reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

magdalenaB pisze:
u nas jest tak ze pawel pracuje od 7 do 16 ale wraca okolo 17 nastej, jest strasznie padniety, je obiad i zasypia na okolo 1- 1,5 h wiec nadal ja opiekuje sie bartkiem pomimo tego ze pawel teoretycznie jest w domu, gdzies okolo 18nastej 19 nastej idziemy na spacer i po 20 wracamy potem kapiel, karmienie (ale w tym uczestniczy pawel) karmi malego po kapieli potem oddaje mi  a ja maluszka usypiam, choc pawel czesto probuje usypiac malego zazwyczaj to konczy sie marudzeniem bartka wiec i tak ja to przejmuje :)
ale nie marudze bo tak juz sie przyzwyczilam a inaczej nie da rady bo pawla ciagle nie ma nawet w soboty pracuje, pozostaje tylko niedziela :(

Magda, ale zatęskniłam za czasem urlopu macierzyńskiego... :) Teraz taki wspólny spacer będzie możliwy tylko w weekend /o ile Marcin nie będzie pracował/... :(
 
reklama
KingaP pisze:
a ja odbyłam sobie seans dla urody  ;D ;D ;D Rafi zajął sie Karolą (z przerwami na jedzienie), a ja: wykapałam się, wypeelingowałam :) , nogi pierwszy raz od chyba roku wydepliowałam. W między czasie obejrzałam sobie DETEKTYWÓW :). Teraz schną mi paznokietki u rąk (nie mogę za mocno walic w klawiaturę  ;D ;D ;D ). zaraz ide praswoać i na koniec pomaluję paznokietki nożne :) jestem happy :)

Kinga - Super! :) Mi też się tak marzy, no może w weekend da się zrobić :)
 
polecam :) od razu lepiej sie wstaje :)

dziś wymyłam łepetyne i jestem happy :)

zaraz jade do mamy, pojde do hurtowni dzieciecej po gąbkę do wanny, żeby kąpać Karolę w dużej wannie, bo mała jakoś mało atrakcyjna się stała...

u nas dziś 20 stopni, mało słońca, jest fajowo :)
 
Kinga - fajnie, że znalazłaś chwilę dla siebie - oby tak dalej!!!

A ja jutro, w ramach poprawy miernego ostatnio samopoczucie, zabieram się z Piotrkiem do Gdańska - on jedzie do klienta a ja zmienic klimat choć na chwilę; a w piątek na wieś do babci mojej - oby pomogły te wojaże bo staję się nie do zniesienia dla otoczenia....

Nie wim co się dzieje, ale mniej więcej miesiąc przed przeprowadzką do teściów zaczęłam popadać w doły jakoweś i tak się to ciągnie do dziś - nie mogę "przeskoczyć" czegoś w swojej głowie i mimo tego, że teście są w miarę ok to jest mi tu źle bardzo - i nic nie pomaga, że to tylko na chwilę a nie na całe życie.... Może jak zdecydujemy się na kupno mieszkania to zabłysnie światełko w tunelu.....
 
iwosz: musisz uzbroic sie w cierpliwosc, ostatnio duzo zmienilo sie w twoim zyciu : krzymus, mieszkanie... daj sobie troche czasu. nie zadaj zbyt duzo od siebie!!! nikt cie nie pospiesza chyba, wiec ty tez daj sobie troche wiecej czasu!! ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry