• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Cwietka - tak jest, zapłaciliśmy 6 zł.
Mamy jeszcze taka kartę, na której jest chyba dwie stówy, bo kupiliśmy kiedyś szafkę, ale nam nie podpasowała i oddaliśmy. Wtedy dali nam w zamian nie gotówkę (choć mogliśmy i taką opcję wybrać), ale kartę na taką kwotę do zrealizowania w ich sklepie. Może jak nie wykorzystasz kuponu, to też na taką kartę dobijają resztę, ale szczerze mówiąc wątpię...

Sarka, mnie też trzęsie jak słyszę coś takiego... Za mną stała babcia, która jeszcze mnie wypychała - "niech pani idzie, należy się pani", ale te z przodu kolejki jakieś narwane były. Nie wiem, skąd się tacy ludzie biorą, naprawdę. W tramwajach to samo. Widzi jedna z drugą, że wsiadam z wózkiem, z torbą na ramieniu i jeszcze czymś w czwartej ręce, a pcha się do drzwi, dziecko mi taranuje, jakby tramwaj miał zaraz odjechać i już nigdy nie wrócić.
Jeśli by tylko o mnie chodziło, to bym przemilczała (jak w ciąży), ale jak mi ktoś dziecko przestawia, to się we mnie włącza tryb walki i krew mojego Taty dochodzi do głosu (a z Tatą nie ma żartów w takich sytuacjach ;)). Jeszcze mi się nie zdarzyło, że jakaś babcia nie skapitulowała po dwóch zdaniach - ewentualnie mruczy sobie tam coś pod nosem o niewychowanej młodzieży (na co oczywiście też słyszy odpowiedź, bynajmniej nie wypowiedzianą pod nosem).

Na szczęście na świecie jest więcej tych normalnych ludzi, a nie narwanych babć...

Tunia, a jeszcze chciałam Cię zapytać - jesteś na 100% nastawiona na nianię? Ja bym chyba z dwojga "złego" wolała żłobek... Mam złe doświadczenia. A jeśli nianię, to szukałabym kogoś młodego, komu się chce. Bo mój Brat wziął kobietę koło pięćdziesiątki, która siedziała z dzieckiem przed tv, spała albo siedziała na polu na ławce z koleżanką i plotkowały. Młoda zaczęła się porządnie rozwijać (mówienie, zabawy, oswajanie się z obcymi ludźmi) dopiero jak poszła do przedszkola.
 
Ostatnia edycja:
Missiiss, bez serwetek to nie jest deco. Deco polega na przyklejeniu serwetki, tudzież papieru spcejalnego, i pokrycie go kilkoma wartswami lekieru. Z sewrwetek tworzy się wzór.
Decoupage – Wikipedia, wolna encyklopedia
Jakby cos pisz na priv :-)
Krolcia kapitalna jesteś!!! I bardzo odbrze zrobiłaś :-)
Tunia GRATULACJE!!!!!!!
Ainah współczuje przejśc szczepieniowych. My dzis też szczepieni ale nawet szybko sie uspokoił i panią doktor zachwycił, że taki pogodny. Lolo szypior, zmierzył się i ma 113 cm...To dlatego znowu mi ze spodni powyrastał..A 6 tygodni temu jeszcze 111..Ach...
No i za poł roku szczepie obu..ale będe miała jazde..Ale Lolo dzisiaj super grzeczny był, zrszta ja sama z dwojką a była babeczka sama z trójka i też dala rade :-)
Ewa brawa dla pani sprzedawczyni :-) Jak ja nie znosze takich wrrrrrrrrrrrrrr i cenzura ;-)
 
Ewa jeżeli chodzi o dzieci to i we mnie się włącza tryb matki lwicy. Jak jestem raczejs pokojne, nie pyskuje strszym i czasem wole przmilczec i bys ta mądrzejsza tak od dzieci WARA!!!! A co do tramwajów to ja się nie wypowiem bo ja jeszcze wsadzam Lola i zawsze mam mega stresa, ze mi odjedzie...Ale ostatnio na dobrych ludzi trafiam i sami pomagaja i jeszcze miejsca ustąpia..Ale głownie mężczyżni i młodzi ludzie te baby to tylko komentują, że one tak dobrze nie mialy wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr ostra cenzura ;-)
 
Daj znać, czy Ci się przydał ten moździerz, bo patrzyłam na niego ostatnio, ale ja jakoś nie mam zaufania do rzeczy z Ikei i w końcu go nie kupiłam...:/ My tam kupujemy głównie szczelne słoiki na herbatę :)
 
Też mam pytanie. Zastanawiam się nad wypróbowaniem wosku, przed sezonem letnim:tak:. Kiedyś używałam tych plastrów woskowych-lipa:baffled:. Miałam również depilator-lipa:baffled:. Z kremami za dużo paćkania się:baffled:. Wróciłam więc to poczciwej maszynki, ale denerwuje mnie, że trzeba tak często to powtarzać:crazy:. Któraś stosowała wosk, może coś powiedzieć?
 
Krolcia, ja używałam wosku kiedyś kiedyś, teraz mi się nie chce...:/ Plastry też mi nie podeszły, a przy depilatorze miałam łzy w oczach. Tylko ja miałam wtedy ten wosk w słoiczku - podgrzewałam go w mikrofali i wstawiałam do miseczki z gorącą wodą, żeby nie ostygł, ale i tak trzeba było podgrzać jeszcze w trakcie "operacji". A jako plastrów używałam zwykłych kawałków bawełny. Można było je wymyć ciepłą wodą i były wielorazowe. I super efekty to dawało. Tylko że dawno już nie widziałam wosku w słoiczku. Ale może za słabo się rozglądam ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry