sarka nie wiem jeszcze kto tam się ukrywa w brzuszku i nawet nie wiem czy się dowiem
jest mi to zupełnie obojętne i nie czuję takiego parcia jak w pierwszej ciąży, żeby wiedzieć bo na start i tak wszystko będzie po Mikim.
czuję się trochę lepiej - tzn. nie rzygam już jak kot codziennie hehe no i tyle. ogólnie jest jakoś bardziej problemowo - już wylądowałam w szpitalu, ale na szczęście to był fałszywy alarm. teraz mam dosyć częste bóle brzucha itp. ogólnie zakaz dźwigania Mikołaja (niewykonalne przez cały dzień!) i takie tam głupoty.
w czwartek lecimy na wakacje - może mi się poprawi jak się dupsko wygrzeje hehe boję się tylko jak ja przeżyję ponad 4 godz w samolocie bo ciężko mi godzinę wysiedzieć - normalnie się sypię
jest mi to zupełnie obojętne i nie czuję takiego parcia jak w pierwszej ciąży, żeby wiedzieć bo na start i tak wszystko będzie po Mikim.czuję się trochę lepiej - tzn. nie rzygam już jak kot codziennie hehe no i tyle. ogólnie jest jakoś bardziej problemowo - już wylądowałam w szpitalu, ale na szczęście to był fałszywy alarm. teraz mam dosyć częste bóle brzucha itp. ogólnie zakaz dźwigania Mikołaja (niewykonalne przez cały dzień!) i takie tam głupoty.
w czwartek lecimy na wakacje - może mi się poprawi jak się dupsko wygrzeje hehe boję się tylko jak ja przeżyję ponad 4 godz w samolocie bo ciężko mi godzinę wysiedzieć - normalnie się sypię


) do pierwszego oporu. 
z tą świetlicą to i u nas jest średnio, dzieci niby tam mają warunki zrobić prace domowe, ale tam podobno panuje hałas, że nie wyobrażam tego sobie