my sobie też darujemy niestety spacer bo wietrzysko masakryczne jest.
a ja muszę do biedronki wyskoczyć :/ no cóż - jak maluda zaśnie to pewnie mamuśka będzie musiała z nim zostać, a ja na zakupy bo nie mam proszku do prania (a pranie czeka hehe), pieluchy się kończą, chusteczki do tyłka się kończą... i myślalam, że wszystko załatwię przy okazji spaceru a tu nic z tego
a ja muszę do biedronki wyskoczyć :/ no cóż - jak maluda zaśnie to pewnie mamuśka będzie musiała z nim zostać, a ja na zakupy bo nie mam proszku do prania (a pranie czeka hehe), pieluchy się kończą, chusteczki do tyłka się kończą... i myślalam, że wszystko załatwię przy okazji spaceru a tu nic z tego