Cześć dziewczyny,
dziewczynom "zafasolkowanym" ogromnie gratuluję i zazdroszczę. Też chcemy drugiego dzieciaczka, ale coś mi się hormony zbuntowały i kapa :-(,już mi lekarka jakieś leki zapisała, zeby wszystko wróciło do normy.
Mam ogromnie zaległości w czytaniu Was, ale czasu mi brakuje baardzo.
Kończymy nasz domek- ostatnie dni malowaliśmy już sufity i ściany
, zostały jeszcze do położenia podłogi i w II połowie stycznia przeprowadzka- huraaaa!!!!
W pracy kociołek- nie cierpię końca roku, bo wszyscy czegoś chcą i jest kupę roboty.
Kinia gada już coraz więcej- przez ostatnie dni na wszystkie pytania i nie tylko pytania odpowiada " dobse"- taka zgodna to jeszcze nigdy chyba nie była
dziewczynom "zafasolkowanym" ogromnie gratuluję i zazdroszczę. Też chcemy drugiego dzieciaczka, ale coś mi się hormony zbuntowały i kapa :-(,już mi lekarka jakieś leki zapisała, zeby wszystko wróciło do normy.
Mam ogromnie zaległości w czytaniu Was, ale czasu mi brakuje baardzo.
Kończymy nasz domek- ostatnie dni malowaliśmy już sufity i ściany
, zostały jeszcze do położenia podłogi i w II połowie stycznia przeprowadzka- huraaaa!!!!W pracy kociołek- nie cierpię końca roku, bo wszyscy czegoś chcą i jest kupę roboty.
Kinia gada już coraz więcej- przez ostatnie dni na wszystkie pytania i nie tylko pytania odpowiada " dobse"- taka zgodna to jeszcze nigdy chyba nie była

. Częściowo obarczam za to przebijające się dwie górne 3. Na dole też napuchnięte dziąsełka. A że głosik ma niczego sobie, to głowa mi pęka chwilami.
,ale udało nam się go uspokoić całe szczęście - wg relacji babci nawet na fajerwerki się nie obudził 

