• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

hej

My właśnie wróciliśmy z godzinnego spacerku. Super się tak przewietrzyć tylko nogi trochę mokre...:///

moja Oliwka to taka typowa maruda. Nie wiem co bym zrobiła gdybym nie miała chusty. Nie wytrzymałabym noszenia na rączkach przez cały dzień.
Wieczorami ma kolkę, a do południa jest typową marudną babą.
Z dnia na dzień jest coraz bardziej ciekawa świata i nie znosi już sama leżeć. Za to jak się zbliżam do niej to od razu bezzębny banan na buźce. Potem się przedrzeźniamy w ageee i jest super, ale jak odejdę na chwilkę to bunt. Na raczkach, też najlepiej na ramieniu bo przecież trzeba wszystko pooglądać. szok jak dziecko się zmienia z dnia na dzień!

gufi krupnik powiadasz...to u mnie ostatnio dyżurna zupa (na przemian z rosołem) ehhh
 
reklama
szok! moje dziecko wlaśnie wypiło 50 ml herbatki koperkowej!! wcześniej poza moim mlekiem nie chciał nic ruszyć. ale pewnie dlatego, że obudził się glodsny a ja zamiast cyca to najpierw dałam herbatkę i nie miał wyjścia hehe chciałabym tak zapobiegawczo mu codziennie dać trochę herbatki - zaszkodzić nie zaszkodzi :-)
 
Grr... Mój Tato wyszedł dziś ze szpitala na własne żądanie, bo powiedział, że dłużej nie wytrzyma... Gorzej jak z dzieckiem...

Chyba jednak jutro nie pojadę do Rzeszowa. Za duże zamieszanie. Poza tym podejrzewam Męża o gorączkę, choć szpanuje, że mu nic nie jest.
Ale planujemy w weekend skoczyć na dzień babci i dziadka z niespodzianką. Myślicie, że to nie za wcześnie ciągnąć małego 160 km na trzy dni? W tym tygodniu będziemy u lekarza na szczepieniach, więc będzie zbadany, ale nie wiem, czy po szczepionce takie podróże są wskazane. ??? ???
 
hej

My właśnie wróciliśmy z godzinnego spacerku. Super się tak przewietrzyć tylko nogi trochę mokre...:///

moja Oliwka to taka typowa maruda. Nie wiem co bym zrobiła gdybym nie miała chusty. Nie wytrzymałabym noszenia na rączkach przez cały dzień.
Wieczorami ma kolkę, a do południa jest typową marudną babą.
Z dnia na dzień jest coraz bardziej ciekawa świata i nie znosi już sama leżeć. Za to jak się zbliżam do niej to od razu bezzębny banan na buźce. Potem się przedrzeźniamy w ageee i jest super, ale jak odejdę na chwilkę to bunt. Na raczkach, też najlepiej na ramieniu bo przecież trzeba wszystko pooglądać. szok jak dziecko się zmienia z dnia na dzień!

gufi krupnik powiadasz...to u mnie ostatnio dyżurna zupa (na przemian z rosołem) ehhh


jezu, skad ja to znam. Adaś jak wstanie o 8:30-9 rano to nie spi do 13:30-14 az do spaceru i cały czas go nosze. Na szczescie moja chusta juz jutro przyjedzie...

Grr... Mój Tato wyszedł dziś ze szpitala na własne żądanie, bo powiedział, że dłużej nie wytrzyma... Gorzej jak z dzieckiem...

Chyba jednak jutro nie pojadę do Rzeszowa. Za duże zamieszanie. Poza tym podejrzewam Męża o gorączkę, choć szpanuje, że mu nic nie jest.
Ale planujemy w weekend skoczyć na dzień babci i dziadka z niespodzianką. Myślicie, że to nie za wcześnie ciągnąć małego 160 km na trzy dni? W tym tygodniu będziemy u lekarza na szczepieniach, więc będzie zbadany, ale nie wiem, czy po szczepionce takie podróże są wskazane. ??? ???

wiesz Ewa,to zalezy kiedy macie to szczepienie, na nastepny dzien czy nawet za 2 to bym nie polecała tym bardziej, ze to pierwsze takie szczepienie i nigdy nie wiesz jak dziecko zareaguje, moze miec goraczke, byc marudny.... Ale jesli np. szczepienie masz w poniedziałek a macie zamiar jechac w piatek i czujecie sie na sile zabrac malego w taka podroz to czemu nie. Ja na razie nie wybrałabym sie z Adasiem dalej niz 20 km od domu np.
 
hej mamuśki:)
nie miałam czasu dzisiaj na BB-owanie, ups....
co do wietrzenia - my wyłączylismy ogrzewanie bo na dworze bardzo ciepło. w mieszkaniu mamy 20 stopni.
dzieci spia, a my siedzimy ze znajomymi:) milo pogadac na luzie po polsku:)
 
Ja tez wpadam tylko zobaczyc co u was bo mielismy kilkugodzinna kolke i padam.Jas wlasnie usnal a ja lece sie kimnac, bo za niedlugo zas pobudka:sorry2:
Ewa przetlumacz jakos tacie zeby sie nie wyglupial:blink:
 
odkąd trochę na chama nie dajemy Adasiowi tyle spać w dzień
lepiej spi po nocach

no i o ile jego siostra nie czuła różnicy zakupkana-zasikana leżała i spała i miała to gdzieś
to Adaś jest bardzo delikatny
nawet pierdek mu przeszkadza i się drze o nową pieluche!
 
Dobry. Przed chwilka mnie strszak zerwal bo cos mu się z kompem porobiło bo ja dzis odsypiam....Dopada mnie zmęczenie materiału chyba...O moje mlodsze skrzypi...Fifek nie przepada byc na ramieniu, woli brzuszek na brzuszek. I na szczescie lubi byc przy mnie ale wszystko mu jedno czy chodzimy czy siedzimy. W ogóle to cudowne dziecko jest. Tylko wiekszy głodomór niż Lol szczególnie wieczorkiem...Za to w nocy mniejszy. Lol się budził co godzine...A Fif w nocy potrafi co 4.
 
reklama
Ewa przetlumacz jakos tacie zeby sie nie wyglupial:blink:

Żeby to było takie proste. Zabronił wczoraj Mamie przyjeżdżać, żeby nie protestowała i wypisał się na własne życzenie. Wieczorem był już w domu. Ma tydzień zwolnienia i ma leżeć. Już to widzę... Ech...

***
U nas wczoraj sukces - zamiast wieczornych ryków 2-godzinnych, pół godzinki jedzenia i odbijania, lekki ryk był, ale chyba tylko profilaktycznie - i młody zapadł w sen! Wcześniej podaliśmy mu koperek. Nie wiem, czy to pomogło, ale jeśli tak, to zacznę pisać jakiś hymn pochwalny ku czci herbatki koperkowej!

Teraz młody śpi, ja zajadam bułkę drożdżową, Mąż w kościele, a 160 ml odciągniętego (po karmieniu!) pokarmu leży w lodówce, żeby Franek nie umarł z głodu jak ja pójdę na 11 na mszę ;) Obiad zrobiliśmy wczoraj, więc dziś słodkie lenistwo :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry