A my po 3 dniowym pobycie w szpitalu :-( :-( :-(,Selinka znowu po zjedzeniu platkuw owsianych straszenie wymiotowala az wyladowalismy w szpitalu i mala dostala kroplowke zeby sie nie odwodnila. To bylo straszne :-( cala pokluta posiniaczone raczki i w dodatku welfron w glowce i 3 dni spedzone w lozeczku. Na szczescie caly czas bylam z nia, przynieslismy Selince duzo zabawek wiec jakos to wytrzymalismy, dobrze ze przynajmniej opieka byla super. Zrobiono jej takze wszystkie badanie bo podejrzewaja nie tolerowanie glutenow, ale jak na razie to podejrzenia. Do tego jak przyjechalisym w piatek ze szpitala w nocy chwycila mnie grypa zoladkowa i dwa dni spedzilam przykluta do lozka , dobrze ze moj maz byl w domu i zajal sie wszystkim. Oj mialam naprawde dosyc :-(
Od wczoraj czuje sie juz dobrze Selinka tez, teraz musze ogarnac dom, dobrze ze pogoda zrobila sie ladna swieci slonce i jest 17 stopni :-) to jakos napawa optymistycznie.