• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Hejka

Ja tez podminowana - bratem. Do tej godziny mialam super humor, ale widocznie szczescie nie trwa wiecznie.

W piekarniku piecze sie kurczak na dwa sposoby (a wlasciwie same nozki). Dla meza z majerankiem. Dla mnie z jablkami, rodzynkami i gozdzikami - na slodko. Tez malo czasu zajmuje przygotowanie - a obiadek bedzie typowo niedzielny.

Z tym allegro to sie zgodze. Najlepiej kupowac u kogos wiele przedmiotow, wtedy cena przesylki nie gra duzej roli. Tez wtedy, gdy cos jest bardzo drogie w sklepie i jest duza roznica w cenie. No i czasem tez allegro sie przydaje, jak sie chce kupic cos, czego nie mozna znalezc w sklepie.
No to ide jesc... :)
 
Ja czekam na mężulka i zamawiamy pizze :-D

Upiekłam też jabłecznik - pierwszy raz. Mam nadzieję, że wyszedł dobry.

Anka ten kurczak na słodko brzmi pyysznie! A te goździki tak mmm świątecznie. Mniam. Muszę kiedyś zrobić.
 
dzis przypomnialam sobie o tym forum...wiec sie pokazuje....

pamietacie mnie??

terminek mam na 12 grudnia bede miec Corke...Emilie Marzenke
biggrin.gif
icon29.gif


obiecuje sie czesciej odzywac

buzka
 
Tunia:) Naleśniki na szybko to moje marzenie, bo ja zawsze naleśniki pół dnia robię:/ a tak strasznie lubię....

My też dziś byliśmy na zakupach - po deskę do prasowania i suszarkę na pranie... :) także sama skazałam się na prasowanie:) ale cóż.... Jak trzeba to trzeba:)

W ogóle od wczoraj wieczora to straszną chandrę mam.Tzn teraz już jakoś lepiej, ale wczoraj to przeryczałam pół wieczoru i dzis całe dopołudnie... naazbierało mi się, bo dawno nie płakałam. A od wczoraj o wszystko: o problem z obcięciem paznokci, o bycie ciężką krową, o to że nie mam się w co ubrać, i we wszystkim czuję się jak balon, że mam nakasłane do lodówki przez wspólokatorów, że mam najbardziej po******go kota pod słońcem.... dziś jeszcze do tego wszystkiego dolałam oliwy do ognia, bo chciałam uchylić okno w kuchni i ono zamiast się uchylić to się otworzyło i zrzuciło z parapetu cudowną wystawę słoików współlokatorki.Zostało mi zarzucone że je zrzuciłam specjalnie.I jeszcze mąż mi morały rzucał: że nie mogę się tak zachowywać:|||| Ale jak?? Ubrałam buty i wyszłam...szkoda tylko że kurtki nie wzięłam:/ przeszłam się koło bloku ( super spacer... ) i spotkałam męża, gdy szłam postać na klatkę bo stwierdziłąm że do domu nie chce a bez kurtki to gdzie ja bym się mogła wybrać... ;D no i się tak rozryczałam jak dziecko... ale zeszły ze mnie całe nerwy przynajmniej.Bo aż się trzęsłam dziś.
 
Ostatnia edycja:
witajcie
no i praktycznie po weekendzie... dlaczego one tak szybko mijaja????????
dzisiaj musialam dodatkowe pranie robic bo sie małej siknęło akurat w naszym łóżku;)
pogoda u nas nie sprzyjała na spacer wiec siedzielismy w domku-tylko na chwile do centrum wyskoczyliśmy.
a z zakupami na allegro to faktycznie czasem sie mozna niezle naciąc-no ale nie oczekujmy tez ze za pare groszy niewiadomo jaka jakość bedzie:)
milego wieczorku i dobrych humorów zycze..
 
Hej dziewczynki,
Ja dziś byłam na spacerku z moimi rodzicami, troszkę zimno ale fajnie było.
Poza tym mam dziś I rocznicę ślubu kościelnego (cywilny 4) niestety spędzam samotnie bo Marcin w morzu.
Ewwe widzę że dół nastał, ale pamiętaj, że u kobiety w ciąży tak bywa.
 
witam się niedzielnie
nie zagladam ostatnie dni, bo się mocno zmobilizowałam do nauki...zostały mi 3 tygodnie:szok: a bardzo bym chciała zdać przed rozwiazaniem i mieć spokój później

rano kolejna porcja prania nastawiona i wywieszona (wyliczyłam, ze jeszcze zostały mi co najmniej 2 pralki), poźniej też wybralismy sie na spacerek - trzeba korzystać z ładnej pogody :tak:
co do zakupów na All rozglądam sie za aukcja laktatora ...postanowiłam kupic uzywany, zeby go mieć w razie czego na poczatek...

w piatek wybrałam sie na zakupy do apteki po kosmetyki dla Natalki wydałam na komplet Emolium 120 zł, do tego chusteczki Leko, sudokrem:szok: w szoku byłam jak mi babka zaśpiewała kasę...


joamar serdeczne życzenia...mimo, że sama spędzasz Wasze swieto
 
Ostatnia edycja:
Tunia:) Naleśniki na szybko to moje marzenie, bo ja zawsze naleśniki pół dnia robię:/ a tak strasznie lubię....

My też dziś byliśmy na zakupach - po deskę do prasowania i suszarkę na pranie... :) także sama skazałam się na prasowanie:) ale cóż.... Jak trzeba to trzeba:)

W ogóle od wczoraj wieczora to straszną chandrę mam.Tzn teraz już jakoś lepiej, ale wczoraj to przeryczałam pół wieczoru i dzis całe dopołudnie... naazbierało mi się, bo dawno nie płakałam. A od wczoraj o wszystko: o problem z obcięciem paznokci, o bycie ciężką krową, o to że nie mam się w co ubrać, i we wszystkim czuję się jak balon, że mam nakasłane do lodówki przez wspólokatorów, że mam najbardziej po******go kota pod słońcem.... dziś jeszcze do tego wszystkiego dolałam oliwy do ognia, bo chciałam uchylić okno w kuchni i ono zamiast się uchylić to się otworzyło i zrzuciło z parapetu cudowną wystawę słoików współlokatorki.Zostało mi zarzucone że je zrzuciłam specjalnie.I jeszcze mąż mi morały rzucał: że nie mogę się tak zachowywać:|||| Ale jak?? Ubrałam buty i wyszłam...szkoda tylko że kurtki nie wzięłam:/ przeszłam się koło bloku ( super spacer... ) i spotkałam męża, gdy szłam postać na klatkę bo stwierdziłąm że do domu nie chce a bez kurtki to gdzie ja bym się mogła wybrać... ;D no i się tak rozryczałam jak dziecko... ale zeszły ze mnie całe nerwy przynajmniej.Bo aż się trzęsłam dziś.



ewwe a musicie mieszkać ze współlokatorami? ja sobie nie wyobrażam mieszkać teraz z kimś jeszcze oprócz z mężem, tym bardziej jak będzie małe dziecko, dla mnie od dłuższego czasu prywatność jest bardzo ważna, jeszcze półtora roku temu mieszkaliśmy z siostrą męża i jej narzeczonym, i to było nasze ostatnie wspólne mieszkanie, dzielenie łazienki i lodówki, na studiach miało to urok, ale jak już się rodzinę założy to odpada kompletnie...

to podaję Ci na kulinarnym przepis na szybkie, pyszne naleśniki
 
reklama
czesc - my tez dzis zaliczylismy spacer nad rzeczka - bylo cudownie cieplo. na wygrzanej lace pozdejmowalismy kurtki i lezelismy na trawce :-) potem obiadek, porobilam z Ninka jesienne ludki z kasztanow i korale z jarzebiny. teraz to juz bym poszla spac ;-) ale jakos wytrzymam do tej 22.

:growl::rolleyes::evil: - a to buzki od Ninki, ktora mi wlazi na kolana
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry