co do przyspieszenia porodu. to tak sex

i stymulacja brodawek. przestrzegaja wlasnie zeby w ciazy nie 'bawic' sie brodawkami i nie masowac zbytnio piersi bo stymuluje pokarm/oksycytyne i moze doprowadzic do przedwczesnego porodu. ale slyszalam, ze niektore kobiety wlasnie uzywaja nawet laktatorow do stymulacji aby rozpoczac akcje.
podczas porodu tez podobno mozna brodawki stymulowac aby przyspieszyc.
liscie malin i wiesiolek.
mi położna kazała "miętolić" brodawki, bo nie czułam aby skurcze bolały, a jak podłączyła ktg i mnie zbadała, że jest 8 cm, to mi zakazała dotykać, aby mąż zdążył dojechać, bo go na kolację wysłałam, hehe

a liście malin to nie do końca, bo one (w herbacie) działają wzmacniająco na mięśnie macicy i nawet zaleca się pić taką herbatkę od połowy drugiego trymestru. Może na koniec w dużej ilości to zadziała
Jakby faceci mieli rodzic to by rodzJ LUDZKI WYMARŁ.
chodząc po korytarzu, głodna i zła bo w domu śniadania nie zjadłam, na obiad za wcześnie, w szpitalu juz po a kolacji mi nie dali zaczęłam mądrości prawić mojej mamie, że Bóg to mężczyzna, bo inaczej albo by nic nie bolało i łatwo szło, albo by rodzili mężczyźni...
ach ci mężowie...
ewwe ty to masz wesoło
Antylopka mój gin pracuje w św. rodzinie i tam jeżdżę do niego na konkretniejsze badania i nie narzekam. właśnie tam mi powiedział, że dostanę znieczulenie jak będę chciała. ja jednak się ostatnio nad polną też zaczęłam zastanawiać. choć z drugiej strony jakoś u swojego lekarza chyba bym była pewniejsza.
Musisz sama zdecydować. Teraz jest tam po remoncie. Do mnie lekarz prowadzący nie przemawia, tylko całość poziomu opieki.
Dzis kolejny dzien troche zabiegana bylam.Mam informacje dla poznanianek i nie tylko - ja bylam przekonana ze po porodzie przychodzi do mnie polozna z rejonu (szpital to zglasza czy ja dzwonie...) i sie dzis dowiedzialam w przychodni ze musze specjalnie gdzies pojechac, wypenic deklaracje, ze chce by do mnie polozna przyszla z rejonu. Nie mozna zadzwonic, tylko trzeba osobiscie sie tluc i wypisywac deklaracje. Poradzono mi tez bym zrobila troche wczesniej to, bo mam termin w okresie swiatecznym i roznie z tym jest wtedy... Radze, zadzwoncie do swojej przychodni i upewnijcie sie jak macie, bo z tym roznie bywa...
wypełnia się deklarację tak jak do lekarza rodzinnego. Lepiej zadzwonić wcześniej i powiadomić o możliwym terminie, a po tem to zaraz po porodzie. Moja była niesympatyczna i miała pretensje, że do niej nie dzwoniłam przed porodem. Na pierwszej wizycie jej powiedziałam, że nie musi przychodzić, bo jej nie potrzebuję, szwów do zdjęcia nie mam, więc dziękuja za dzisiejsze przyjście i do widzenia.
Ja dziś wizytuję, więc stwierdziłam, że wypadałoby się oskrobać z futra

. No cóż lusterko w dłoń i jechana.

Ech, to coraz trudniejsze zadanie.
wczoraj o tym właśnie myślałam pod prysznicem. W pierwszej ciązy miałam wielka wannę i mi było prosto, a teraz to się nie mogę powyginać, aby było wygodnie....