cristalrose
Fanka BB :)
Hej dziewczyny!
Tak czytam o tym półrocznym przechowywaniu mrożonego pokarmu i zastanawiam się, czy to dobrze podawać taki pokarm dziecku
. Tak mi się coś ze studiów przypomina, że przecież pokarm wciąż się zmienia dostosowując do potrzeb maleństwa i podając półrocznemu brzdącowi pokarm odciągnięty w 1. mies. można nie dać mu odp. dawki np białka....tak mi się wydaje
. W szkole rodzenia doradczyni laktacyjna też wspomniała, żeby podawać mleko nie starsze niż miesiąc....co o tym sądzicie??
U nas nocka od dość spokojna (wieczór koszmarny
) Jednak przechwaliłam- mimo stosowania kropelek kolki są nadal:-(. Wcześniej jak je stosowałam było ok, więc albo organizm się przyzwyczaił, albo ból się nasilił. I to jeszcze o różnych porach dnia i nocy. Codziennie inaczej, już zaczynam podejrzewać, że Cyprian udaje, żeby wyłudzić noszenie na rękach
, ale już nawet to nie pomaga...
Chciałam mu zmienić mleko na łagodniejsze - NAN sensitive dla kolkowych dzieci, ale wyobraźcie sobie, że nigdzie nie mogę dostać:-( A przecież Łódź to miasto aptek - zataczam coraz większe kręgi i nic
...W jednej aptece to nawet się dowiedziałam, że takie mleko nie istnieje ...
Już nie mam pomysłu, spróbuję jeszcze vibrucol (jeżeli istnieje).
Tak czytam o tym półrocznym przechowywaniu mrożonego pokarmu i zastanawiam się, czy to dobrze podawać taki pokarm dziecku
. Tak mi się coś ze studiów przypomina, że przecież pokarm wciąż się zmienia dostosowując do potrzeb maleństwa i podając półrocznemu brzdącowi pokarm odciągnięty w 1. mies. można nie dać mu odp. dawki np białka....tak mi się wydaje
. W szkole rodzenia doradczyni laktacyjna też wspomniała, żeby podawać mleko nie starsze niż miesiąc....co o tym sądzicie??U nas nocka od dość spokojna (wieczór koszmarny
) Jednak przechwaliłam- mimo stosowania kropelek kolki są nadal:-(. Wcześniej jak je stosowałam było ok, więc albo organizm się przyzwyczaił, albo ból się nasilił. I to jeszcze o różnych porach dnia i nocy. Codziennie inaczej, już zaczynam podejrzewać, że Cyprian udaje, żeby wyłudzić noszenie na rękach
, ale już nawet to nie pomaga... Chciałam mu zmienić mleko na łagodniejsze - NAN sensitive dla kolkowych dzieci, ale wyobraźcie sobie, że nigdzie nie mogę dostać:-( A przecież Łódź to miasto aptek - zataczam coraz większe kręgi i nic
...W jednej aptece to nawet się dowiedziałam, że takie mleko nie istnieje ...
Już nie mam pomysłu, spróbuję jeszcze vibrucol (jeżeli istnieje).
Porażka. Na wieczór już niech młody szykuje dupkę bo viburcol pójdzie w ruch.