reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

ja też sama - Piotrek na konferencji na Mazurach, ale dzień spędziłam towarzysko - najpierw na slubie kolegi a potem odwiedziłam swoją starą wspólnotę - rany, jak mi ich brakuje - nie zdążyłam z każdym porozmawiać - tyle czasu, tyle tematów.... dopiero wróciliśmy (ja z Krzymkiem)

a jutro na piknik lotniczy do Góraszki - pierwszy raz - ciekawe jak będzie?
 
reklama
mamaoli pisze:
osinka spokojnej nocki :)

kati ja też często czuję się jak samotna matka..

a dziś kiedy mój Michał miał wolny dzień to jakoś spejalnie tego nie odczułam. Biegałam jak zwykle w porze kąpieli od jednego dziecka do drugiego a on jak już kończyłam kąpiel Maksia głópkowato pytał czy mi pomóc ::) Jestem wściekła i chce mi się wyć!!!
a on już śpi
i ma w dupie...
To jest tak bo facet rozumie siedzenie w domu za zwyczaj jako wypoczynek- moze sie pogapic w TV,poleniuchowac,pospac do pozna...no przeciez nie jest w pracy,nie.A my ze nie mamy nigdy wolnego to nikt nie zauwaza.I co z tego ze nie chodzimy do pracy,jak i tak caly dzien i noce mamy zajete.Czasami mam wrazenie ze jestem na 24 godzinnym dyzurze :(
 
to tak jak ja :)

My wczoraj odsapneliśmy. Byliśmy u koleżanki na imieninach. Czułam się cudownie wśród ludzi. Zachwyty nad Karolą nie miały końca!!! :) To miód na moje matczyne serce.

A pojechaliśmy tam WŁASNYM SAMOCHODEM!!! Nie przeszkadzało mi nawet, że coś stuka w nim i puka. Jest NASZ!!!! :)
 
Oj czasem mi sie marzy ,żeby tak przez pare dni chodzić do pracy :) ale bym sobie odpoczeła....
Tyle że jak już będzie taka mozliwość to muszę jej poszukać i pewnie łatwo nie bedzie
Firma w której pracowałam przed urodzeniem Oli już nie istnieje :(

Kinga, gratuluje autka!
 
Aniam pisze:
Osinko- cos ty zjadla ? ;)

uwierz Aniam że nic nie zjadłam nowego! najgorsze jest to, że teściowa nawiozła mi nektarynek, brzoskwiń, bananów, a ja nic z tyvch owoców nie zjadłam, wszystko wmłócił Krzysiek
ten kryzys u Agatki narastał, z dnia na dzień było gorzej, noc była spokojna, już wczoraj całe popołudnie przespaliśmy razem, dziś teś śpi, trochę rano stękała po jedzeniu, ale wynosiłam ją, wycałowałam i jest ok

może to moje nerwy? kilka dni denerwowałam się dość mocno... (nie na teściową ;) )
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry