dobry wieczor
jesu. w koncu sie dopchalam, przedwczoraj napisalam posta ale Arlenka wspanialomyslnie podeszla i wylaczyla mi kompika

teraz musialam pobiec utulic bo plakala yyhh niestety nasz bobas ma przechlapane bo ciagle mecza go jakies placze w nocy, albo sie budzi albo placze albo chce sie przewrocic w prawo a tam akurat scianka..aktualnie wyszly jej dwojki i teraz wychodzi czworka


biedna strasznie sie meczy yyhh nawet na lekach.
Buzc :O ale mialas przejscia :/ cale szczescie ze maly dostal kroplowke (u nas pewnie by nie dostal) i ze juz dochodzicie do siebie, rozumiem ze to zoladkowa? Bo jak was wszystkich tak chwycilo..
Krolcia

hehe swietne to zdjecie w przebraniu



zastanawialam sie dlaczego ma takie chude nogi



hehe a to spodnie, przedwczoraj pisalam o Twej rwie, czy mozna to jakos.. rehabilitowac?? Moze sprobuj troszke tego o czym pisala Antylopka bo sie tymi narkotykami zabijesz :/:/:/ Skad sie to wogole bierze? Bedziesz miala to zawsze?
A z wojskiem.... taaa u nas jest cos jak zus i urzad pracy w jednym, dzis mialam spotkanie informacyjne jako ze jestem zarejestrowana jako poszukujaca pracy.. kiedy dojechalam pani do mnie mowi ze moge isc do domu gdyz jest za malo miejsca.. alez sie wnerwilam

dodam ze to oni wyslali do mnie list ze mam sie dzis stawic! Noz co za burdel tam maja to ja sie telepie z 2 konca peryferii miasta z dzieckiem a ona mi mowi zebym szla do domu i bym nastepnym razem przyszla sama

porabalo ja chyba... a Arlenke to mam niby zostawic na ulicy??????? Bosze jak zaczelysmy dyskutowac to myslalam ze sie w kamien zamieni pod bazyliszkiem yyhhhh nie ide nastepnym razem mam to gdzies.
Renczysia a jak tam Twoja ciuchlandia???? Idzie?? Jak oceniasz ciuchy ktore macie?? Ciekawam
Ainah ja mialam pod koniec ciazy podwyzszone cisnienie normalnie jestem niskocisnieniowcem i w ciazy mialam ok 125/70 lub 130/75 i takie kombinacje tych 2, potem skoczylo mi do 140 i 85 lub 90

oczywiscie myslalam ze dostane zawalu i wymyslilam sobie tysiac chorob, oczywiscie na Twoim miejscu mierzylabym 3 razy dziennie i patrzyla czy nie puchne:-)
Jesli chodzi o nasze podziwy to nie masz sie co dziwic, byc w ciazy tak zaawansowanej majac pod opieka tak male dziecko to naprawde wyzwanie, podolalas temu a teraz czeka Cie opieka nad 2 maluchow, ja nie wyobrazam sobie teraz do Arlenki dokoptowac noworodka


zapewne dostalabym zajoba, za rok np za dwa lata.. owszem ale teraz?? To byloby dla mnie jak sznur na szyje, umarlabym. Widzisz my nie spimy ciagle i jak pomysle ze mialabym za chwile rodzic albo za nieco dlusza ale chwile i jeszcze wszystko ogarnac to jestem pelna podziwu dla Ciebie i Wrublik. I jeszcze na dodatek ladnie wygladacie

Gwiazdeczka, mam nadzieje ze malemu zeby wyszly i sie skonczyly biegunki, ja mieszalam Arlence wode z cukrem i sola w czasie choroby o raz pila cole z woda

dotad jak slyszy psssssyt to biegnie na czworakach az jej sie loki trzesa
Co z ta Wenecja?? ja bylam w sierpniu i nie smierdzialo nic... pewnie smierdzi glonami na wiosne jakos ale np kolezanka ktora mieszka we Wloszech byla w kwietniu i maju i nic nie smierdzialo takze.. ale znow kolega byl tylko niewiem kiedy i mowil ze jechalo
W kazdym razie Wenecja urokliwa

pieknie jest szczegolnie o zachodzie slonca..
Jesli chodzi o lecenie ze schodow to ja tez mam to za soba i upadek z Arlena na sliskim.. w takiej sytuacji tylko i wylacznie mysle o niej by ja uchronic. Teraz jak w domu schodzimy to trzymam sie z calych sil i schodze wolniutko, skopuje kota jak lezy.. itd
