• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

in vitro z komórką dawczyni

Hej dziewczyny.
Czekam na komórkę dawczyni po 5 transferach (w tym 1 poronienie), z których nie mam dzieci.
Do IV z komórką dawczyni zakwalifikowaliśmy się 4 stycznia, kożystamy x banku komórek z Hiszpanii. Ostatnio dowiedziałam się że możemy tam czekać nawet 6-mcy. Teraz mam 43 lata i nie bardzo chcę czekać tak długo. Czy macie doświadczenie czy w polskich bankach komórek czeka się krócej?
Nie wiem też czy w trakcie programu rządowego mogę zmienić klinikę.
Jeśli macie informacje w tym temacie to będę wdzięczna.

Jedna koleżanka się nie doczekała. A druga czekała jakoś 3 miesiące. Chyba zależy od wielu czynników.
Dlaczego jedna się nie doczekała?
 
reklama
Zmiana kliniki nic mi nie pomoże. Dziś dostałam odpowiedź że pomimo tego że w polskim banku komórek są zgodne z moim fenotypem to cała procedura przejścia potrwałaby dłużej.
Ale korzystacie z banku w Hiszpanii a umowa jest podpisana z Polską kliniką tak?🍀 klinika z takim podobnym logo? I sprawdzałaś w każdą stronę tę informację np. Mailowo z ta Hiszpania czy to tylko info przekazane przez Polska koordynatotorke?
 
Polska klinika korzysta z banku innej firmy w Hiszpanii. Sprawdziłam go. Z tego co się dowiedziałam to nawet lepiej że z hiszpańskim działają. W Polsce jak ruszyło dofinansowanie rządowe na adopcję komórek, zarodków czy spermy to nagle zaczęło brakować w bankach. Okazuje się że banki zaczęli obniżać próg wymagań i np. Komórki są też i te słabszej jakości i też nie chcą się zapładniać.
 
U nas przełom. Mamy 5 komórek dawczyni. Huśtawka nastroju- jednego dnia po półtora miesiąca czekania na dawczynię, klinika mówi że trzeba czekać średnio 6mcy a za tydzień dostajemy maila z informacją że już jest.
Teraz tylko transport do Polski. No i też Ok. Miesiąca im się zejdzie.

Jak wszystko będzie dobrze to na Wielkanoc będziemy po transferze.
 
reklama
U nas przełom. Mamy 5 komórek dawczyni. Huśtawka nastroju- jednego dnia po półtora miesiąca czekania na dawczynię, klinika mówi że trzeba czekać średnio 6mcy a za tydzień dostajemy maila z informacją że już jest.
Teraz tylko transport do Polski. No i też Ok. Miesiąca im się zejdzie.

Jak wszystko będzie dobrze to na Wielkanoc będziemy po transferze.

Super, z całej siły trzymam kciuki!! Transfer na Wielkanoc to dzidzia na Sylwestra chyba ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry