reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Osinko, moze to cos w powietrzu, bo moja Ola tez na chwile sama zostac nie chciala, nawet napic sie nie mialam jak. Jak juz zasypiala ze zmeczenia a ja wychodzilam z pokoju to od razu byl ryk.
 
Aniam pisze:
Osinko, moze to cos w powietrzu, bo moja Ola tez na chwile sama zostac nie chciala, nawet napic sie nie mialam jak. Jak juz zasypiala ze zmeczenia a ja wychodzilam z pokoju to od razu byl ryk.

sama nie wiem co to było, ale obiadu w końcu nie zrobiłam - tak na dobre Agata usnęła o 13:30 i spała do 16:30, potem też na spacerze, w sklepie itp.
mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie spokojniejszy - mam zamiar wysprzątać w domu, 2 tyg. nas nie było, wszędzie jest kurz wrrr
 
nie zabki jeszcze nie ida, z brzuszkiem tez ok, jak przy niej leze to spi, nie moge sie oddalic. Moze dlatego ze na weekend wpadl do nas tatus a w poniedzialek pojechal z powrotem do Wawy do pracy ? Czyzby poczula sie zagrozona ???
U nas burza byla ogromna, ale po niej powietrze nadal duszne i parne. :(
 
KingaP pisze:
jeszcze Wam się zapomniałam czymś pochwalić.

robiłam ogórki kiszone... (jeśli jesteś mało wytrzymała lub karmisz dziecko, nie czytaj ::) )

naładowałam do słoików wszystko co trzeba, zalałam zalewą - po sam "czubek", zakręcłam słoiki, wsadziłam do gara, zagotowałam (!!!) i teraz od dwóch dni syczą... czekam na eksplozję... Obie mamy kazały mi zostawic to tak jak jest...

I jak ja mam się dobrze czuć??? ::)

;D ;D ;D Ale się uśmiałam z tego "syczenia" ;D ;D ;D Dobrze, że nie rozmawiałam wtedy z klientem ;D ;D ;D
 
reklama
ja tez marze o wyjsci
bo tak to tylko do biedronki i z malym na spacerze
super atrakcje co :P
ale w weekend wyciagne gdzies meza-dziadek zostanie i ewentualnie moj brat-chociaz ostatnio namietnie szuka zony 8) chyba mu odbilo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry