• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Mnie też juz dobija siedzenie w domu - monotonia jest okropna. Wciąż to samo - wstaje, wc, śniadanie i co tu dalej robić?? Porządki jak codziennie i ciągle to samo - zaraz osiwieje :/
Dziewczyny jakie macie zajęcia siedząc na L4??
 
reklama
Też mi się nudzi dlatego wychodzę do mamy albo koleżanki,na zakupy itd. Ale czasami zdarza się że siedzę w domu cały dzień na BB najwięcej :)
 
witam kobietki z rana:-) popijam cappuccino orzechowe, mniam .
Ja po wczorajszym wieczorze mam dziś jeszcze zły humor, ale liczę, że się poprawi:tak:
Tunia jak ja bym powiedziała teraz mężowi że chcę zrobić coś co by mi kasę dać mogło to jeszcze by mnie popchnął żeby było szybciej :/ i nie to że nie mamy kasy czy coś tylko mój mąż to straszny materialista z kolei....On całe dnie tylko siedzi, liczy, kalkuluje i siwieje, że nie wspomnę o fakcie jak mi działa na nerwy.
he, kochana, a u mnie odwrotnie! mój zawsze mówi, że po co sie przejmować, przeciez jakoś to będzie:wściekła/y: ja z kolei wolę planować (żeby nie było takich niemiłych niespodzianek jak np wczoraj wrrr:evil:), szacować itp.

Wiolcia_6 Mnie też juz dobija siedzenie w domu - monotonia jest okropna. Wciąż to samo - wstaje, wc, śniadanie i co tu dalej robić?? Porządki jak codziennie i ciągle to samo - zaraz osiwieje :/ Dziewczyny jakie macie zajęcia siedząc na L4??
ja się byczę:-) w poprzedniej ciąży chodziłam do pracy do początku 8 miesiąca, aż trafiłam do szpitala i wtedy juz do końca byłam na zwolnieniu. Teraz czytam, oglądam tv, siedzę przy lapku no i oczywiście zajmuje się małą i domem, który powolutku przygotowuje na synka:-)
są dni, kiedy mam dość i się nudzę, ale nie jest tak cały czas:tak:

a tak na marginesie, czy któraś planuje lub bierze pod uwage znieczulenie zewnatrzoponowe? lub ma doswiadczenia z nim z poprzednich porodów?
ja mam:-p jak mi pani anestezjolog dała znieczulenie to poczułam się jak w raju:-) świetna sprawa! wkłucie mnie nie bolało, wszystko było ok. Potem i tak miałam cc, ale w trakcie porodu naturalnego zzo to wg mnie świetna sprawa;-)
 
Ostatnia edycja:
olkale ja sobie NIE wyobrażam rodzić BEZ znieczulenia :) Jestem na niego nastawiona i pewnie od progu będę się darła, żeby wzywali anestezjologa :)
:) ja tez byłam nastawiona na znieczulenie, ale teraz to raczej jako alternatywe, wiem,ze do 6 cm rozwrcia mozna podać...wiec jak nie bede mogła wytrzymać to bede żądała, na szczescie w szpitalu, który wybrałam jest taka mozliwosć bezpłatnie. W przyszłym tyg wybieram się na zwiedzanie ;)
a co do znieczulenia to wiem, ze są minusy dlatego tak z rezerwą podchodzę...przedewszystkim to ,ze na pewno mnie uziemi na lezaco w II fazie porodu (bo KTG musi być cały czas)...

Ps. ale się uczę ;)
 
A u nas właśnie wyszło słońce!!! Zatem mam mocne postanowienie wyjść i porobić zdjęcia tej naszej pięknej jesieni =) tylko dlaczego musi być tak zimno??? A po południu wreszcie na język! Od października nie pracuję, więc to jedyna moja rozrywka poza domem =)
Tunia85 rozumiem twoje zdenerwowanie, ale myślę że nie można tak tego brać do siebie. Może jak zaczniesz pisać to on zobaczy że chcesz to robić nie tyle dla pieniędzy ile dla zabicia wolnego czasu. Może warto wytłumaczyć mu, że jak on pracuje to ty sama się nudzisz.
U mnie jest tak jak u ewwe =) z tymże to ja jestem tą osobą co siedzi i liczy i siwieje :) hehe Ale powiem szczerze bez tego liczenia było by źle i wiele rzeczy byśmy sobie odpuścili, bo mój chłop to jak szybko zarabia tak jeszcze szybciej potrafi ją wydać! Na nic kompletnie na nic. Trzeba mieć do tego talent! Więc teraz ja powiedziałam, że rządzę =) i musiał się zgodzić =) Przedstawiłam mu nasze wspólne plany i jak je widzę osiągnąć i przyznał mi rację.
Tunia, mój facet jest baaaaardzo ciężki do dogadania się ale ja od kilku lat rozpracowuje jak podchodzić do każdego tematu =) I zawsze jest jakiś sposób żeby zagadać tak żeby on zaczął inaczej myśleć =) Niestety my babki musimy się nad tym trochę nagłowić. =)
 
Ja tam lubię swoje zwolnienie - posprzątane, poprane, ugotowana i nawet nie wiem kiedy to wszystko robię, bez pośpiechu, na spokojnie... Ale cieszę się, że dzisiaj zostałam zaproszona na imprezę pracową i że do ludzi troszkę wyjdę. Mimo wszystko :)
 
Witam;-)

Ja tez się nie nudzę,zawsze mam coś do zrobienia, a tu obiad a tu spacer z psem, sprzatanie, obiad, potem jadę po Wiktora no a potem to już leci nie wiadomo kiedy do wieczora, czasem dzień za krótki:sorry:
Jakoś nie wyobrażam sobie jeszcze jeżdzić do pracy,...:no:

Moja siostra dziś u gina, może dowie się jaja płeć:-)...

ja zaraz idę własnie do bibliteki, muszę sobie cos pożyczyć do czytania, bo mam chęć na dobra książkę, może coś szczególnie polecacie?
 
reklama
Sunnflower ja to cię podziwiam że jeszcze pracujesz, z Oliwka pracowałam do 6 miesiąca i pewien raz na wizycie u gina dostałam ochrzan straszny i kategoryczny zakaz pracy. Potem poród pośladkowy bez cc i stwierdziłam że w drugiej ciąży przeginać nie będę. Siedzę w domku od początku i powiem że nieraz nie jest lekko,ta monotonia nieraz doprowadza mnie do szału ale mówię sobie że to dla maleństwa:-)

Wiolcia ja przeważnie sprzątam,zajmuje się domem i uczę Oliwkę w domu,bo przez kase zrazygnowałam z przedszkola.A powiem że teraz mam wyrzuty sumienia z tego powodu,bo widzę że małej brakuje towarzystwa:-(Ale kasa potrzebna,ja w domu to wyrzucenie 500 zł to w moim przypadku grzech,ale wyrzuty są.

Tunia u mnie jest to samo,jak chce coś dorobić,np na allegro to słucham że mój małż czuje się niepotrzebny i niedoceniony.









 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry