Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij




dobrze że w poniedziałek wieczorem już przygotowałam obiad (gołąbki) bo byśmy wczoraj na kanapkach lecieli
Od 10.00 już ją miała kłaść spać (widać było po niej że jest zmęczona) a ta po położeniu w łóżeczku od razu jakiejś energii dostała
oczy jak pięć zloty i ani myśli spać
zrobiłam kilka podejść i sobie darowałam potem o 11.00 ta sama sytuacja i o 12.00 kolejna (aż myślała że wyjdę z siebie i stanę obok) nawet nie miałam czasu z Amandą pobawić się plastycznie bo ta jak Martynia nie śpi nie posiedzi na pupce nawet sekundy tylko tez kręćka dostaje
Młoda wstała po 16.00 napiła sie wody i zjadła tyćkę zupki i troszkę gołąbka i tyle było z jej obiadu.
Czas mijał bardzo fajnie dopóki Martyna się nie zadławiła
o zgrozo
Patryk (9l.)zostawił czekoladową kulkę na wersalce i nikt nie zauważył że młoda dojrzała ją od razu w buzię sobie w pakowała
dopiero P. zobaczył ze Martyna dziwnie się zachowuje i ze zaczyna sie dusić
zaraz ją przez kolano przełożył i zaczął uderzać dłonią w plecki żeby złapała oddech :-( zestresowaliśmy sie oboje strasznie bo musiał uderzyć ją kilka razy zanim ją odetkało potem to już tylko na rękach starałam się ją trzymać mimo że już wszystko było dobrze ale ręce to mi długo drżały
Do domu dotarliśmy na 21.00 jeszcze dziewczynki kolacje przekąsiły szybkie kąpanie miały i do spania je położyłam sam tez z tego wszystkiego szybciej niż zwykle poszłam spać

, ślini się jak buldog, dobrze chociaż, że już gorączki nie ma.