• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

in vitro z komórką dawczyni

Masz rację, u mnie w dniu transferu mialo byc min 25 a potem wiecej, bralam 2 Prolutexy, cyclogest 3x. I nie dac sobie odstawic do 3 trymestru. Heparyne i acard mialam razem a badan na mutacje nie robilam. Ale naprawde dobrze ze doszlo u Ciebie do zagniezdzenia! Bo to najwiekszy krok! U mnie po takiej porazce w kolejnej probie sie udalo i wiem ze wiele dziewczyn tak mialo. Trzymam kciuki!!
 
reklama
Masz rację, u mnie w dniu transferu mialo byc min 25 a potem wiecej, bralam 2 Prolutexy, cyclogest 3x. I nie dac sobie odstawic do 3 trymestru. Heparyne i acard mialam razem a badan na mutacje nie robilam. Ale naprawde dobrze ze doszlo u Ciebie do zagniezdzenia! Bo to najwiekszy krok! U mnie po takiej porazce w kolejnej probie sie udalo i wiem ze wiele dziewczyn tak mialo. Trzymam kciuki!!
W nocy SOR . Koniec pieśni . Nawet pęcherzyka nie było już w USG a zarodek wypadł w trakcie badania. …
 
Wiem ze to trudne, przytulam mocno. Chcesz odpoczac czy idziesz za ciosem?
Muszę powtórzyć tę diagnostykę zapalenia endometrium . Moim zdaniem Levoxa 10 dni to za słaba opcja na zestaw escherichia, gronkowiec złocisty i pałeczka ropy błękitnej a takie bakterie wyszly w tym badaniu z medart. Sytuacje komplikuje fakt ze sama biopsja często wychodzi fałszywie ujemna a przy histeroskopii okazuje się że jednak jest to zapalenie. Nie zmarnuje kolejnego zarodka. Nie robię kolejnego transferu póki nie dostanę antybiogramu. Koniec wybierania antybiotyków w ciemno! Jak widzisz bojowo jestem nastawiona 💣
 
Muszę powtórzyć tę diagnostykę zapalenia endometrium . Moim zdaniem Levoxa 10 dni to za słaba opcja na zestaw escherichia, gronkowiec złocisty i pałeczka ropy błękitnej a takie bakterie wyszly w tym badaniu z medart. Sytuacje komplikuje fakt ze sama biopsja często wychodzi fałszywie ujemna a przy histeroskopii okazuje się że jednak jest to zapalenie. Nie zmarnuje kolejnego zarodka. Nie robię kolejnego transferu póki nie dostanę antybiogramu. Koniec wybierania antybiotyków w ciemno! Jak widzisz bojowo jestem nastawiona 💣
I tak trzymaj. Ja podeszłam do transferu 6-sty raz z myślą- ostatni raz bo psychicznie nie wytrzymam. Nie miałam siły. Po transferach i lekach miałam liczne histeroskopie, kolposkopia i elektro- Coś tam. Raz operację na otwartym brzuchu. Liczne narkozy i wypadanie włosów, leki i wolne w pracy. Zero planów na życie czy wakacje tylko wszystko pod invitro i to czekanie. 5 lat to dla mnie za długo.
po za tym wsparcie w mężu takie że nie poddajemy się i ostatnio nic po za tym ( od roku).

A teraz przestraszył się pozytywnego testu i nie wiem czego. Ma chyba depresję i nie chce dziecka i chyba mnie też.

Dziewczyny nie wyrabiam. Nie wiem jak się cieszyć. To jest invitro z komórką dawczyni i jego nasienia a on się rozmyślił. Istna paranoja. Czuję żal i ból i nie wiem co z tą sytuacją zrobić.
Zazdroszczę czułych mężów i partnerów.
 
I tak trzymaj. Ja podeszłam do transferu 6-sty raz z myślą- ostatni raz bo psychicznie nie wytrzymam. Nie miałam siły. Po transferach i lekach miałam liczne histeroskopie, kolposkopia i elektro- Coś tam. Raz operację na otwartym brzuchu. Liczne narkozy i wypadanie włosów, leki i wolne w pracy. Zero planów na życie czy wakacje tylko wszystko pod invitro i to czekanie. 5 lat to dla mnie za długo.
po za tym wsparcie w mężu takie że nie poddajemy się i ostatnio nic po za tym ( od roku).

A teraz przestraszył się pozytywnego testu i nie wiem czego. Ma chyba depresję i nie chce dziecka i chyba mnie też.

Dziewczyny nie wyrabiam. Nie wiem jak się cieszyć. To jest invitro z komórką dawczyni i jego nasienia a on się rozmyślił. Istna paranoja. Czuję żal i ból i nie wiem co z tą sytuacją zrobić.
Zazdroszczę czułych mężów i partnerów.
Posłuchaj - on pewnie nie ogarnia jeszcze, że to się udało. Ty czujesz zmiany w swoim organizmie, masz to namacalnie, facet nie. Masz się cieszyć :) to Twoje dziecko, Twoj cud! Ty dałaś radę! Nie wiem czy to Cię pocieszy, ale nawet gdyby w najgorszym razie Wam nie wyszla wspolna droga - Ty jestes wygrana! Mówię to ja - która zdecydowała się na samodzielne macierzyństwo, mam absolutne zero wsparcia w rodzinie, a mimo to nie tylko daję radę ale jeszcze bezczelnie jestem z tego dumna i szczęśliwa! Ciesz sie ciążą i dzidzią! Kiedy poznasz pełć?
 
Posłuchaj - on pewnie nie ogarnia jeszcze, że to się udało. Ty czujesz zmiany w swoim organizmie, masz to namacalnie, facet nie. Masz się cieszyć :) to Twoje dziecko, Twoj cud! Ty dałaś radę! Nie wiem czy to Cię pocieszy, ale nawet gdyby w najgorszym razie Wam nie wyszla wspolna droga - Ty jestes wygrana! Mówię to ja - która zdecydowała się na samodzielne macierzyństwo, mam absolutne zero wsparcia w rodzinie, a mimo to nie tylko daję radę ale jeszcze bezczelnie jestem z tego dumna i szczęśliwa! Ciesz sie ciążą i dzidzią! Kiedy poznasz pełć?
Jestem teraz w 10 tygodniu. Prenatalne w 13 tygodniu (pappa) nie wiem czy będę robiła dodatkowe z krwi a jak tak to zrobię i płeć.
 
reklama
Kataryna 83 Ty się nie martw! Nie rozmyślił się tylko przestraszył zmian. Jedna ginekolog do mnie żartowała że faceci nigdy nie sa gotowi na dziecko. Wczoraj w nocy siedzę na tym SOR , wszystkie laski z facetami . Tylko ja sama. Spał w chacie na pietrze, nawet się nie obudził jak wyjechałam w nocy więc się nie licytujmy 🤩
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry