mój się dzisiaj tez męczy z brzuszkiem i kupy zrobić nie może :-( ryczał mi półtora godziny i w końcu zmęczony padł. pierwszy raz mi się zdarzyło i nie wiem też co zrobić. normalnie to jest kupa za kupą a dzisiaj nic!!
jejku a tak w ogóle to czasami myślę, że zwariuję. mały niby głodny. złapie cyca na 5 minut i zasypia. ja nie zdążę się nawet dobrze ruszyć, a on znowu piszczy i znowu karmienie. głównie rano tak mnie meczy. czasami zanim go skończę karmić i w końcu mogę iść się chociaż umyć to mi się robi 12 godzina!! mam nadzieję, że to się unormuje też. w nocy budzi się jak w zegarku co 3 godziny na jedzonko. ja podam cyca i na tym moja rola się kończy
małego podaje mi mąż i potem też go zabiera i ewentualnie lula jak trzeba. ale raczej odkladamy do łóżeczka i mały się pokręci i zasypia - czasami to trwa godzinę hehe
jejku a tak w ogóle to czasami myślę, że zwariuję. mały niby głodny. złapie cyca na 5 minut i zasypia. ja nie zdążę się nawet dobrze ruszyć, a on znowu piszczy i znowu karmienie. głównie rano tak mnie meczy. czasami zanim go skończę karmić i w końcu mogę iść się chociaż umyć to mi się robi 12 godzina!! mam nadzieję, że to się unormuje też. w nocy budzi się jak w zegarku co 3 godziny na jedzonko. ja podam cyca i na tym moja rola się kończy
małego podaje mi mąż i potem też go zabiera i ewentualnie lula jak trzeba. ale raczej odkladamy do łóżeczka i mały się pokręci i zasypia - czasami to trwa godzinę hehe
? Dawno jej nie było. Czy rozpakowana już???