reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

ano

ja po dwóch miesiącach pracy w stylu caterinki - miałam dosyć i wybrałam uboższa wersję życia - za to z dziećmi

trudny wybór - ale ja miałam okazje zasmakować łzy Piotrusia jak m,nie widział od czasu do czasu i to mi wystarczyło

tak samo z rozstaniami rodziców wolę mieć mniej niż by ktoś miał jechać do lepszych krajów i przysyłać mi kasę np na dom.

trzeba wybierać - ja wolę gorzej ubrane, w małym mieszkanku ale moje dzieci

potem jak jak już skończę zarabiać czy gonić za czymś innym okazałoby się że dzieci już są duże i ten piękny domek o którym marzyłam dla rodziny - zostanie tylko dla mnie

nie pisze tego by kogoś skrytykować, ale po prostu sama przeżyłam prace po ok 14-16 godzin dziennie z jednym dniem wolnym w miesiącu - i wiem że wiecej na to nie pójdę - wolę dzieci.
 
reklama
Catherinko - naprawdę Ci współczuję Twojej sytuacji i zdaję sobie sprawę, jak jest Ci smutno i ciężko. Mam nadzieję, że to jest przejściowe i że uda Wam się jakoś inaczej zorganizować Wasze rodzinne życie, żebyście mogli być naprawdę razem. Bardzo Ci tego życzę i mocno trzymam kciuki. I dobrze, że się tu wyżaliłaś, to czasem pomaga.

Milla - a co się stało?
 
catherinko. Mocno cię ściskam! życzę dużo siły i zdrowia. Może uda Ci się wcześniej wyjść z choróbska i przywieziecie Filipka. Trzymaj się kochana i nie daj się złym myślom!
Rozumiem Twoje rozdarcie i chyba tylko tyle mogę napisach, że musicie jakoś przez to przebrnąć.
Nie myśl, ze jesteś złą mamą, bo tak nie jest. W życiu są bardzo różne sytuacje i nieraz nie da się nad tym wszystkim panować, trzeba odpuścić, żeby jakoś przeszło, bo człowiek nieraz bezsilny wobec rzeczywistości, niestety.
Myślę, że Filipkowi nie jest źle u babci, ale tez wiem, że Tobie jest bez niego ciężko, ale niestety - to jedyne wyjście na dziś...
nie zadręczaj się, przecież robisz wszystko, żeby było dobrze...

A co do pewności, że dziecko wie, że mama go najbardziej kocha... myślę, ze Filipek to czuje, jak się widzicie, bawicie.
Pomyśl, że już niedługo Święta. będziecie razem.
ja na te Święta bardzo się cieszę, bo wiem, ze to będą chyba takie pierwsze "świadome" Święta naszych dzieci :tak:

Kasia, jeszcze raz ściskam!!!!

Milla, nadawaj co się dzieje. Może coś poradzimy ;-)
 
No moje Drogie Cioteczki, moja szpitalna przepustka powoli dobiega końca! Jutro o 7 rano mam stawić się na oddziale i naprawdę mam nadzieję, że jutro o tej porze będę już dawno po zabiegu.

Nie mam już sił na kolejną anginę i na kolejne oczekiwanie na zabieg.

Rozważajcie więc tu różne kwestie dalej - poczytam jak wrócę.

Trzymajcie za mnie jutro kciuki - po pierwsze żeby doszło do zabiegu, a po drugie żeby wszystko się udało!

BUZIACZKI DLA WAS I MALUSZKÓW!
 
reklama
ivka trzymaj się cieplutko i żeby Cię żadne choróbsko nie złapało:happy: A. Ty "zołza" jesteś (ŻARTUJĘ) mętlik siejesz i się zwijasz do szpitala:rofl2::happy::-p

Catherinko jeszcze chwilka i się wszystko ułoży i będziesz z Filipkiem cały czas:-)

A ja mam dziś doskonały humor....wyrwałam się z domu na samotne zakupy...........bosko....................:-p:laugh2:Ostatni prezen zakupiony na allegro i już muszę tylko czekać na zakupy i święta oczywiście:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry