• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

hello

ja też dziś pospałam do 9.30, ale za to budziłam się co pół godziny:/// potworny ból lewego biodra, skurcz łydki, który trzymał mnie jakieś 15 minut:/// siku (17 kropli, ale za to co godzinkę), no i cudne sny. Sen mnie wymęczył chyba najbardziej. Co zasypiałam to śniło mi się, że kupuję dla dzidzi ręcznik...co chwila w innych sceneriach i jakichś coraz bardziej dziwacznych sytuacjach, ale ciągle ten sam ręcznik:D...

co do futerka...ja ostatnio nie korzystałam z lusterka tylko jechałam w ciemno... efekt - rzeźnia! pocięłam się jak szurnięta. Teraz poproszę S. bo z lusterkiem to też lipa...
 
reklama
czesc laski
ja po odprowadzeniu Wikunii do przedszkola uderzyłam ponownie w kimono i wstałam 15 minut temu, hehe
rozwiesiłam nocne pranie, zajadam kanapki z nutellą i zaraz będę musiała się zbierać po młodą.

Idę poczytać co nawypisywałyście od wczoraj...
 
Mi sie ciagle jakies dziwne sny snia. Czasem kilka w jedna noc i czesto dziecko jest w tych snach :-)
Dzis maz powiedzial, czy ja chce urodzic wczesniej czy co? Ze ciagle mi sie sni, ze dom nieprzygotowany. Tlumaczylam mu ze to po prostu zwykle obawy, ale ciezko facetowi, ktory sie nie spieszy, wytlumaczyc. Powinno sie mezom podawac termin o miesiac wczesniej, niz jest. Zeby zdazyli :-p

na jaki koncert sie wybieracie?

Takiej dziewczyny, ktora gra na fortepianie znane utwory np. The Rolling Stones, The Beatles, Metallica i inne. Gwiazda Internetu ogolnie. Fajnie jej to wychodzi - zobaczymy jak bedzie na zywo. Mam nadzieje ze bedzie gdzie usiasc :)
 
no i doczytałam was- nareszcie :)

Olcia- ja prawie zawsze po omacku zrzucam futerko :P Lusterko jest tylko do zobaczenia efektów mojej cięzkiej harówki :) a ile to się człowiek osapie :P

w ogóle wy też macie ataki duszności- czasami w nocy to aż mnie budzą bo nie moge oddechu złapać...a wchodzenie po schodach- to dopiero dyszę jak parowóz ;/

u mnie też noc fatalna mały wstał o 2:45 a ja zasnęłam dopiero po 5 a wstałam 6:30 bo... miałam dziś egzamin na prawko ..iii ZDAŁAM :) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cały czas przezywałam jak mam jeździć, jak parkować itp itd :) :) :)
do tej pory mam banana na buzi tak się cieszę :)

do później, bo mnie mama zgania z kompa :)
 
co do przyspieszenia porodu. to tak sex :tak:i stymulacja brodawek. przestrzegaja wlasnie zeby w ciazy nie 'bawic' sie brodawkami i nie masowac zbytnio piersi bo stymuluje pokarm/oksycytyne i moze doprowadzic do przedwczesnego porodu. ale slyszalam, ze niektore kobiety wlasnie uzywaja nawet laktatorow do stymulacji aby rozpoczac akcje.

podczas porodu tez podobno mozna brodawki stymulowac aby przyspieszyc.

liscie malin i wiesiolek.
mi położna kazała "miętolić" brodawki, bo nie czułam aby skurcze bolały, a jak podłączyła ktg i mnie zbadała, że jest 8 cm, to mi zakazała dotykać, aby mąż zdążył dojechać, bo go na kolację wysłałam, hehe:-D
a liście malin to nie do końca, bo one (w herbacie) działają wzmacniająco na mięśnie macicy i nawet zaleca się pić taką herbatkę od połowy drugiego trymestru. Może na koniec w dużej ilości to zadziała

Jakby faceci mieli rodzic to by rodzJ LUDZKI WYMARŁ.
chodząc po korytarzu, głodna i zła bo w domu śniadania nie zjadłam, na obiad za wcześnie, w szpitalu juz po a kolacji mi nie dali zaczęłam mądrości prawić mojej mamie, że Bóg to mężczyzna, bo inaczej albo by nic nie bolało i łatwo szło, albo by rodzili mężczyźni...:szok:

ach ci mężowie... ewwe ty to masz wesoło :)

Antylopka mój gin pracuje w św. rodzinie i tam jeżdżę do niego na konkretniejsze badania i nie narzekam. właśnie tam mi powiedział, że dostanę znieczulenie jak będę chciała. ja jednak się ostatnio nad polną też zaczęłam zastanawiać. choć z drugiej strony jakoś u swojego lekarza chyba bym była pewniejsza.
Musisz sama zdecydować. Teraz jest tam po remoncie. Do mnie lekarz prowadzący nie przemawia, tylko całość poziomu opieki.

Dzis kolejny dzien troche zabiegana bylam.Mam informacje dla poznanianek i nie tylko - ja bylam przekonana ze po porodzie przychodzi do mnie polozna z rejonu (szpital to zglasza czy ja dzwonie...) i sie dzis dowiedzialam w przychodni ze musze specjalnie gdzies pojechac, wypenic deklaracje, ze chce by do mnie polozna przyszla z rejonu. Nie mozna zadzwonic, tylko trzeba osobiscie sie tluc i wypisywac deklaracje. Poradzono mi tez bym zrobila troche wczesniej to, bo mam termin w okresie swiatecznym i roznie z tym jest wtedy... Radze, zadzwoncie do swojej przychodni i upewnijcie sie jak macie, bo z tym roznie bywa...
wypełnia się deklarację tak jak do lekarza rodzinnego. Lepiej zadzwonić wcześniej i powiadomić o możliwym terminie, a po tem to zaraz po porodzie. Moja była niesympatyczna i miała pretensje, że do niej nie dzwoniłam przed porodem. Na pierwszej wizycie jej powiedziałam, że nie musi przychodzić, bo jej nie potrzebuję, szwów do zdjęcia nie mam, więc dziękuja za dzisiejsze przyjście i do widzenia.:angry:

Ja dziś wizytuję, więc stwierdziłam, że wypadałoby się oskrobać z futra:dry:. No cóż lusterko w dłoń i jechana.:tak: Ech, to coraz trudniejsze zadanie.
wczoraj o tym właśnie myślałam pod prysznicem. W pierwszej ciązy miałam wielka wannę i mi było prosto, a teraz to się nie mogę powyginać, aby było wygodnie....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry