iwosz - czytasz w moich myślach - właśnie basen! - muszę męża namówić popołudniu.
niezły był z was duet na torze - staruszek i ciężarówka

, ale lepiej z takim pływać niż ze żwawym 40-latkiem- ci najczęściej strasznie chlapią i kopią na boki - cały tor ich, na szczęście wytrzymują najwyżej 15 min

a z tym mieszkaniem - też firanek nie mamy, mebli nie za dużo - jestem przeciwnikiem zbędnych gratów, półeczek i szafek na duperele, posiadamy tylko meble niezbedne do życia i mieszkamy od roku po generalnym remoncie - pojęcia nie mam co jeszcze mogłabym sprzątnąć?
agao - aż mi głupio!, już nie marudzę! - nieśmiało tylko bąknę, że tez mi się chce rzygać po wszystkim dosłownie ...
idzia - no wlasnie, skonam tam z zazdrości, pocieszam się tym, że u znajomych, z którymi jedziemy (12 osób) poza paroma wyjątkami, zapał do jazdy często kończy się o poranku (czyt. południa), gdy wstają po całonocnej imprezie i tylko my byliśmy zawsze tacy, że leczyliśmy skutki poprzedniej nocy na stoku

:laugh: