T
Tunia85
Gość
hej,
już mam trochę lepszy nastrój, wczoraj byłam normalnie jak warzywo, nic nie zrobiłam, leżałam w kocu, oglądałam tv i nic, tak mnie kłótnia z C. rozwaliła, i pół dnia przepłakałam, ach te hormony, atmosfera do wieczora w domu nie była najlepsza, bo nie miałam ochoty z nim gadać, ale potem jakoś już zaczęło być lepiej, pogadaliśmy, rano dostałam moc buziaków i przytuleń i trochę jest lepiej między nami,
pudła z pokoiku zabrane, dziś przyjedzie komoda
przejrzałam wczoraj ciuszki i jakoś mało mi się ich wydaje, muszę pajaców dokupić,
i nadal kaszlę, ale tak płytko, z gardła, nie wiem, czy mam znów iść się osłuchać do lekarza, jak tydz wyniki cpr i osłuch był dobry,
nic nie pomaga, płukam gardło solą, szałwią, ssam tabletki
nie wiem, może mogę kupić bez konsultacji z lekarzem syrop prawoślazowy ponoć można w ciąży i pomaga, bo ja już nie wiem co robić..., byłam u lekarza już 4 razy z tym kaszlem
już mam trochę lepszy nastrój, wczoraj byłam normalnie jak warzywo, nic nie zrobiłam, leżałam w kocu, oglądałam tv i nic, tak mnie kłótnia z C. rozwaliła, i pół dnia przepłakałam, ach te hormony, atmosfera do wieczora w domu nie była najlepsza, bo nie miałam ochoty z nim gadać, ale potem jakoś już zaczęło być lepiej, pogadaliśmy, rano dostałam moc buziaków i przytuleń i trochę jest lepiej między nami,
pudła z pokoiku zabrane, dziś przyjedzie komoda

przejrzałam wczoraj ciuszki i jakoś mało mi się ich wydaje, muszę pajaców dokupić,
i nadal kaszlę, ale tak płytko, z gardła, nie wiem, czy mam znów iść się osłuchać do lekarza, jak tydz wyniki cpr i osłuch był dobry,
nic nie pomaga, płukam gardło solą, szałwią, ssam tabletki
nie wiem, może mogę kupić bez konsultacji z lekarzem syrop prawoślazowy ponoć można w ciąży i pomaga, bo ja już nie wiem co robić..., byłam u lekarza już 4 razy z tym kaszlem



). Dzwoniłam(nie odbierał), pisałam po 20 maili dziennie i walczyłam o zwrot kasy następny miesiąc przez allegro. A ten gnój teraz mi wystawił negatywa za "całokształt"
Moze Twój mąż mógłby pobyć z Toba trochę, a potem zaczać prace, w Polsce nie jest za łatwo z pracą, mój brat niedawno wrócił do Polski i szuka, az mi go zal, bo tylko na pierwszej rozmowie sie kończy :-( o ile go zapraszają...