• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

ja dzis jak zwykle niewyspana :/ Alicja nie spala do 2 w nocy, a od 22 jadla co godzine!!! o 1 skapitulowalam i zawolalam meza, a sama poszlam na kanape spac. udalo mi sie przespac ciurkiem prawie 5 godzin, co jest cudem prawie. o 6 zbudzila sie na karmienie i poszla spac, ale niestety starsza mnie zbudzila po 8. a Alicja nadal slodko spi :)

jeszcze do tego starsza ma katar i caly czas drze, zeby malej nie zarazila.

dzis mamy w planach pierwsze werandowanie :)
 
reklama
Gufi to u nas podobnie.Jas nie spal od 23 do 2.00 ale po 2 juz meza zawolalam bo zasypialam na stojaco.Pozniej ssak maly obudzil sie o 5.00 i do tej pory kweka i sie prezy. Tyle co spal troche w wozku jak bylam rano w sklepie:cool:
 
witam
z Ala na 2 reku-jak zwykle...
gabriella ale zapas-mleczarnia prawie...
wczoraj i dzien i wieczór tak mnie wymeczyly ze normalnie juz byłam zła na Ale.... mam nadzieje ze dzisiaj bedzie spokojniejsza bo ide do pracy-postawic ciacho to bede miała jakąs odmiane na chwile...
 
dzień dobry,
choć nie taki dobry, też się dziś zapisuję do klubu mama zombi, jakiegoś doła łapię od wczoraj, chyba ze zmęczenia, w mieszkaniu syf, a ja chwilami marzę,żeby Zuzanka zasnęła na chwilę żebym mogła odpocząć, w nocy jak podgrzewałam jej mleko to spałam normalnie oparta o blat, bo aż słabo mi się z niewyspania robiło...

umówiłam się na jutro do fryzjera żeby sobie humor poprawić, ale czy będę mieć siłę żeby tam pójść to nie wiem...:no:

Zuzi zeszły prawie wszystkie krostki i zaczerwienienia, najpierw pomógł bepathen, a na noc cały brzuszek i pod pieluszką wysmarowałam ją kremem S.O.S. z nivea i ewidentnie pomaga:-) i oliwka zamieniona na balsamik, też z nivea, a pieluchy happy na pampersy i mam nadzieję, że będzie dobrze...

gufi
ale Ci dobrze, ja męża wykorzystuję tylko do 23, bo się umówiliśmy, że jak wstaje do pracy o 6 rano to musi się wyspać, wykorzystam go w weekend, bo inaczej padnę trupem w końcu

jeszcze ponoć kolęda dziś jest, a ja nie mam kompletnie ochoty księdza przyjmować, jestem padnięta, w mieszkaniu syf, itd, itp...
 
u nas też szaro buro i boląco znaczy mnie boli głowa ;(

wysłałam męża do apteki po wodę koperkową
będę pić bo Adaś krzyczy jak robi kupki choć to sama woda u niego
może boli go brzuszek ??? a ta woda nie zaszkodzi a może pomoże :)
 
Witam mamuśki,
U nas dziś śnieżek od samego ranka pada, więc nie wiem gdzie ta zapawiadana odwilż, ale dobrze że pada bo od dziś popołudnia Julcia zaczyna ferie i Marcin będzie z nią na narty mógł jeździć.
Dziewczyny strasznie wam współczuję tych nieprzespanych nocy, ja z Madzią mam luzik bo ona śpi pięknie, ale pamiętam, że Jula dopiero ładnie zasypiała jak spała na moim lub Marcina brzuchu i tak spaliśmy na siedząco jak tylko widziała łóżeczko był płacz, niestety trzeba znaleźć sposób jakiś.
U nas standard noc przespana, ale kupy już 3 dzień brak, bąki idą straszne i dużo. Wczoraj zjadłam śliwki wędzone zobaczę czy może one małą ruszą.
Ja również dopisuję się do klubu mam tęskniących za wszystkim co z mlekiem:-( dobrze, że mam nowy ekspres to kawka bez mleka też pycha. Poza tym wczoraj małą wysypało po mandarynce więc na razie z cytrusów też rezygnuję i sprawdzę za tydzień.
Życzę wszystkim spokojnego dnia jak najwięcej uśmiechu naszych szkrabów i zero płaczu:-)
 
nosz kurrr - śnieg pada:wściekła/y: jeszcze tamten się stopić nie zdążył, a nowy wali. I to sporo:wściekła/y: ehhh, ale mam dość zimy!
A mój synek od rana prawie nie śpi! to do niego niepodobne. Pruka mocno się napinając, miał tylko jedną drzemkę (tak ze 45 min). Tak się prężył i stękał, miałam nadzieję, że kupka będzie a tu nic:no: bidulek, on się męczy, a przy nim i ja, bo marudne dziecko to wykończona mama:-(

idę dziś do gina. To 5 tydzień, ale od pon lekarz wybiera się na urlop, więc wolę wcześniej iść, szczególnie, że czuję mały dyskomfort tam w dole:sorry: może jakaś infekcja się przyplątała.. w ciąży mnie to nie omijało.
Ha, pierwsza wizyta od długiego czasu, na którą sama się ogoliłam:sorry:w ciąży mąż dbał o mnie, teraz jestem samowystarczalna:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry