reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Kinga, masz rację - moi darli i drą koty całe życie, moja siostra kiedyś im powiedziała, że zmarnowali życie sobie i dzieciom, bo nie mogli się dogadać, ale oni chyba w ten sposób się kochają ;)
moja mama nie może przezyć, że nie nadaję na Krzyska, nie skarżę się, dla moich - my za bardzo się migdalimy, jesteśmy ZA spokojni i to dla nich podejrzane ;) szczególnie dla mamy ;) przyzwyczaiłam się przez te 8 lat ;)
 
to jest inne pokolenie, oni lubią tanie sensacje....... nieraz nie mogą zroaumieć, że problemy najlepiej rozwiązywać w 4 oczy i we własnym domu....
 
szkoda gadać :) może przez to moja mama po prostu nie panuje nad swoimi emocjami - moze w ten sposób martwi sie o mnie ;) i dlatego ja się denerwuję, bo wyszukuje problemów tam, gdzie ich nie ma i spięcia gotowe! ;)
 
Kinga - powinnaś być psychologiem, skąd zmasz moja mamę? ;) mama kocha opowiadać o problemach, kłótniach, roztrząsac czyja wina itp, niekiedy udawałam, że mnie nie ma w domu ani pod komórką, bo nie chciało mi się wysłuchiwać ;)
 
:) No coś TY!!

Uśmiechnęłam sie, bo moja sąsiadka twierdzi tak samo...Sama nie wie, kiedy mi się zwierza z takich rzeczy, że jestem w szoku ;)

To miłe
 
reklama
oby nigdy nie przeniosło się na Ciebie ;)

Kochana, brykam się myć i spać. Może cos poczytam, bo od czasu gdy znalazłam to forum, to siedze przyklejona do kompa i nie mam na nic czasu....

Wy moje nowe koleżanki!!! :)

ściskam Ciebie i dzieciątko. Popukaj mu ode mnie ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry