• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Właśnie dostałam telefoniczny ochrzan od siostry. Że co ja sobie wyobrażam, że wszystko już powinnam dla dziecka w zasadzie mieć i że miesiąc przed terminem wszystko musi być gotowe. Jakbym tego nie wiedziała. Tylko nie wzięła pod uwagę, że jestem teraz uzależniona od innych, a nikt jakoś się nie spieszy, żeby mi pomóc. Swoją drogą wiem, że ma rację i chce dobrze i ta cała sytuacja mnie frustruje. Bo teraz wszyscy mówią, że nie mają czasu (przecież wiem, że są zajęci), a potem będą mi zarzucać, że jestem daleko w polu.
 
reklama
właśnie sobie poczytałam o skurczach braxtona-hicksa i od razu mi się lepiej zrobiło w związku z tym moim twardniejącym brzuchem
"Można zacząc je odczuwać po 20 tygodniu ciąży. Napięcie może trwać nawet dwie minuty, choć zazwyczaj czas jednego skurczu nie przekracza 30 sekund. Skurcz zaczyna się od dna macicy (które znajduje się u góry twojego brzucha), powoli przesuwając się ku dołowi. Im bardziej zaawansowana ciąża, tym skurcze przepowiadające są silniejsze. W 8–9. miesiącu mogą występować nawet co 20–30 minut i trwać do dwóch minut. Nic więc dziwnego, że łatwo wziąć je za sygnał rozpoczynającego się porodu."
 
Salomii fajnie że się odezwałaś bo mnie czarne myśli nachodzić zaczęły...ehhhh:)

A wam skurcze też zapierają dech w piersiach?? ja mam tak że nie mogę najpierw oddychać, takie mam migotanio-kołatania w klatce piersiowej i zaraz potem pojawia się skurcz.....
 
ooooo matkoooo ale szalejecie z postami:)

olkale zaciekawiła mnie ta książka Nie popędzaj rzeki. Chętnie bym po nią sięgnęła tylko jaki jest autor? Uwielbiam sentymentalne powieści z tłem historycznym . Moja ulubiona to Królowa Margot:))) Cudna.

jesli chodzi o znieczulenie to już kiedyś pisałam, że Matiego urodziłam bez. Teraz wiem, że w :moim" szpitalu jest dostępne i darmowe znieczulenie, więc jakby co, to można się zdecydować. Zakładam jednak, że urodzę bez. Jakby co, to zmienię zdanie w trakcie porodu:)
 
hejka ja tak w międzyczasie między pracą a podczytywaniem was, wskoczyłam na listopadówki a tam już dwie bliźniakowe mamy rozpakowane :) czyli już ten weekend zabieram się za torbę niby wszystko mam, ale powrzucać w jedno miejsce i po sprawdzać czy na pewno wszystko to chyba mi się przyda, ostatnio mam jakieś bolesne skurcze, może to te przepowiadające, a że dziecko mi nadal główką do góry nie mogę pozwolić na rozwinięcie się akcji porodowej...
 
o rozpoczęcie prac w pokoiku dla córci nadal się nie doprosiłam...:no: komody nadal nie ma więc nie mam po co robić prania... poród nas zastanie a pokój będzie graciarnią tak jak jest, chyba, że się wścieknę i sama rozkręcę to niepotrzebe łóżko wyniosę w kartonie i wypieprzę kartony z gratami męża... tylko, że są ciężkie i chyba nie powinnam ich dźwigać,

Tunia nie bojaj sie :-) Wiesz moj maz tez ma "duzo czasu". I nie ma w ogole miejsca zrobionego w pokoju. Nie ma mebli i lozeczka... A ja sobie mysle. Popiore, poprasuje, zrobie zakupy i poukladam tam gdzie mam miejsce. A jak co to ja pojade rodzic do szpitala a on bedzie mial 2-3 dni zeby sprzatac cala dobe, przenosic meble i przygotowywac pokoj :-D No i sie moze nauczy... Jak co. Choc bede sie starala jednak zrobic to szybciej i go motywowac. Ale stresowac sie nie bede :-p
 
wskoczyłam na listopadówki a tam już dwie bliźniakowe mamy rozpakowane :) ...
eech no zazwyczaj bliżniaki szybciej się rodzą;) bez paniki, mamy jeszcze czas;p
U mnie w rodzinie to w ogóle panuje zdziwienie że ja już coś w ogóle kupuje, nie wiem więc kiedy jest odpowiedni czas wg. niektórych na zakupy, torba co prawda zajmę sie w grudniu czy praniem ubranek ale chyba resztę lepiej mieć wczesniej a nie potem na złamanie karku kupować bo trzeba..:/ oczywiście mozna i w jeden dzień wpaść do sklepu czy hurtowni i zakupić co potrzeba ale ja tam wolę sobie poszperać, poorientować się i co ważne - rozłożyć wydatki, dzięki temu nie mam obawy że mi na cos nie wystarczy i mogę sobie kupic/zamówić co mi się podoba często droższe niż potem jak wpadnę do sklepu i na hura wziąść ale co tańsze bo wydatek spory na raz inaczej wygląda. No nie wiem bynajmniej ja mam takie zdanie i wręcz mnie wkk..a jak słysze słowa że jeszcze tyyyyle mam czasu i przesadzam,... a ja mam może niespełna połowę wyprawki:/

olkale dzieki za sugestie odnośnie kziaki ;) tez mnie zaciekawiła ta "Nie popędzaj rzeki" zapytam o nią w bibliotece..tylko no własnie - potrzeby autor!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry