wiolcia głowa do góry. gdybyś mieszkała bliżej to bym ci nie pozwoliła się tak dołować i wpakowałabym cię do auta na jakąś wycieczkę! 
ech myślę, że słowa, że będzie lepiej też niewiele pomogą. pomyśl, że będzie z tobą niedługo krzysiu i razem jakoś dacie radę! ja też bez pracy, ba nawet bez jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. teraz to mi w głowie tylko, żeby zająć się maluszkiem. najbardziej w tym wszystkim nie rozumiem Twojego męża. najchętniej skopałabym mu to głupie dupsko za to, że tak ci dokucza i nie masz w nim żadnego wsparcia
ech myślę, że słowa, że będzie lepiej też niewiele pomogą. pomyśl, że będzie z tobą niedługo krzysiu i razem jakoś dacie radę! ja też bez pracy, ba nawet bez jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. teraz to mi w głowie tylko, żeby zająć się maluszkiem. najbardziej w tym wszystkim nie rozumiem Twojego męża. najchętniej skopałabym mu to głupie dupsko za to, że tak ci dokucza i nie masz w nim żadnego wsparcia
