• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Hej dziewczyny!
Tak czytam o tym półrocznym przechowywaniu mrożonego pokarmu i zastanawiam się, czy to dobrze podawać taki pokarm dziecku:confused:. Tak mi się coś ze studiów przypomina, że przecież pokarm wciąż się zmienia dostosowując do potrzeb maleństwa i podając półrocznemu brzdącowi pokarm odciągnięty w 1. mies. można nie dać mu odp. dawki np białka....tak mi się wydaje:dry:. W szkole rodzenia doradczyni laktacyjna też wspomniała, żeby podawać mleko nie starsze niż miesiąc....co o tym sądzicie??

U nas nocka od dość spokojna (wieczór koszmarny:no:) Jednak przechwaliłam- mimo stosowania kropelek kolki są nadal:-(. Wcześniej jak je stosowałam było ok, więc albo organizm się przyzwyczaił, albo ból się nasilił. I to jeszcze o różnych porach dnia i nocy. Codziennie inaczej, już zaczynam podejrzewać, że Cyprian udaje, żeby wyłudzić noszenie na rękach:sorry2:, ale już nawet to nie pomaga...
Chciałam mu zmienić mleko na łagodniejsze - NAN sensitive dla kolkowych dzieci, ale wyobraźcie sobie, że nigdzie nie mogę dostać:-( A przecież Łódź to miasto aptek - zataczam coraz większe kręgi i nic :wściekła/y:...W jednej aptece to nawet się dowiedziałam, że takie mleko nie istnieje ...:eek:
Już nie mam pomysłu, spróbuję jeszcze vibrucol (jeżeli istnieje).
 
reklama
asjaa ja tez dziś wizyta u gina.
A skąd ty jesteś jak można spytać bo u mnie też właśnie śnieg wali.
Z Olsztyna.

A u mnie wszystko ok. Wszystko ładnie sie goi i następna wizyta za pół roku. Za to maluszek kiepsko. Płacze, nie śpi dziś tak dużo jak zazwyczaj, pręży się, pruka, a kupki brak od wczoraj. Uspokaja się wyłącznie na rękach lub przy piersi. Zasypia niby mocno, a jak go odłożymy to śpi z 10 min.:hmm: Porażka. Na wieczór już niech młody szykuje dupkę bo viburcol pójdzie w ruch.
 
Hej dziewczyny!
Tak czytam o tym półrocznym przechowywaniu mrożonego pokarmu i zastanawiam się, czy to dobrze podawać taki pokarm dziecku:confused:. Tak mi się coś ze studiów przypomina, że przecież pokarm wciąż się zmienia dostosowując do potrzeb maleństwa i podając półrocznemu brzdącowi pokarm odciągnięty w 1. mies. można nie dać mu odp. dawki np białka....tak mi się wydaje:dry:. W szkole rodzenia doradczyni laktacyjna też wspomniała, żeby podawać mleko nie starsze niż miesiąc....co o tym sądzicie??

dokładnie tak jest. skład mleka zmienia się wraz z potrzebami dziecka. tak więc podanie półrocznemu dzieciaczkowi mleka z pierwszego miesiąca jest bez sensu.

co do odciągania to ja odciągam jak wiem, że będę chciała na chwilę wyjść (a i tak wszędzie chodzę póki co w biegu jak malutki śpi) lub jak już jest tak pełno, że samo leci ciurkiem i to już aż boli...
 
bylam dzisiaj w pracy-ciacho i winko postawiłam. Ale nie naspała za bardzo więc ją nakarmiłam i lezała sobie grzecznie w wózeczku... takze sie pokazała z ładnej strony ale na koniec dała tez ryk-przy ubieraniu czapki ale ogólnie super....
teraz spi a kąpiel czeka...
 
ja odciągałam przy Kai, zaczęłam zbierać jakoś w lipcu-sierpniu a do pracy wróciłam 5 października
i odciągałam sobie aż do stycznia jakoś
ale ja "dusiłam ręcznie" bo na laktator to trza mieć biust i umieć to to obsłużyć
ja nie umiałam
jedną piersią karmiłam a drugą sobie dusiłam i zbierałam mleczko

teraz chyba nie da rady zbierać-odciągać
za mało mleka a za duże bieżące zużycie :)
Adaś je długo i dużo, dwie piersi potrafi wyjeść
==========================================

a najsłodsza jest Kaja
-co Adaś robi- pytam
+je -odpowiada Kaja
-co je -pytam
+ mamę
:-D :-D
 
a u mnie znow dolek Wojtus mocno wymiotuje po antybiotyku i ma biegunke wiec zamowialam prywatnie pediatre i od dzis przyjmuje zastrzyki 2 razy za dzien beidactwo moje ale wiecie co jest najgorsze okazalo sie ze przyjmuje syrop odkrzusny ktory jest podawany dzieciom od 6 lat zakaz mlodszym ( przepisany na izbie przyjec w szpitalu) i wez tu wierz lekarza kuzwaaaa
 
Kurcze, Mąż mi się rozchorował. A chciałam w niedzielę pojechać do Taty do Rzeszowa. Chorego nie zostawię z dzieckiem na cały dzień. Tato już po zabiegu, ale w szpitalu wykryli przy okazji jakieś pozostałości po wrzodach + centymetrowy kamień w woreczku żółciowym + jakieś zgrubienie w układzie moczowym, które trzeba zbadać onkologicznie. Masakra... A Tato oczywiście mówi, że do żadnego urologa nie pójdzie. Ech... :/

No i nie wiem już sama, ale chyba mamy kolki. W łagodnej postaci. Codziennie od 19 do 21, regularnie, Franek ryczy. Zaczyna się od zwykłego jedzenia, na spokojnie, potem ładnie nawet odbija, a później przez 2 godziny coś gniecie. Pomaga na chwilę przystawienie do piersi, noszenie, kołysanie, a potem znowu ryk. Na koniec dostaje czkawki, po niej jest zmęczony, koło 21 wreszcie udaje mu się wygnieść kupę i padnięty zasypia. W nocy jest już w porządku, przez cały dzień też rewelacja.
Co ja mam na to poradzić? Czy to kolki? Plantex pije Franek rano, koło 8, możliwe, że o 19 już nie działa? Mogę mu dać drugi raz? Chyba nie za bardzo...
 
u nas dzis dzien duzo spokojnijeszy - Alicja pospala 3 godz. w dzien :)

co do odciagnaia, to ja na razie tez sie nie biore zato, bo mala ma jeszcze nieregularne pory jedzenia. poza tym laktacja mi sie chyba jeszcze nie unormowala, bo w nocy i tak do 17 mam pelne piersi i Alicja zjada z jednej na jedno karmienie. za to wieczorami mala je co 1,5 godz. i jak zasypia na noc, to mam flaczki.

Ninka ma straszny katar i ciagle sie boje o Alicje. na szczescie na weekend Ninka jedzie do dziadkow, wiec moze sie podleczy ...
 
reklama
U nas nocka w miare tylko teraz Jas nie spi od 4.00 i cos przeszkadza mu usnac:sorry2:Ja juz nie wiem co mu jest, bo tu niby glodny, rzuca sie na cyca i zaraz go puszcza.Mleko leci wiec nie tu problem.I bardzo plytki ma sen.I te spanie to nie spanie tylko drzemanie.Nawet jak nie spi to nie moze spokojnie ulezec-jakby byl na jakims speedzie:no:Ja juz nie wiem co z nim robic.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry