popieram!! leżałam w szpitalu z dziewczyna, która dzięki tej metodzie była w ciąży bliźniaczej, wiem, jaka była szczęśliwa. Księża- no cóż - uważają, że w takim przypadku nie in vitro, ale adopcjaMuszę tu napisać bo mnie coś trafia jak słyszę co mówią o metodzie in vitroWłaśnie jakiś dziennikarz porównał osoby dokonujące zabiegu do nazistów zabijających żydów
(...)
Moja sąsiadka po 10 latach starań, sprzedaniu wszystkich wartościowych rzeczy ma dziecko - przepiękną córeczkę. Nikt mi nie wmówi, że in vitro to zło!
Grrrr ale jestem zła jak słucham co oni mówią![]()
w sumie kto im broni, niech adoptują hihiniestety, o ile wierze w Boga, o tyle w księży ani ani
w każdym razie nie powinni ingerowac w sprawy państwa, tak jak i państwo nie ingeruje w sprawy religii, wiary obywateli.oj, to przepraszam, myśalałam, że masz już cc ustalone. u mnie w takim razie podobna sytuacja - też jestem po cc. Również jestem w grupie ryzyka. Ja juz znam cc i dlatego chyba wolałabym cięcie niz snasja ale ja nie wiem jak się potoczy poród...Mam duże szanse na sn ale, jestem w "grupie ryzyka" i jak tylko cos będzie nie tak to pod nóż...Mam stan po cc i dlatego tak kolo mnie latali..Ale mam ndzieje, ze jak teraz skurcze były od brzucha to tak zostanie...bo od krzyza to masakra...No ale dowiedziałam się, ze musze się pozbyc obrączki bo inaczej oni sie jej pozbędą....Przetną nozycami i po obrączce....Kurcze chyba mnie jubiler czeka...

A z obrączka pożegnałam się juz z miesiąc czy 2 temu:-)
Tunia, jesli chodzi o zaświadczenie od okulisty, to w poprzedniej ciąży informacje o tym badaniu miałam zapisana w karcie ciąży.
Właśnie jakiś dziennikarz porównał osoby dokonujące zabiegu do nazistów zabijających żydów 
poza tym jest podejrzenie (objawy na to wskazują:-() że mam cholostazę ciążową


ale za to noc masakryczna, myslałam że się uduszę, wszystko mi drętwiało i bolało, i rekord w sikaniu, już naweyt nie liczyłam...chyba najgorsza nocka dotychczas...:-(Dziś nawet po Wiktora do przedszkola nie jadę, mój tato ma go odebrać a potem M podjechać po pracy po niego. Ja dziś leżakuję ale i tak przecie z psem muszę iśc na dwór w okolicach 13
. Poza tym zjadł nową gumkę do wymazywalnego długopisu (oni innymi jeszcze nie mogą pisać). Potem było tylko gorzej. Moja paczka z allegro (wysłana kurierem w zeszłą środę) jeszcze nie dotarła. Zadzwoniłam do tej firmy przewozowej i pani stwierdziła, że ojej gdzieś się zapodziała












i jeszcze nie miałam okazji kupić nowej bo zawsze jest coś ważniejszego