reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

ja niekeidy specjalnie nie odkładam emilki do łóżeczka żeby mi sie nie robudziła jak chce coś zrobic w domu
wiem ze to niedobre przyzwyczajanie dziecka]
ale jak usypia na łózku to ją zostawiam
a teraz najczesciej zasypia w bujaczku i nie zanosze jej do łóżczka
 
reklama
to i ja się dołączę - wczoraj wielki ryk od 16 do 20 - nic nie pomagało, w końcu usnął po kąpieli; w nocy na początku ładnie spał aż do karmienia o 4 - niby się najadł ale jeszcze szukał piersi więc mu ją dałam a on zaczął sobie memłać i wypluwać - no to ja zabieram a mały potwór w ryk... no daję mu znowu, a on memła itd.... - w końcu położyłam go płaczącego do łóżeczka i powiedziałam Piotrkowi żeby się nim zajął, bo ja już nie mogę - i tak od tej czwartej spał może godzinę - tak to cały czas wielki ryk - z tych rozdzierających... usnął właśnie - boję się go odłożyć (już raz próbowałam i skończyło się płaczem)...Nie wiem co się dzieje - bąki puszcza, kupę robi, najedzony aż mu się ulewa... A ja mam wyrzuty sumienia, bo się irytuję na niego ....Leży u mnie na brzuchu - jestem chwilowo "ufotelniona"...
 
dziewczyny nasze dzieci nami rzadzą. chcą mamy i tyle. Rozwydrzyłyśmy je. MÓwie tak bo mój robi dokładnie to samo. wczoraj kupiliśmy karuzele i jak na razie leży w łóżeczku. W nocy treż mam dosyć mamlenia cycka. zjadłby jak człowiek i byłoby ok. a tu nic. budzi dię około 3 i tak mam do 6:30 z mama wtulony ogląda świat. w przyszłym tygodniu ucze go spać w łóżeczku bo kręgosłup mniejuż boli od spania z małym. śpie wygięta żeby mu czasami krzywdy nie zrobić. Nawet normalnie się obrucić nie mogę - bo mały łóżeczka też nie lubi. Ach te nasze bestje :)
 
zaraz nastąpi próba odłożenia...
Nasz Krzymek śpi ( jak już śpi) w łóżeczku - od początku...Sporadycznie u mnie na brzuchu jak siedzę / leżę w fotelu przed kompem...
 
reklama
i ja dolaczam
moj tez nienawidzi lozeczka-doslownie jakby go pazylo ::) usnie z nami w lozku a jak go odkladam to zaczyna marudzic, i krzyczec-ale nie placze to tylko takie wydzieranie
zauwazylam ze musi twardo usnac zanim go rusze
maz sie smieje ze komu by sie chcialo spac w takiej klatce ;)

ja tez praktycznie sama maz w pracy,jak ma wolne to cos tam zalatwia
czasami tez mam dosc,nawet raz krzyklam na takiego maluszka-taka wyrodna matka jestem(ale tylko raz i juz wiecej tak nie zrobie-tydzien mnie wyrzuty gniotly)

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry