hej
no ja sie zagubilam w akcji papierki i zalatwianie spraw,jest ich duzo, czekam na pieniadze boooo nie przyszla mi wyplata we wrzesnu a ok 20.10 powinnam miec juz nastepna! bylam w tej sprawie juz 2 razy w urzedzie w poniedzialek wyszlam o 8 z domu i wrocilam niewiem kiedy :Ø wczoraj tez latalam.
doznalam w serwisie mercedesa spadku cukru i myslalam ze zejde z tego swiata heheh w przenosni. Powiedzialam pracownikowi zeby mi dal jakies cukierki

wiec latal po serwisie i kombinowal

Pozniej zawitalam do lekarza, zmierzyl mi brzuszek, hemoglobine, sprawdzil tetno dzidzi i ulozenie, ciegle lezy glowka na dol ale jakos raz plecki ma z lewej raz z prawej strony. Ogolnie wszystko jest ok. Mojego gardla nie sprawdzal, nie zajrzal nawet



masakraa.
Lwiczka widzialam ze pisalas cos o przedszkolu, no ja sadze ze dzieci powinny chodzic do przedszkola wlasnie ze wzgledu na kontakt z rowiesnikami i jednak troszke inne mozliwosci rozwoju niz moze mama zaproponowac maluchowi w domu. Ale! nigdy sie tym nie interesowalam i zawsze myslalam ze panstwowe przedszkola i zlobki w PL sa bazplatne pomijajac oplaty za jedzonko... a tu sie okazuje ze NIE!


Ostatnio kolezanka zabrala synka z panstwowego zlobka za ktory placila 370! zl miesiecznie, na spotkaniu wszystko wygladalo w miare ok, jedyne to przeszkadzalo znajomej to wysokie lezaczki, z biegiem czasu okazalo sie ze na 30 prawie dzieci sa 2 lub 2 panie plus dochodzaca w jakis godzinach a mialy byc 4 plus dochodzaca, dzieci byly pojone o godzinie 8 nastepnie ok 12, a Borysek po powrocie ze zlobka ryczal godzinami, kilka razy mama odbierajac go zastala go siedzacego przodem do sciany i gapiacego sie w jeden punkt, panie mowily ze nie daje sie wziasc na rece itd

Na tym sie skonczyla przygoda z publicznym zlobkiem a zaczela z prywatnym, 200 zl drozszym ale.... dziecko wychodzi na spacery, grupa liczy 15 dzieci, sa 4 panie, Borysek jest szczesliwy i daje sie wziasc na rece rozwija sie maksymalnie tyle tylko ze jego rodzicow akurat stac na taki wydatek a co z dziecmi ktorych rodzicow nie stac a musza wracac do pracy??
Jesli chodzi o znieczulenie to ja bardzo chetnie ale moge sobie chciec heh, pewnie sa szanse 50 na 50 ze dostane bo juz spotkalam sie z roznymi sytuacjami tutaj. W kazdym razie kiedy by mi juz zaaplikowali to za darmo.
Znajoma miala i podzialalo jej przez pol ciala

w sensie prawa strona znieczulona lewa strona nie

tiaaa to musialo byc super
a jeszcze z ostatnich wiesci, moj przyjaciel sie odezwal na gg

zapytal co to za opis (k...a! Zmeczona;/) i ze pozdrawiaja
a ze akurat bylam na kompie to mu odrazu odpisalam i tak chwilke bezosobowo poklikalismy, o *******kach i o tym co slychac. Nie wiem ale to juz chyba nie jest przyjazni jesli kiedykolwiek byla wogole, musialabym sie zastanowic. Zmykal bo Gosia przyszla i na koniec zarzucil mnie piesniami pochwalnymi na czesc dziewczyny i zmian jakie nastapily w ostatnim roku i ze jest tak cudownie, bosko fantastycznie itd i ze pozdrawiaja

ja jej nie znam, bo nie dal mi szansy jej poznac, wiec niech on do mnie nie pisze w liczbie mnogiej! Ja tak nigdy nie robie no chyba ze ktos zna W, ale on sie zachowuje jak okadzona milosnymi oparami baba, raptem nie istnieje on tylko oni jakby bez partnerki nie funkcjonowal, no jak dla mnie, irytujace.
A z narzekan na mezow i niemezow hehe to ja mojemu nie mam praktycznie nic do zarzucenia, jest naprawde kochany, oczywiscie ze mam wady ale to sa wady ktore ma kazdy czlowiek i nie sprawiaja ze nasze wspolne zycie moze byc przykre lub ze ja musialabym sie dostosowac lub zmieniac itd, jedyne co mnie drazni heeh to cos co moglabym nazwac zazdroscia

mam znajomego internetowego, laczy nas imie, znak zodiaku, miasto to ze wygladamy jak rodzenstwo i zawsze fantastycznie nam sie gadalo, mamy podobne poglady na wiele rzeczy,chlopak jest 7 lat mlodszy ale jest niesamowicie ogarniety i ma swieze spojrzenie na wiele spraw, jako znajomosc internetowa to dosyc kiepsko przetrwalo gdyz ludzie szukaja takich znajomosci kiedy czuja sie samotni albo chca pewnej odskoczni od rzeczywistosci moim zdaniem, tak wiec i u nas, klikalismy okolo pol roku a pozniej mniej i mniej az w koncu mi wygaslo konto. Czasem o nim myslalam co u niego ale nie nawiazywalam ponownego kontaktu ze wzgledu na ped w ktory wpadlam. I przedwczoraj na facebooku Kamil pojawil mi sie w propozycjach do znajomych


myslalam ze padne hehe okazalo sie ze mialam gdzies jego maila i automatycznie mi go wygenerowalo heh no to napisalam:-) on tez zwariowal ze znowu sie "spotykamy" i zaczela sie wymiana wiadomosci po prawie roku niepisania :-) zupelnie jakby tej przerwy nie bylo.
A moj W - do kogo piszesz???
wyjasnilam mu
-a skad go znasz? to kolejny Twoj kolega?, moze jakis byly?

:-), dlugo tak bedziesz jeszcze pisac? zdazysz przed jutrem?


pokaz go!
jak go zobaczyl to strzelil focha bo Kamil jest pieknym facetem

a ja dostaje ataku smiechu bo mowie mu wszystko szczerze i mowie co piszemy nawet a on dalej swoje i sie nakreca


no i to mnie wkurza

bo nie moge sie skupic na pisaniu tylko musze odpowiadac na pytania a jak jest ich za duzo to niestety krotka pilka, wlaczam bazyliszka twarzowego no i jest przez moment kwasik
to sobie popisalam
Ewwe dziekuje za troske ;*