do mnie od dwóch dni tak, że widać, że czegoś mu brakuje i żal mi go troszkę
to mnie pocieszyłyście, bo ja już zaczęłam myśleć, że może to jest tak, że jak ślub wzięty to niby nie trzeba się starać... chyba jesteśmy przewrażliwione:-)
;-)ja też dla przebicia narzekań muszę przyznać, ze ciąża to dla Nas najmilszy okres w całym związku, jesteśmy szczęśliwi, uśmiechnięci...mało się kłócimy. Może to dlatego, że jest tak wyczekana przez Nas (w końcu ciagle Nam czasu brakowało na dzidzie) a moze dlatego, ze jesteśmy po kryzysie i teraz oboje siebie doceniamy i wiemy jakby życie kazdego z Nas wygladało bez drugiego?hej.
widzę, że znowu dopadło was dzisiaj narzekanie na mężów... ja to bym nawet chciała sobie tak ponarzekać, że coś źle zrobił ale go mieć przy sobiea tak czekam i czekam. jedyne pocieszenie to, że za 2 tygodnie już będzie z nami na dobre!! i koniec rozstań na dłuższy czas. żadna - nawet najlepsza praca już mnie nie przekona do tego, że warto to znosić. bo choć czasami mnie wkurzy to strasznie mi za nim tęskno i jakoś żyć już bez niego nie potrafię
u mnie teraz kazdy ból schodzi trochę na drugi plan bo najbardziej właśnie przeżywam to, że nie ma tutaj tego mojego małża i z niecierpliwością czekam na 24 aż wróci
![]()
grunt jak mozna być w zwiazku soba ;-) zawsze staram sie byc asertywna empatycznie
...
, mieszkamy razem 7 lat, a para jesteśmy 1/3 mojego życia...