• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

na znieczulenie nie mam szans, u nas we Wrocławiu nie dają, nawet za kasę ciężko o znieczulenie, zasłaniaja się że nie ma anestezjologów tylu na oddziale...a bardzo bym chciała, no chyba że akcja potoczy się szybko, wszystko zależy od porodu, fajnie jest móc zadecydować w trakcie, mieć na to wpływ, że dostaniejsz jak tylko zechcesz!!!
 
reklama
sarka a po tej ogólnopolskiej aferze, że biorą pieniądze za ZO bezpodstawnie dalej we Wrocławiu jest płatne?? U nas miało być płatne ale przez tą aferę jest darmowe :D A słyszałam że częśc szpitali musi zwrócic pieniądze pacjentką. U nas też narzekają na brak anestezjologów ale przecież w szpitalu zawsze jest jakiś dostępny.
 
ja zaraz idę własnie do bibliteki, muszę sobie cos pożyczyć do czytania, bo mam chęć na dobra książkę, może coś szczególnie polecacie?
polecam wydawnictwo Swiat Ksiazki "Nie popędzaj rzeki" jesli lubisz romanse o historycznym zabarwieniu, jak ją czytałam to łapałam sie na ty,ze wstrzymywałam oddech...o tyle ciekawa, ze na faktach (na podt. pamietników polskiej hrabianki) dzieje sie w czasach uchwalanej Konstytucji 3 maja i opisuje np. co sie działo na dworze ks. Poniatowskiego, dworskie intrygi, k***wstwo burżuazji...polecam

Druga to 3 tomowa kniga o miłosci w Leningradzie w trakcie okupacji niemców..."Tatian ai Aleksander" to tom 1. 2 i 3 nie pamietam.
Tej samej autorki J. Simons jest jeszcze 2 tomowa Tuily...dość cieżka o młodej dzieczynie w Stanach i jej dorastaniu...

Polecam też Dom nad rozlewiskiem, miłość... i powroty (fajna ksiazka o zyciu) perypetiach itd.

No i też Browna poleca

Jak sobie cos jeszcze przypomnę to napiszę, bo ja sporo czytam :) a teraz to w sumie sie uczę ;)

przypomniałam sobie jeszcze jedną autorke, która piszę takie jakby bajki dla dorosłych Dorota Terakowska "Tam gdzie spadaja anioły" lub "W krainie kota" odradzam na Ciażę "Ono"
 
Ostatnia edycja:
sarka a po tej ogólnopolskiej aferze, że biorą pieniądze za ZO bezpodstawnie dalej we Wrocławiu jest płatne?? U nas miało być płatne ale przez tą aferę jest darmowe :D A słyszałam że częśc szpitali musi zwrócic pieniądze pacjentką. U nas też narzekają na brak anestezjologów ale przecież w szpitalu zawsze jest jakiś dostępny.
pracuje jako przedstawiciel medyczny i wiem, ze nawet jak lekarz jest w pracy i nie ma co robić, a NFZ nie zapłaci mu za daną procedurę to maja głeboko w d... i nie pójdą zrobić, bo potem dyr staszy ich karami finansowymi za nadkontrakt :OOOO

w sumie dziwny ten kraj Polska... w jedym szpitalu biora kase i robia, w drugim jest za darmo w 3 nie zrobia wcale (?)
 
Miałam zzo i teraz też mam zamiar mieć :) Przy 6cm zaczęło mnie tak boleć że nie chciałam wiedzieć co będzie dalej. Już mi się płakać chciało. Po znieczuleniu ból ustąpił czułam tylko napinającą się macice i poszłam spać. Jednak tylko na 30min bo przyszła położna zobaczyć jak tam rozwarcie a tu 9cm :-D Potem dostałam partych i myślałam że zwariuję bo nie da się nad tym panować.
 
u nas znieczulenie i owszem bezpłatne ale praktycznie nieosiągalne. 2 anestezjologów na oddziale - jeden zawsze przy jakimś zabiegu, drugi "na wszelki wypadek" musi zostać wolny no i niestety to trudne żeby załapać się na znieczulenie. A ja Wam powiem że się bólu w ogóle nie boję - czuje że dam radę i że mam wysoki próg bólu i jakoś to będzie - oczywiście mogę się baaaaaardzo mylić, ale póki co nie nastawiam się na żadne znieczulenie.
 
i bardzo dobre podejście :) Ja miałam rodzić w szpitalu gdzie jest znieczulenie darmowe ale dowiedziałam się że można je dostać między 6 rano a 15 hehe - to bardzo zabawne prawda....
 
Dzień dobry:cool2:

Zajrzałam wczoraj do Was posta napisałam ale mi go wcięło i już drugi raz nie chciało mi sie go pisać taki leniuch ze mnie:zawstydzona/y:
Dziś mnie córcia o 9.00 obudziła a się tak czułam jakby to środek nocy było tak mi się wstawać nie chciało:baffled:
Wczoraj śniło mi sie że urodziłam córcie z bujnymi lokami ale buzi jej nie widziałam za to w dalszej części mojego snu było że musiałam iść do szkoły więc wsadziłam ją do reklamówki i razem z nią poszłam tylko potem gdzieś ta reklamówka mi z nią zginęła i nie mogłam jej znaleźć:eek::baffled:
a dzisiejszy sen też bardzo oryginalny miałam ale już go nie opiszę bo był za bardzo zboczony;-)
na znieczulenie nie mam szans, u nas we Wrocławiu nie dają, nawet za kasę ciężko o znieczulenie, zasłaniaja się że nie ma anestezjologów tylu na oddziale...a bardzo bym chciała, no chyba że akcja potoczy się szybko, wszystko zależy od porodu, fajnie jest móc zadecydować w trakcie, mieć na to wpływ, że dostaniejsz jak tylko zechcesz!!!
tam gdzie rodziłam Amandę jest tak samo jak piszesz:eek: a że planuję znów tam rodzić to już sie nastawiłam na to że znieczulenia jakiegokolwiek przy porodzie mieć nie będę:confused2:
 
między 6 a 15 =) dobre dobre !!
sunnflower ja podobnie tak jak ty nie boje się bólu póki co. Oj ale mogę się grubo mylić, myślę że jak zacznie mnie boleć tak, że nie wytrzymam to poproszę o znieczulenie.
A poza tym jak wpływa znieczulenie na nas kobiety i na dziecko?
 
reklama
hej

no ja sie zagubilam w akcji papierki i zalatwianie spraw,jest ich duzo, czekam na pieniadze boooo nie przyszla mi wyplata we wrzesnu a ok 20.10 powinnam miec juz nastepna! bylam w tej sprawie juz 2 razy w urzedzie w poniedzialek wyszlam o 8 z domu i wrocilam niewiem kiedy :Ø wczoraj tez latalam.
doznalam w serwisie mercedesa spadku cukru i myslalam ze zejde z tego swiata heheh w przenosni. Powiedzialam pracownikowi zeby mi dal jakies cukierki:cool2: wiec latal po serwisie i kombinowal:-D
Pozniej zawitalam do lekarza, zmierzyl mi brzuszek, hemoglobine, sprawdzil tetno dzidzi i ulozenie, ciegle lezy glowka na dol ale jakos raz plecki ma z lewej raz z prawej strony. Ogolnie wszystko jest ok. Mojego gardla nie sprawdzal, nie zajrzal nawet:wściekła/y::no::no: masakraa.

Lwiczka widzialam ze pisalas cos o przedszkolu, no ja sadze ze dzieci powinny chodzic do przedszkola wlasnie ze wzgledu na kontakt z rowiesnikami i jednak troszke inne mozliwosci rozwoju niz moze mama zaproponowac maluchowi w domu. Ale! nigdy sie tym nie interesowalam i zawsze myslalam ze panstwowe przedszkola i zlobki w PL sa bazplatne pomijajac oplaty za jedzonko... a tu sie okazuje ze NIE!:szok::szok: Ostatnio kolezanka zabrala synka z panstwowego zlobka za ktory placila 370! zl miesiecznie, na spotkaniu wszystko wygladalo w miare ok, jedyne to przeszkadzalo znajomej to wysokie lezaczki, z biegiem czasu okazalo sie ze na 30 prawie dzieci sa 2 lub 2 panie plus dochodzaca w jakis godzinach a mialy byc 4 plus dochodzaca, dzieci byly pojone o godzinie 8 nastepnie ok 12, a Borysek po powrocie ze zlobka ryczal godzinami, kilka razy mama odbierajac go zastala go siedzacego przodem do sciany i gapiacego sie w jeden punkt, panie mowily ze nie daje sie wziasc na rece itd:confused2: Na tym sie skonczyla przygoda z publicznym zlobkiem a zaczela z prywatnym, 200 zl drozszym ale.... dziecko wychodzi na spacery, grupa liczy 15 dzieci, sa 4 panie, Borysek jest szczesliwy i daje sie wziasc na rece rozwija sie maksymalnie tyle tylko ze jego rodzicow akurat stac na taki wydatek a co z dziecmi ktorych rodzicow nie stac a musza wracac do pracy??:sorry:

Jesli chodzi o znieczulenie to ja bardzo chetnie ale moge sobie chciec heh, pewnie sa szanse 50 na 50 ze dostane bo juz spotkalam sie z roznymi sytuacjami tutaj. W kazdym razie kiedy by mi juz zaaplikowali to za darmo.
Znajoma miala i podzialalo jej przez pol ciala :szok: w sensie prawa strona znieczulona lewa strona nie:shocked2: tiaaa to musialo byc super

a jeszcze z ostatnich wiesci, moj przyjaciel sie odezwal na gg:eek: zapytal co to za opis (k...a! Zmeczona;/) i ze pozdrawiaja:szok:
a ze akurat bylam na kompie to mu odrazu odpisalam i tak chwilke bezosobowo poklikalismy, o *******kach i o tym co slychac. Nie wiem ale to juz chyba nie jest przyjazni jesli kiedykolwiek byla wogole, musialabym sie zastanowic. Zmykal bo Gosia przyszla i na koniec zarzucil mnie piesniami pochwalnymi na czesc dziewczyny i zmian jakie nastapily w ostatnim roku i ze jest tak cudownie, bosko fantastycznie itd i ze pozdrawiaja:szok: ja jej nie znam, bo nie dal mi szansy jej poznac, wiec niech on do mnie nie pisze w liczbie mnogiej! Ja tak nigdy nie robie no chyba ze ktos zna W, ale on sie zachowuje jak okadzona milosnymi oparami baba, raptem nie istnieje on tylko oni jakby bez partnerki nie funkcjonowal, no jak dla mnie, irytujace.:no:

A z narzekan na mezow i niemezow hehe to ja mojemu nie mam praktycznie nic do zarzucenia, jest naprawde kochany, oczywiscie ze mam wady ale to sa wady ktore ma kazdy czlowiek i nie sprawiaja ze nasze wspolne zycie moze byc przykre lub ze ja musialabym sie dostosowac lub zmieniac itd, jedyne co mnie drazni heeh to cos co moglabym nazwac zazdroscia ;) mam znajomego internetowego, laczy nas imie, znak zodiaku, miasto to ze wygladamy jak rodzenstwo i zawsze fantastycznie nam sie gadalo, mamy podobne poglady na wiele rzeczy,chlopak jest 7 lat mlodszy ale jest niesamowicie ogarniety i ma swieze spojrzenie na wiele spraw, jako znajomosc internetowa to dosyc kiepsko przetrwalo gdyz ludzie szukaja takich znajomosci kiedy czuja sie samotni albo chca pewnej odskoczni od rzeczywistosci moim zdaniem, tak wiec i u nas, klikalismy okolo pol roku a pozniej mniej i mniej az w koncu mi wygaslo konto. Czasem o nim myslalam co u niego ale nie nawiazywalam ponownego kontaktu ze wzgledu na ped w ktory wpadlam. I przedwczoraj na facebooku Kamil pojawil mi sie w propozycjach do znajomych:-D:-D myslalam ze padne hehe okazalo sie ze mialam gdzies jego maila i automatycznie mi go wygenerowalo heh no to napisalam:-) on tez zwariowal ze znowu sie "spotykamy" i zaczela sie wymiana wiadomosci po prawie roku niepisania :-) zupelnie jakby tej przerwy nie bylo.
A moj W - do kogo piszesz???
wyjasnilam mu
-a skad go znasz? to kolejny Twoj kolega?, moze jakis byly?:szok::-), dlugo tak bedziesz jeszcze pisac? zdazysz przed jutrem?:szok::-D pokaz go!:szok:
jak go zobaczyl to strzelil focha bo Kamil jest pieknym facetem:-p a ja dostaje ataku smiechu bo mowie mu wszystko szczerze i mowie co piszemy nawet a on dalej swoje i sie nakreca:confused2::confused2: no i to mnie wkurza :laugh2: bo nie moge sie skupic na pisaniu tylko musze odpowiadac na pytania a jak jest ich za duzo to niestety krotka pilka, wlaczam bazyliszka twarzowego no i jest przez moment kwasik:cool2:


to sobie popisalam

Ewwe dziekuje za troske ;*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry