U nas piękna pogoda a ja w łóżku z nakazem leżenia. Ostatnie 3 dni w szpitalu i negocjowaniu z wariująca macicą, że na poród jest zdecydowanie za wcześnie. Na szczęście sytuacje lekarze opanowali ale we wtorek nie było mi do śmiechu. Teraz 2 tony leków i oszczędzanie się, dozwolony 1 spacer dziennie o ile brzuch pozwala. Jeszcze 2 miesiące w dwupaku powinnam wytrzymać.
W szpitalu mój synek stał się córeczką ... Więc chyba dopiero po porodzie dowiem się kogo mój brzuch skrywa.
Kasianka bosko wygladasz na avatarku.