reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

izka-mummy-to-be pisze:
kasiula - mozemy sobie reke podac, ja tez siedzialam w szpitalu 6 dni bo maly sie zazolcil, nie obylo sie bez depresji z tego powodu ale na sczescie juz w domku i teraz jestesmy szczesliwi ze jestesmy juz w trojke:)
znam to ja beczalam jak bobr pol nocy jak sie dowiedzialam w piatek rano ze zostaje do soboty
a na sobotnim badaniu malej jak doktor powiedzial ze poziom jest juz bezpieczny ale jeszcze doba naświetlen nie zaszkodzi to myślalam ze mnie krew zaleje

ale jak mowisz na szczescie juz w domciu



kelts pisze:
mi sie dzieje dzis cos dziwnego."zatyka mnie". tak jakbym sie czegos styrasznie bala-to przychodzi falami,w sumie co chwile- serce mi wali i sciska mnie za gardlo. nie wiem co to moze byc??? dzidzia ma sie normalnie tzn wierci sie no i oczywiscie nie mam zadnych skurczy. ale te dziwne "napady" i strasznie nieprzyjemne...

ja tam mialam po porodzie nie moglam zlapac tchu klatka piersiowa mi sie sciskala
 
reklama
iwosz pisze:
powodzenia Monika!!! Potem bólu się już nie pamięta...Naprawdę - nie spodziewałam się tego ale natura jest sprytna.
Śpię szczątkowo od 4-ech nocy, biust mi paruje i boli, ale pupa boli coraz mniej ;D i dzięki temu żyję...W ogóle jak na drugi dzień po porodzie okazało się, że jestem mniej obolała niż tuż "po" to dostałam takiej energii i sił do życia, że ho ho...
Dziewczyny - wszystko jest do przejścia!!!

iwosz - ładnie nas pocieszasz :) ;D ;D ;D ;D ;D ;D
 
Sylwia! Nie odbieraj tego aż tak do siebie. Ciekawe, czy Ty chciałabyś wychodzić ze świata w którym ciepło, miło, jesteś ciągle najedzona, wody pod dostatkiem... A tu: zima, plucha, śnieg pruszy... i co najgorsze ta droga z tamtąd tu jest wąska... ;D ;D Nie męcz się, nich posiedzi :)
 
Ja juz nie wyrabiam :( Tak sie nastawialam na ten porod w zeszlym tygodniu a tu ciagle nic tylko jakies mylace objawy. Cos niby przepowiadaja tylko na kiedy ???
W tygodniu troszke pocieszaly mnie zakupy, ale dzis niedziela, sklepy zamkniete, ksiazki zadnej nowej nie mam... :( Juz nie mam sily na to czekanie :(
 
Sylwia, ja mam tylko nadzieje, ze nie bede czekac jeszcze 2 tygodni ??? Bo to juz bedzie ponad moje sily :( A jak ty sie trzymasz ?
Jak pojade na porodowke to na bank dam ci znac smsem - chyba ze ty tez juz bedziesz rodzic i nie odbierzesz :)
 
Ja mam pytanie (raczej do tych mam które jeszcze czekają)- czy Was bolą piersi ????? Ja czasem czuję tak potworny ból, że zaczynam się obawiać czy tam w środku wszystko w porządku :( gin nie badał mi ich ani razu od początku ciąży, a pewnie powinien..
 
Aniam pisze:
Ja juz nie wyrabiam :( Tak sie nastawialam na ten porod w zeszlym tygodniu a tu ciagle nic tylko jakies mylace objawy. Cos niby przepowiadaja tylko na kiedy ???
W tygodniu troszke pocieszaly mnie zakupy, ale dzis niedziela, sklepy zamkniete, ksiazki zadnej nowej nie mam... :( Juz nie mam sily na to czekanie :(

Aniu, możemy podać sobie dłonie! Ja też nastawiłam sie na zeszły tydzień, ale przeleżałam go. Pobolewa mnie brzuch, dziś mam cały twardy jak kamień i cisza... Załamka

Do tego cały czas myslę: co to mnie czeka? A jak nie dam rady??? Już chcę być z 7 cm rozwarciem!!!
 
reklama
a ja mam jakies schizy i w nocy przez to nie moge spac bo wyczekuje jakichs skurczów ;D ;D ;D ;D
ja chce juz urodzic bo nie chce mi sie juz czekac dwoch tygodni do terminu :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry