hejka!
witam ciągle z uprzykrzającym życie katarem i kaszlem, ale za oknem już takie słoneczko że żyć się chce, może wiosna już blisko...
misia pamiętam Ciebie jako jedną z ekspertek wielorazówek, sama też je stosuję, ciekawi mnie jak bardzo jesteście na etapie odpieluchowywania się?
missis ja myślę że nie tylko fochy sprawiły że dziewczyn jest teraz mniej, ale też to że coraz bardziej absorbujące jest zajmowanie się naszymi dzieciaczkami, no i wiosna idzie, to sprzątanie to spacery coraz więcej zajmuje czasu, więc nie każdej się chce nawet kompa odpalać, co innego było w ciąży kiedyśmy chuchały i dmuchał i mierzyły i ważyły te nasze maleństwa w brzuszkach
co do zasłabnięć nie chcę Cię straszyć ale idź jak najszybciej do lekarza, pierwsze co to może być anemia ( i oby tylko to, bo daje się szybko opanować, jeśli nie jest wrodzona a spowodowana np. porodem lub zmęczeniem, gorzej jak mówisz że boli Cię głowa i nic nie pamiętasz co się działo przed zesłabnięciem... tak miewa moja kuzynka, 10 lat temu wykryli u niej padaczkę nabytą... od zbyt długiego przemęczenia i stresu (miała wtedy kłopoty z maturą) lekarze stwierdzili padaczkę, ale bierze leki i ma sytuację pod kontrolą, ma dwie śliczne córeczki i żyje normalnie jak każda z nas tylko że pilnuje swoich leków, lepiej leć do lekarza i sprawdź im będzie za późno! a trzymam kciuki oby nie było to co u mojej kuzynki
miłego dzionka życzę i życzę zdrówka!!!