mnie to ulewanie martwi, bo ona zaraz po tym jak poulewa to daje znać kwileniem i otwieraniem ustek i wystawianiem języczka (to jest jej forma pokazywania, że jest głodna i pora jeść) że chce jeść, i momentami nie wiem co robić co bo nie wiem czy ulała aż tyle, że w brzuszku pusto i chce jeść, czasem okazuje się, że chodzi tylko o ssanie i wystarcza smoczek, a czasem na prawdę domaga się jedzenia, a mnie się wydaje, że jak ulewa to jest najedzona, i tak w koło macieja...
w ogóle jakaś dziś spokojniejsza niż zwykle i trochę jakby apatyczna, zresztą zasnęła właśnie i nie wiem czy dobrze, bo dużo spała dziś w nocy i rano
Zuzi nie bardzo pasuje leżenie na brzuchu, ale powoli staramy się ją kłaść żeby też główkę próbowała unosić bo w pionie prawie trzyma i obraca z prawej na lewą, na plecach jak leży też przekręca, zresztą powoli się kula np z pleców na bok i potrafi chwile przytrzymać główkę na wprost buzią do góry leżąc na pleckach, więc na brzuszku może jak się poćwiczy też zacznie unosić, ale nie długo wytrzymuje bo zaraz marudzi...
ale się nie martwię, każde dziecko jest inne i inaczej się rozwija,
spokojnie, pomalutku i się ułoży. U nas zrobiła się przez ostanie dni tylko jedno spanie w ciagu dnia, za to noce... super

śpi teraz od 50 minut i jeszcze pewnie sporo pośpi, a potem dopiero po 20 po kąpieli. Jeśli wychodzę jeszcze na dwór popołudniu - wtedy śpi jeszcze około godziny i chodzi spać około 22. rano wstajemy przed 8, ale młody do 9 śpi w chuście (bo ja odprowadzam Wiki do przedszkola). takie codziennie stały grafik maluszkowi pomaga.
u nas powoli jest tak, że wstajemy między 6 a 8 w zależności czy jeszcze zaśnie po jedzeniu rannym czy nie(taką ma porę), potem do 12-13 aktywność i po tym 3 h drzemki, potem pobudka na jedzonko i aktywność do 19 przerywana czasem krótką drzemką na rękach bo przytulana usypia, kąpiel, jedzenie i spanie
dziś coś wyszło inaczej bo spała rano długo, ale może dlatego, że o 5 jak zjadla to się strasznie prężyła i męczyła i kupy zrobić nie mogła, był płacz, jak ok 7 wszystko jej przeszło to pewnie ją to zmęczyło i może dlatego spała
Tunia u mnie ulewanie też na porządku dziennym, ale może to się skonczy jak minie to straszne zaparcie. Byłoby super bo to jest strasznie uciążliwe.
a może rzeczywiście problem z kupą ma związek z ulewaniem?
bo wczoraj jakiejś kupy u nas dużej nie było, a rano też był problem właśnie i zrobiła jedynie takie dwa bobki i ulewa...