• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
krolcia podziwiam te twoje roślinki! mi się też marzy taki domowy ogródek we własnym domu. narazie sobie wyhodowałam kilka kwiatków w Irlandii (własciwie to bardziej mąż o nie dbał niż ja :D ) i teraz nie wiem co z nimi zrobić bo w tej chwili nie mamy możliwości zabrania ich tutaj, a nie wiem komu bym mogła dać do przechowania. zwłaszcza, że kupowałam malutkie i przez te lata naprawdę już nam ładnie urosły :/
wiolcia ja tez stawiam na Cristalrose :)
siedzę i robię kolczyki, że aż już mi się to dzisiaj nudzi... wszystko przez to przymusowe siedzenie w chacie. ale teściu mi przed chwilą przywiózł ogromną dynię więc chyba zupkę sobie jeszcze ugotuję...
Tunia udanych zakupów jutro :D ja już też się tego nie mogę doczekać. samej mi się nawet nie chce chodzić po tych sklepach ale jak mój A wróci to pojedziemy.
a jak wyzdrowieje to się do apteki wybieram po wszystko co potrzebne. no i frida w aptece kosztuje 24 zł a na allegro 22 więc w ogóle nie opłaca mi się tam zamawiać.
 
Ostatnia edycja:
W końcu doczytałam;-) Jutro wybieram się na "butelkowe"zakupy. Chyba jednak podaruję sobie ten internet, bo ceny w sklepie nie są dużo wyższe, a nie mam ochoty wyczekiwać na listonosza jak Ewwe;-)

Antylopka super, że znowu do nas dotarłaś:-)

Zastanawiałam się co to za Frida o jakiej pisałyście. Sprawdziłam na all i teraz już wiem. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest:zawstydzona/y: Kupiłabym zwykłą gruszkę.

Sprawdziłam ten kalendarz chiński i u mnie się nie sprawdza. No chyba że będę miała niespodziankę przy porodzie;-)

Moje storczyki nie chciały rosnąć nawet w niedzielę, jak to mówi moja mama. Pomogła zmiana miejsca i kontakt raz na miesiąc z odżywką. Pięknie kwitły całe wakacje. Kiedy zaczął się sezon grzewczy kwiaty opadły w takiej kolejności, w jakiej się pojawiły. Zostały tylko na jednym. Ale za to storczyki wypuściły dużo nowych liści i ruszyły im korzenie. Ostatnio też z tych pędów kwiatowych, których nie obcięłam, zaczęły wypuszczać nowe pędy i pączki do kwiatów, więc pewnie niedługo będę mogła cieszyc oczy kolejnymi kwiatami:-)
 
hej babolce!

ja dzisiaj zaszalałam z funfelkami na kawce i sałatce. Dopiero godzinę temu wróciłam (wyszłam o 10). Ale smiesznie ja w 34 tygodniu, jedna w 17 tygodniu i jeszcze jedna w 9. Jedna "zwyczajna" (nie ciężarówka):);-)

fajnie było tylko strasznie brzuch mnie znowu boli.Nie wiem, czy to nie jest od chodzenia.

aha dzisiaj przywożą mi tapczan od tapicera. Jestem ciekawa jak wygląda:confused: Niech teraz tylko figaro jeden pazurek wbije i pójdzie na futerko:tak:

antylopka super, że się nareszcie odezwałaś! Myślałam sobie ostatnio co tam u Ciebie.
ewwe bidulko, współczuję:-D ale dobrze, że pościel się podoba

ja myślę, że pierwsza rozpakuje się ta, której nikt nie będzie się spodziewał:happy2: oczywiście mam nadzieję, że nie ja:)
 
Dzisiaj poszłam na zakupy i stwierdzam że ostatni raz przed urodzeniem wybrałam się na taki spacer. Czuje się jakby walec po mnie przejechał. Jeszcze spotkałam koleżankę która stwierdziła że wcale tak grubo nie wyglądam hahaha:D a tu 16kgna + hahah dobre:) ale miło z jej strony :)
 
ja na pewno nie będę już siedziała po turecku.... jeszcze moje krocze nie doszło do siebie.....:)

Olcia ale fajnie że dziś wraca narożnik:D figaro na samą myśl pewnie ostrzy pazurki:):) w razie co dobra rada cioci ewy, posiadaczki niedobrego kocurka : jak Twój będzie miał chęć ostrzyć pazurki o Twoj narożnik, to w te miejsca naklej na jakiś czas taśmę dwustronną - koty straaaasznie nie lubią się przyklejać:) moja kicia robi w domu wszystko dosłownie ale pazurków nie ostrzy o narożnik:) ...bo się raz przykleiła:D dziś też wyszorowałam podłogę w przedpokoju wszystkimi możliwymi detergentami łącznie z domestosem, i dziś na noc przyklejam taśmę.... :D:D już nie mogę się doczekać hehe
 
o
Olcia
To ta koleżanka nie ciężarówka,pewnie się "zarazi" i też będzie ciężarówka

O tym samym pomyślałam;-)

Właśnie odbyłam debatę z mamą gdzie postawić łóżeczko. Chciałam robic jak najmniej problemów, więc obstawiałam miejsce, gdzie byłoby mniej wygodnie mnie, ale za to faceci nie musieliby przestawiać za dużo mebli. Ale mama powiedziała, że wszystko ma być wygodne w użytkowaniu, mam mieć do wszystkiego dostęp i niech mężczyźni trochę popracują, nic im się od tego nie stanie;-) Mając kogoś po swojej będzie mi łatwiej przeforsować tę "rewolucję" w pokoju. Jest jeden minus. W takim ułożeniu czeka mnie zmiana strony łóżka, żebym miała bliżej do łóżeczka i dziecko na oku.
 
reklama
hej laseczki

ja miałam noc fatalna - zgaga cholerna mnie dobijała, do tego znowu się mężowi na amory zebrało i tak mnie molestował do póki sobie nie uzmysłowił że i tak z finału nici :-D ( ale za to mnie miło rozmasował- heheh wie jak mnie podejść :P) )

Olek nie chciał wczoraj zasnąć, a w nocy się często przebudzał- w końcu on wyladował u nas w łóżku a mąż poszedł spać na jego ;/

rano wizyta u lekarza

a od 13:30- 17 spaliśmy z Olkiem :P

teraz coś zjedliśmy i BB na tapecie :)

co do pierwszej rozpakowanej- ja obstawiam cristalrose, potem wiolcia, następnie jakaś "niespodzianka" z początku grudnia, i jeszcze skromnie obstawiam siebie ok 30.11 ( ZGODNIE Z MOIMI NIECNYMI PLANAMI BY UTRAFIĆ Z DRUGIM W TEN SAM DZIEŃ ):-)


pisałam do bodzinki i mi odpisała: że CRP wyszło jej dodatnie i jest na antybiotyku, na żelazie skurcze jej się na szczęście wyciszyły, ale cały czas musi leżeć na fenoterolu"

Antylopka
SUPER ŻE JUŻ JESTEŚ!

 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry