reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

benita_29 pisze:
Ale jak ucho to przeciez nie bedzie ja bolalo tylko w nocy  ::)
Mamaoli, a co robil Maks,mial jakies obiawy ze Cie naklonilo do lekarza pojsc??????.

benita ja nie twierdzę że ucho, zwłaszcza jak piszesz że przez dzień jest radosna ::)
po prostu myślę że nie zaszkodzi poradzić sie lekarza

a Maks miał w piatek i sobotę stan podgoraczkowy a w niedziele nie zasnął przez cały dzień i marudził a w poniedziałek to już był płacz od 5 rano..
 
reklama
Jezu, ja też ledwo dziś żyję!!!! Moja Agata wstała o 6:30 i nie spała cały dzień! Co za koszmarrrr! Zasnęła dopiero o 22:20. Nie wiem co jej było, ale musiałam być w zasięgu jej wzroku, inaczej był lament.
Chyba ją ostatnio na BB przechwaliłam. ;) ::)
 
A teraz powiedzcie mi dziewczyny DLACZEGO ceny mieszkań w Warszawie i okolicach sięgają niebios???
DLACZEGO mając tak odpowiedzialną pracę zarabiam takie grosze???A jakiś bubek wymyslający głupie reklamy zarabia ogromne pieniądze????
DLACZEGO....DLACZEGO....DLACZEGO.....mogłabym tak godzinami...ale wam daruję ;)
 
benita_29 pisze:
Pytia,pewnie ze probowalam dac Majce kaszke i raz sie nawet udalo ze spala bardzo ladnie,ale to byl raczej przypadek.Czy je kaszke czy nie i tak marnie spi.Moze naprawde zabki ???????A co do Bartka to nie ma mowy zeby w nocy nawet raz wstal zamiast mnie.NIe wstanie nawet o 6 rano a co dopiero po nocy.Twierdzi ze kiedy idzie do pracy to musi byc wyspany.A kiedy nie idzie do pracy,to nie wstanie bo...taki juz jest.Nie mozna mu wytlumaczyc ze jak jezeli siedze w domu to nie oznacza ze nic nie robie bo zajmowanie sie niemowlakiem to wymaga bardzo duzego poswiecenia sie i potrzeba do tego duzo energii i ze sen nocny to nie to samo jak sen dzienny...Co tu powiedziec jeszcze oprocz tego ze naprawde gratuluje udanego meza!!
Benitka a ja mam propozycję zostaw męża z Majką na kilka godzin i wyjdź np. do fryzjera albo z koleżanką i zobaczymy czy mąż zmieni zdanie na temat zajmowania się niemowlakiem
Mężczyźni mają mylne wyobrażenia na temat opieki nad dzieckiem. Mam 23 letniego brata -student 5 roku i ostatnio powiedział że mnie podziwia i że nigdy nie przypuszczał że opieka nad dzieckiem jest taka ciężka. ;D ;D ;D

Catherinka - a propos mojego brata to ma tak samo na imię jak Twój Filipek i dodam że urodził się w dzień matki (ale mama była szczęśliwa a ja miałam wtedy 6 lat więc to pamiętam)
 
Dziewczyny, wam sie tak latwo radzi Benicie ale ja ja dobrze rozumiem i wiem ze te rady moga byc niewykonalne. Moj maz jest podobny do twojego, Benito. Tez ani razu w nocy nie wstal, jeszcze sie wyniosl do drugiego pokoju kiedy Ola w nocy plakala. A jak ja zostawilam kiedys z nim to jak wrocilam to dziecko plakalo na caly glos w wozku w przedpokoju a on siedzial w pokoju i gral na kompie.
Tlumaczyl sie, ze nie umial jej uspokoic i nie mogl zniesc placzu, wiec ja zamknal sama w przedopkoju a sam zalozyl sluchawki na uszy !!! Dlatego chocbym miala na pysk padac to ich samych na dluzej nie zostawie i juz bo nie zamierzam teraz kosztem dziecka meza wychowywac- i tak juz sie go nie nauczy a dziecko tylko sie niepotrzebnie zestresuje.
moj maz kocha Ole- ale nie potrafi sie nia sam dluzej zajac i tyle. trudno.
Za to ja odpuscilam sobie obowiazki domowe i powolutku zwalam je na niego - bedzie musial sprzatac, gotowac, itd. (tu niczym nie ryzykuje, najwyzej garnki dluzej brudne postoja, albo on bedzie glodny, natomiast dzieckiem wole zajac sie sama).
 
Aniam i Benito ja was dokladnie rozumie tez sama wstaje w nocy ale czasami prosze zeby wstal choc raz.
Ostatnio tez jak Maly plakal zalozyl sluchawki na uszy tylko ze ja bylam w domu a jakby tak mi dal dziecko do przedpokoju i gral sobie na kompie to bym mu chyba te sluchawki polamala!
 
No ja wyszlam z zalozenia, ze nie bede robic scen przy dziecku- nic dobrego z tego nie wyniknie natomiast Ola sie tylko stresowac bedzie. i ja tez. A i tak sie nic nie zmieni. No bo sluchawki bylyby polamane a dziecko i tak splakane i tak do tego jeszcze by sie awantury przestraszylo.
A tak to ja sie zajelam Olunia (oj dlugo musialam ja uspokajac), mezowi zrobilo sie glupio i jakos wszystko wrocilo do normy.

moj maz wychodzi z zalozenia, ze ja jestem matka, wiec mam instynkt, geny oraz w ogole jestem przystosowana do tego zeby zajmowac sie dzieckiem :P, natomiast on lubi bawic sie z Ola, ale jakies 15 minut, bo potem juz ma dosyc (ewentualnie chetnie pojdzie z Ola na spacer, nawet dlugi, o ile ona spi ) ;) Natomiast jego zdaniem on ma za zadanie nas bronic przed mozliwymi zagrozeniami ;) taki wspolczesny mysliwy i wojownik ;D

Faktem jest ze nikt mnie do decyzji o dziecku nie zmuszal i uwazam, ze nie moge teraz wymagac od nikogo zeby za mnie sie dzieckiem zajal (tzn. pewnie, ze dobrze byloby gdyby i maz sie do tego poczuwal, ale jesli nie to trudno - no bo co- ja mu powiem to tez twoje dziecko, on mi powie ty jestes matka i nie bedzie sie zajmowal, to mam sie obrazic i tez sobie gdzies pojsc ? Bez sensu.

 
no dobrze Aniam czyli jednak w jakis sposob go wychowujesz i mysle ze wiekszosc z nas miala to na mysli, jak sie nie uda w jedna strone to moze w druga da rade, a ja dzisiaj siedze sobie bez mojego pana, ktory szlaja sie gdzies po poznanskich knajpach, ja za to zrobilam sobie wieczor czytajacy, wzielam  z polki Buddenbruckow Manna i sie delektuje  ;)  ;) na szczescie Agatka wieczroami ladnie sypia i moge nadrabiac zaleglosci w czytaniu, kurcze brakuje mi tego czasu na czytanie...zawsze lubilam posiedziec z ksiazka a teraz ciagle cos, a nawet jak nie ma nic to czasami po prostu mi sie nie chce  :( dobrej nocy dziewczyny
 
reklama
benito co do nocnych lamentów ja ostatnio mam podobnie, nie wiem jakś plaga czy co??? Miłek do tej pory przepięknie przesypiał noc, kładłam go ok. 20 i spał do 5, 6 rano raz nawet do 7. Jakieś dwa tyg. temu mięliśmy rozpacz przez dwie doby ( w nocy się nie wyspał to w dzień ryk). W drugiej dobie zadzwoniam do pediatry i poradził by kupić żel na ząbki a jak już będzie bardzo źle to dać czopek Eferalganu dla niemowląt. Posmarowałm dziąsełka i smoka Dentinoxem i było już małemu lepiej w nocy zaczął histerię był cały rozpałony, więc dalam mu czopek i znów dentinox. Pomogło, Miłek dostał chyba temp. od tych nieszczęsnych zębów.
Co do zostawania tatusiów z dziećmi to mój Dominik bardzo mi pomaga i ma cudowny kontakt z Miłkiem. Tata jest najfajniejszy jak tylko się pojawia mały macha rączkami i nóżkami wydając niesamowite okrzyki :) Z nikim nie ma takiej zabawy jak z tatą ;)
Dominik musiał od początku na trochę zostawać bo miałam po porodzie kilka spraw do załatwiania i nie za bardzo do zrealizowania z dzieckiem. Teraz wymyśliłam, że muszę jakoś oderwać się od monotonni domowej i chodzę na aerobik w basenie. Dziewczyny polecam!!!Raz Miłek zostaje z babcią jak Dominik idzie do pracy na popołudnie, a jak tata jest w domu to z nim. Jako że basen jest na 19 a wychodzę po 18 to Dominik musi małego zabawić potem wykąpać, dać odciągnięte mleko i ululać do snu.... i nigdy nie usłyszałam, że z dzieckiem nie ma roboty. Ale zawiło się rozpisałam ;D ;D ;D ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry