catherinka
Marzec'06 i Lipiec'09
magdalenaB pisze:u nas jest tak ze pawel pracuje od 7 do 16 ale wraca okolo 17 nastej, jest strasznie padniety, je obiad i zasypia na okolo 1- 1,5 h wiec nadal ja opiekuje sie bartkiem pomimo tego ze pawel teoretycznie jest w domu, gdzies okolo 18nastej 19 nastej idziemy na spacer i po 20 wracamy potem kapiel, karmienie (ale w tym uczestniczy pawel) karmi malego po kapieli potem oddaje mi a ja maluszka usypiam, choc pawel czesto probuje usypiac malego zazwyczaj to konczy sie marudzeniem bartka wiec i tak ja to przejmuje
ale nie marudze bo tak juz sie przyzwyczilam a inaczej nie da rady bo pawla ciagle nie ma nawet w soboty pracuje, pozostaje tylko niedziela![]()
Magda, ale zatęskniłam za czasem urlopu macierzyńskiego...