• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

wg. lekarze (oczywiscie wyłączajac wyjatki - oby było ich jak najwiecej) nie są obiektywnie...pisza dla firm farmaceutycznych sponsorowane artykuły ;-)
:
Wiem o tym doskonale. Tylko właśnie ten artykuł mówił głównie o tym, że z tą krwią to nie jest wcale tak pięknie jak przedstawiają to banki. Dlatego stwierdzam, że raczej nie był on sponsorowany. Poza tym w miarę obiektywnie (wydaje mi się) przedstawiał plusy i obalał mity.
 
reklama
Moje dziecię dziś postanowiło się nade mną poznęcać. Wierci się strasznie i napina, a to boli jak holipcia.

Mam w domu suczkę, zwykłego mieszańca, z tym że rozpieszczonego strasznie. Obawialiśmy się jej reakcji, kiedy miał przyjechać mój malutki siostrzeniec, bo ona jest strasznie zazdrosna. I co się okazało? Podeszła, powąchała i ... olała ;) W ogóle się do niego nie zbliżała, dziecko mogło spokojnie nawet na podłodze leżeć. Za to nas zaskoczyła, kiedy ktoś obcy (dla niej) chciał się do małego zbliżyć. Zaczęła szczekać i warczeć na te osoby. A jak mały spał w łóżeczku w pokoju obok i nikt nie słyszał, że się obudził, to ona zaczęła piszczeć i koniecznie chciała wejść do tego pokoju. Zwierzęta bywają różne i czasami nasze obawy okazują się niepotrzebne, chociaż oczywiście nie można im do końca ufać i trzeba mieć je na oku.
 
Ja z kolei mam ragdolla (ostatnio nawet wklejałam fotki). Jak brałam kota - 2 lata temu to specjalnie szukałam takiego, który będzie miał łagodny charakter dla dzieci. Wiedziałam, że będzie drugie (prędzej, czy później). Jest tak łagodny dla dzieci, że czasem muszę go chronić przed moim synem, czy siostrzeńcem. Uwielbia mojego synka i wszystkie inne małe paskudy, które skrzętnie to wykorzystują:/ Jest niesamowitym czyściochem i prawdziwym kumplem (dosłownie jak pies). Oczywiście ma też wady - doszczetnie zniszczony narożnik, dywan, wszystkie kwiaty, miliardy kudełków, które gubi cały rok itd
 
Witam Was popołudniowo,

ja tylko na chwilę się pokazuję bo jakoś nie mam nastroju za ciekawego...Dzwoniłam do swojego lekarza, jak się jeszcze taki ból powtórzy do jutra to rano mam stawić się w szpitalu i zostanę tam kilka dni...:/ już mi się ryczeć chce na samą myśl.....
 
Kurcze ja to też jestem za tym żebyście dali kociakowi szanse.Może Was jeszcze szczerze zaskoczyć:)

Ja z moją kicią mam "kosę":/ nalała wczoraj na podłogę, mimo iż miała czyściutki piasek dopiero co wymieniony, a w nocy nalała na podłogę ponownie. Dostała klapsa w dupę i się do siebie nie odzywamy - nawet się nie prosi o puszkę - tylko suchą karmę je, bo wie że jakby poprosiła o mokrą to bym gderać zaczęła a tego ona nie znosi ( tak samo jak mój mąż:)

Nie wiem co mam zrobić z tym laniem na podłogę już. Takie mam nerwy na to, ale ona nie może w ten sposób demonstrować że taki rodzaj piasku jej nie odpowiada....ech....
 
Cześć

Ja osobiście kotów nie lubię i nie toleruje, ale uważam że nie powinno się zwierzaka wydawać z powodu dziecka. Jak już kot w domu jest przed dzieckiem, to powinien w nim zostać.

Jednak uważam, że należy być bardzo ostrożnym czy to w kontaktach dziecka z kotem czy psem. U moich teściów jest suka, stara psina, łagodna i lubię się przytulać, ale nigdy nie pozwalam żeby moja córka się do niej przytulała. Nie chodzi nawet o kwestie higieny, bo to pies domowy i zadbany, ale uważam że skoro ten pies nie miał kontaktu z dziećmi to nie jest ich nauczony i nie wiadomo co go zdenerwuje. Gdyby to był pies, który od małego jest przy małych dzieciach to co innego, ale taki który nie zna dzieci na co dzień, to dla mnie jest niebezpieczny i tyle. Tak samo myslę o kotach. Po prostu trzeba zwierzaka pilnować i tyle.
 
Dzień dobry, mam zaległości w czytaniu bo złapało mnie choróbsko!
Moje L4 zaczęło się od fatalnego przeziębienia.
Brała z Was któraś syrop dla ciężarnych *spam*? Dziś kupiłam bo się strasznie męczę z katarem i kaszlem
 
Witam Was popołudniowo,

ja tylko na chwilę się pokazuję bo jakoś nie mam nastroju za ciekawego...Dzwoniłam do swojego lekarza, jak się jeszcze taki ból powtórzy do jutra to rano mam stawić się w szpitalu i zostanę tam kilka dni...:/ już mi się ryczeć chce na samą myśl.....


Uszy do góry :)) wszystko będzie dobrze!

okazuje się, że mi też za mocno stawia brzuszek dostałam tablety i przez 3 tygodnie mam brać
Fenoterol i staveran.

Dużo wypoczywaj i myśl pozytywnie to podstawa!!!!!!
 
reklama
margaryt ja go własnie chciałam dziś kupić, ale nie było i ma być jutro, bo też od zapalenia oskrzeli, niby wyzdrowiałam, a został mi męczący kaszel i zamierzam sobie ten syrop kupić

w ogóle to przechądząc koło lustra w przedpokoju patrzę się na siebie i widzę... jakby mój brzuszek był dużo niżej niż normalnie, jak siedziałam, to cycki mi się na nim opierały, a teraz mam odstęp między nimi i brzuchem i jakby ciut mniejszy był... ja nie wiem, jezu chyba mi się obniżył i mała się nie zbiera do wyjścia... bo ja ciągle infekcja i kaszel i globulki dowcipne... i do tego ciągłe uczucie, że chce mi się siku...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry