Rany, dziewczyny, raptem niecale 3 dni mnie tu nie bylo, a tu tyle problemow i tyle pisania

Z tego co piszecie wynika, ze teraz zly humor i depresja to calkiem normalny stan, bo chyba wszystkie to macie. Czyli nie ma sie co martwic
Ja na szczescie czuje sie bardzo fajnie (chociaz zdarzyla mi sie mala awanturka w czwartek z moim ukochanym mezem). Ale potem odwiedzilismy tesciow i humor sie poprawil niesamowicie wprost
Po pierwsze- bylam na badaniach i wszystko ok

I krew i mocz, i usg. Corunia (prawie na 100 %) wazy 1400 gramow, lozysko prawidlowe, maly problem na razie z ulozeniem, bo mala lezy poprzecznie i nie bardzo ma ochote sie obrocic, ale ciagle jest szansa, ze to zrobi (jak nie to cesarka, brrr! mam nadzieje, ze unikniemy tego!).
Po drugie- bylam z tesciowa na pierwszych malych zakupach ;D Ja wybieralam ciuszki (alez przesliczne!!!) a ona placila

Bardzo lubie takie zakupy ;D Mam teraz juz calkiem sporo maluskich ubranek
Po trzecie, zamowilam sobie z wydawnictwa Akapit Press 3 ksiazki Musierowicz i wlasnie 2 przeczytalam, co wprawilo mnie w doskonaly nastroj. Tym lepszy, ze czeka na mnie jeszcze jedna smakowita ksiazeczka

- polecam to wydawnictwo- aktualnie nie placi sie za przesylke (przynajmniej w przypadku ksiazek Musierowicz), przysylaja ksiazki bardzo szybko (u nich sa tansze niz w markecie czy ksiegarni) i na zaplacenie ma sie 2 tygodnie po odebraiu paczki
No, mam nadzieje, ze moj optymistyczny nastroj udzieli sie i wam
Aha- jesli chodzi o spanie, to mi sie najlepiej spi od 23 do 3 nad ranem a potem od 6 rano do 10

W miedzyczasie czytam ksiazki i podjadam
