• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Muszę tu napisać bo mnie coś trafia jak słyszę co mówią o metodzie in vitro :angry: Właśnie jakiś dziennikarz porównał osoby dokonujące zabiegu do nazistów zabijających żydów :crazy:(...)
Moja sąsiadka po 10 latach starań, sprzedaniu wszystkich wartościowych rzeczy ma dziecko - przepiękną córeczkę. Nikt mi nie wmówi, że in vitro to zło!
Grrrr ale jestem zła jak słucham co oni mówią :angry:
popieram!! leżałam w szpitalu z dziewczyna, która dzięki tej metodzie była w ciąży bliźniaczej, wiem, jaka była szczęśliwa. Księża- no cóż - uważają, że w takim przypadku nie in vitro, ale adopcja:crazy: w sumie kto im broni, niech adoptują hihi
niestety, o ile wierze w Boga, o tyle w księży ani ani:no: w każdym razie nie powinni ingerowac w sprawy państwa, tak jak i państwo nie ingeruje w sprawy religii, wiary obywateli.

asja ale ja nie wiem jak się potoczy poród...Mam duże szanse na sn ale, jestem w "grupie ryzyka" i jak tylko cos będzie nie tak to pod nóż...Mam stan po cc i dlatego tak kolo mnie latali..Ale mam ndzieje, ze jak teraz skurcze były od brzucha to tak zostanie...bo od krzyza to masakra...No ale dowiedziałam się, ze musze się pozbyc obrączki bo inaczej oni sie jej pozbędą....Przetną nozycami i po obrączce....Kurcze chyba mnie jubiler czeka...
oj, to przepraszam, myśalałam, że masz już cc ustalone. u mnie w takim razie podobna sytuacja - też jestem po cc. Również jestem w grupie ryzyka. Ja juz znam cc i dlatego chyba wolałabym cięcie niz sn:tak:
A z obrączka pożegnałam się juz z miesiąc czy 2 temu:-)

Tunia
, jesli chodzi o zaświadczenie od okulisty, to w poprzedniej ciąży informacje o tym badaniu miałam zapisana w karcie ciąży.
 
reklama
Witam znów po krótkiej przerwie:rofl2:

U mnie teraz to tak różnie kwadratowo i podłużnie;-) a szczerze to brak mi weny na pisanie po weekendzie w szkole:baffled: poza tym jest podejrzenie (objawy na to wskazują:-() że mam cholostazę ciążową :baffled:
Wczoraj mój gin kazał mi zrobić badania na enzymy wątrobowe i jak będę mieć wyniki to mam sie natychmiast z nim skontaktować:sorry2:
Dzis bylam wykonac te badania a dopiero jutro po południu ma być odbiór:crazy: az się boje po nie iść:baffled:

Lwiczka82 dużo zdróweczka Ci zycze:tak::tak:
 
CandyC witaj:) wszystko sie ułoży!

ja obrączke noszę, nie ściągam nigdy, do porodu też szłam z obrączką...

idę sie położyć, dziecię dzis mi sie tak rozpycha że mogłabym się spodziewać jej nóżki w gardle...:/
 
Aluśka dziękuje kochana,ty też się trzymaj i trzymam &&&&&&&za dobre wyniczki:-)

Ja też obrączki nie zamierzam ściągać,przed ciążom była mi za luźna teraz jest w sam raz:-)

Sarka ja mam tak samo,mała wierci się tak że normalnie szok ale zawsze na wieczór a potem to sni mi się że głaskałam jej stopkę przez brzuszek i nawet paluszki mogłam policzyć hi hi.











 
Kurde, kurde, kurde, znowu mnie brzuch pobolewa.....Na szczęście nie skurcze ale i tak panika mi sie włacza...Co temu dziecku tak spieszno??? W w ózku chce spac i w jednych spiochach bo reszta nie zrobiona??? Aaaa faceci od Małego to jakieś z Marsa...
 
CandyC witaj:) wszystko sie ułoży!

ja obrączke noszę, nie ściągam nigdy, do porodu też szłam z obrączką...

idę sie położyć, dziecię dzis mi sie tak rozpycha że mogłabym się spodziewać jej nóżki w gardle...:/
W szpitalu gdzie chce rodzić każą ściagać. A ja musze jeszcze z powodu tego, że grozi mi jakby co cc a wiadomo do opercji zadnych metalowych rzeczy miec nie można.No i połozna tłumaczyła, ze mniejsze naczynia krwionośne jak popękaja to oni laserem zamykaja i wtedy może mnie pokopać.A ja obraczki sciągnac przed porodem nie mogłam to co dopiero teraz...
 
co do in- vitro i kościoła to nie chcę urazić niczyich uczuć religijnych, ale jak dla mnie to na pewne tematy kościół poprostu nie powinien się wypowiadać. Niech się wypowiadają specjaliści - a trudno o księdza - specjalistę od posiadania dzieci i wychowania - to znaczy w teorii trudno bo w praktyce już tak nie do końca. Jestem osobą wierzącą ale z kościołem mi nie po drodze - może dlatego że zostałam z niego wykluczona bo pokochałam i związałam się z mężczyzną który jest po rozwodzie - wtedy tak naprawdę do mnie dotarło że kościół pewnymi posunięciami chce stanąć na drodze naszemu szczęściu. Wiadomo ślubu kościelnego nie mieliśmy, ale poszłam do kościoła żeby zamówić msze w naszej intencji i zostało mi odmówione i od tamtej pory raczej tam nie zaglądam.
Obrączka jakaś ciasnawa się zrobiła ale jeszcze schodzi.
Jak mi nie przejdzie ten ból kości ogonowej to dzwonie dzisiaj do lekarza - najwyżej mi powie że głupia jestem że z takimi pierdołami dzwonię
 
Mnie jednak rozłożyło, wczoraj wieczorem już dogorywałam, oczywiście rzuciło mi się na moje ukochane zatoki więc głowę to myślałam że mi rozsadzi. M zakupił w aptece pare rzeczy i Apap w razie czego też(gorączki i silnego bólu), mam tez ten syrop *spam*, spałam dzić do 10.30:szok: ale za to noc masakryczna, myslałam że się uduszę, wszystko mi drętwiało i bolało, i rekord w sikaniu, już naweyt nie liczyłam...chyba najgorsza nocka dotychczas...:-(Dziś nawet po Wiktora do przedszkola nie jadę, mój tato ma go odebrać a potem M podjechać po pracy po niego. Ja dziś leżakuję ale i tak przecie z psem muszę iśc na dwór w okolicach 13:sorry2:
Sarka współczuję tej cieżkiej nocki i szybkiego powrotu do zdrowia zyczę:confused::confused::confused:
Muszę tu napisać bo mnie coś trafia jak słyszę co mówią o metodzie in vitro :angry: Właśnie jakiś dziennikarz porównał osoby dokonujące zabiegu do nazistów zabijających żydów :crazy:
Jestem osobą wierzącą, całe życie staram się postępować dobrze, chodzę do kościoła, modlę się codziennie ale jeśli chcą mnie wyrzucić z kościoła za in vitro to proszę bardzo. NIKT nie ma prawa wyrzucić mnie z kościoła a Boga znajdę wszędzie - pod kamieniem, w domu, na drzewie czy na plaży. Moja sąsiadka po 10 latach starań, sprzedaniu wszystkich wartościowych rzeczy ma dziecko - przepiękną córeczkę. Nikt mi nie wmówi, że in vitro to zło!
Grrrr ale jestem zła jak słucham co oni mówią :angry:
mi to się już w bebech gotuje jak słyszę opinie księży na ten temat:no: a jak byliśmy ostatnio u babci Przemka i w niedziele do kościoła do Parczewa pojechaliśmy to ksiądz jakieś podpisy zbierał osób przeciwnych in-vitro paranoja normalnie i tyle:baffled:
wczorajszy dzień - tragedia! myślałam, że pozabijam wszystkich i wszystko! Zaczęło się od powrotu mego synka ze szkoły z ...uwagą:wściekła/y:. Poza tym zjadł nową gumkę do wymazywalnego długopisu (oni innymi jeszcze nie mogą pisać). Potem było tylko gorzej. Moja paczka z allegro (wysłana kurierem w zeszłą środę) jeszcze nie dotarła. Zadzwoniłam do tej firmy przewozowej i pani stwierdziła, że ojej gdzieś się zapodziała:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: i że powinna już w piątek być u mnie. Ona ją odnajdzie i do mnie zadzwoni:angry::angry::angry:. Wartość paczki to 160 zł!!! kur***ica mnie chwyci normalnie. Inna pani z allegro (zakupiłam chustę już w poniedziałek) paczka priorytetowa zapłacona - chusty brak. Wysłałam jej maila i odpisała, że producent miał opóźnienie i chusta dotarła do nich dzisiaj i wyśle ją rano, dołoży jakiś gratis:angry::angry::wściekła/y::wściekła/y:. Przecież mogła mi tego maila wysłać szybciej!!!!!!!!!!!!!!
oby dzisiejszy dzień był bardziej udany:sorry2:
a teraz buźki od Wikunii:
:wściekła/y::szok::happy::nerd::sorry2::cool::sorry::eek::confused2::frown::yes::wink::oo::oo2::elvis::huh::hmm::realmad::rofl:.
Buziaki dla Wikuni:-):-)
Witajcie!
Wszystko powoli przygotowane, wózek zakupiła moja mama (miała tylko przywieść z Częstochowy) a teraz nie chce od nas kasy...głupio mi jak nie wiem, bo praktycznie wszystko ona kupuje...Wczoraj dała mi ręczniki, koszule nocne nawet skarpetki z dedykacją: dla Ciebie do porodu. Śmiałam się że już mnie wysyłają na porodówkę.
Może to śmieszne ale jakoś stresuję się czy zdążą wyremontować u nas porodówkę, bo póki co niemożliwe są porody rodzinne a ja sobie nie wyobrażam że mój ukochany stoi za drzwiami...
nie martw sie na zapas moze jeszcze zdążą z zakończeniem remontu przed Twoim rozwiązaniem :tak:i szczerze powiedziawszy to ja też sobie nie wyobrażam teraz rodzić bez mojego męża przy boku:tak::tak:
:-)
Ja też obrączki nie zamierzam ściągać,przed ciążom była mi za luźna teraz jest w sam raz:-)
ja idę rodzic bez obrączki bo swoją zgubiłam:zawstydzona/y: i jeszcze nie miałam okazji kupić nowej bo zawsze jest coś ważniejszego:sorry2:
Dzięki kochana za kciukasy:tak::tak:
 
reklama
Candy nie mów tak,zobaczysz wszystko się ułoży,my tu jesteśmy jak jedna wielka rodzinka,pocieszamy i jesteśmy pocieszane. To wcale nie za optymistyczny wątek,każda z nas ma jakieś problemy,jedna większe,inna mniejsze ale razem jest raźniej:-)
Dasz sobie radę kochana i jeszcze będziesz się śmiać z tego wszystkiego










 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry