Cześć dziewczyny,
ja od wczoraj umieram na ból lewego pośladka i całej nogi

. Mąż troche masował wieczorem ale nic nie przeszło. Boje sie że to rwa kulszowa

. Dzwoniłam do mojej ginekolog, kazała wziąść 2 apapy teraz i 2 wieczorem i leżeć na prawym boku bo może mały coś tam uciska. Po tych 2 apapach nie przeszło mi za bardzo, mam ochote wyrwać sobie ta noge

. Jak po wieczornej dawce apapu nie przejdzie, mam dzwonić znowu do ginekolog, ciekawe co to bedzie

. Jak chodze to masakra, brzuch sie napina a mnie wykręca z bólu, nie życze nikomu

.
Boje sie, moja mama miała rwe kulszową nie będąc w ciązy i brała zastrzyki przez 10 dni na to. Czytałam na necie, że w ciąży tych zastrzyków nie można brać, tylko apap i leżenie

. Załamana jestem

, a tak chciałam poprasować małemu ciuszki

.
Dam znać póżniej co i jak.
Szkoła rodzenia też mi dzisiaj odpadnie, nie dokuśtykam tam

Miłego popołudnia, pozdrawiam.