agaj - może plantex spróbuj podać? choć pewnie ten sab lepszy, tak słyszałam. Może przejdź się do lekarza z dzieckiem? Bo tak jak piszesz, to wykończyć się idzie, tyle godzin płaczu i nie wiadomo jak pomóc... aha, pamiętam, że tu na forum ktoś podawał linka do takiego materiału na youtube gdzie pan uspokajał dziecko jakoś tak na ramieniu...
nie wiem, czy kojarzysz,trochę niezbornie to opisałam
lwiczko bardzo Ci współczuję, że nie masz wsparcia ze strony faceta...ehh takie słowa są naprawdę bolesne i okrutne
powiedz mu, że z Ciebie o niebo lepsza matka niż z niego ojciec.
dziewczyny, przepraszam, że zaśmiecam w tym wątku - ale zrobiło mi się coś takiego dziwnego, że pod Waszymi postami mam tylko "cytuj" a nie mam żadnej pozostałej opcji jak np "dzięki" itp. Nie wiecie czemu???
nie wiem, czy kojarzysz,trochę niezbornie to opisałam
lwiczko bardzo Ci współczuję, że nie masz wsparcia ze strony faceta...ehh takie słowa są naprawdę bolesne i okrutne
powiedz mu, że z Ciebie o niebo lepsza matka niż z niego ojciec.dziewczyny, przepraszam, że zaśmiecam w tym wątku - ale zrobiło mi się coś takiego dziwnego, że pod Waszymi postami mam tylko "cytuj" a nie mam żadnej pozostałej opcji jak np "dzięki" itp. Nie wiecie czemu???